Jeszcze gramy
W
dwóch pierwszych spotkaniach decydujących o utrzymaniu w I lidze siatkarki BT
Polska Legionovia, nie sprostały w Częstochowie rywalkom. Przegrały dwukrotnie,
zdołały wygrać tylko jednego seta. - Cóż zrobić, ale jeszcze gramy – mówi nie
tracący nadziei do końca, kierownik zespołu Zbigniew Madejski
Nie da się jednak ukryć, że to jednak częstochowianki, są dużo bliżej
zrealizowania podstawowego celu. Do utrzymania w I lidze brakuje im już tylko
jednego wygranego meczu.
SPS Częstochowa w dwóch pierwszych meczach w pełni wykorzystała atut własnego
parkietu. „Pierwsze dwa sety sobotniego spotkania były jednostronnym
widowiskiem. Częstochowianki wyszły na parkiet skoncentrowane, szybciej od
zawodniczek z Legionowa opanowały emocje, grały konsekwentnie i - co
najważniejsze - skutecznie. Raz za razem SPS mocną zagrywką odrzucał rywalki od
siatki, często też udawało się ustawiać szczelny blok. W efekcie pierwszego seta
studentki Politechniki wygrały do 18, drugiego do 14. W trzeciej partii zespół
Legionovii, mając nóż na gardle, zaczął grać o wiele lepiej. Co prawda na
początku seta prowadził SPS, jednak podopieczne trenera Krzysztofa
Leszczyńskiego doprowadziły do remisu (17:17), by następnie wyjść na
prowadzenie. Częstochowianki jednak nie odpuściły i w końcówce kibice byli
świadkami sporych emocji. Do remisu 25:25 doprowadziła Edyta Węcławek, a kolejne
dwa punkty to efekt pojedynczego bloku Anny Cupisz na Marcie Staszewskiej.
Ostatni zdobyła mocnym zbiciem Marzena Nieczyporowska” - czytamy w „Gazecie
Częstochowskiej”.
- Cały zespół zagrał dobrze - oceniał pierwsze spotkanie trener częstochowianek
Andrzej Solski. - Były nerwy, ale na szczęście to my potrafiliśmy opanować
sytuację. Dużo punktów zdobyliśmy zagrywką, nieźle było też w bloku i ataku. Mam
nadzieję, że w niedzielę także dopniemy swego.
Spełniły się marzenia częstochowskiego szkoleniowca. Jego zespól wygrał także
drugi mecz, chociaż musiał włożyć w niedzielne spotkanie zdecydowanie więcej
sił. Początek meczu należał do SPS-u. Studentki Politechniki grały mądrze
taktycznie i po 18 minutach wygrały do 16. W drugim secie było nerwowo, jednak w
końcówce więcej zimnej krwi zachowały podopieczne trenera Solskiego. Przy stanie
24:24 ciężar gry wzięła na siebie Dorota Malinowska. Po jej dwóch skutecznych
zbiciach SPS prowadził już 2:0.
„Legionovia jednak nie odpuściła. Siatkarki z Mazowsza poprawiły odbiór serwisu,
częściej grały środkiem i to wystarczyło, aby wygrać partię do 17. W czwartym
secie wszystko wróciło do normy. SPS już na początku uzyskał kilkupunktowe
prowadzenie, które systematycznie powiększał. Świetnie grała Anna Cupisz,
dotrzymywały jej kroku Malinowska i Węcławek. Po 90 minutach gry w hali
Politechnik zabrzmiało chóralne "Dziękujemy" – relacjonuje „Gazeta
Częstochowska” - No, udało się - mówiła środkowa SPS-u, Izabela Kasprzyk. -
Teraz do utrzymania w lidze wystarczy nam jedno zwycięstwo na wyjeździe.
W legionowskiej ekipie zrozumiały nastrój przygnębienia: - Te dwa mecze w
Częstochowie miały podobny charakter do tego wygranego przez nas przed trzema
tygodniami, jeszcze w rundzie zasadniczej. Tyle, że tym razem role się
odwróciły. To rywalki szybciej opanowały emocje, grały rozważniej, mądrzej.
Nasze dziewczyny, niby chciały niby walczyły, miały np. w drugim secie
niedzielnego spotkania piłkę setową w górze, ale... Słabiej w Częstochowie
zaprezentowała się nasza rozgrywająca, przygotowująca się do matury Ala
Leszczyńska, nie było tak skuteczna jak zawsze Kasia Zaroślińska. Brakowało
kontuzjowanej Sylwii Pastuszko, a pola manewru ze środkowymi trener Leszczyński
nie miał w zasadzie żadnego. Cóż, co zrobić. Po tych dwóch meczach to rywalki są
zdecydowanie bliżej utrzymania w I lidze. Ale... jeszcze gramy – mówi Zbigniew
Madejski. Najbliższe mecz w Legionowie 14 i 15 bm. Czy wystarczy tylko jeden?
Czy po dwóch spotkaniach potrzebny będzie do rozstrzygnięcia tego dwumeczu,
kolejny piąty (18 bm. w Częstochowie)?
SPS Częstochowa - Legionovia Legionowo 3:0 (25:18, 25:14, 27:25); 3:1 (25:15,
26:24, 17:25, 25:16) SPS: Pietroczuk, Nieczyporowska, Cupisz, Malinowska,
Kasprzyk, Węcławek, Kędzia (l) – Solska Legionovia: Leszczyńska, Żółtańska,
Zaroślińska, Marszałek, Cabańska, Staszewska (n-l), Góralczyk (s-l) - Dąbrowska,
Chuchro (n-6), Tekiel.


