Gałczyński na wyspach
Czwartoligowi piłkarze Legionovii Legionowo pieczołowicie przygotowują się do zbliżającej się już nieubłaganie rundy rewanżowej. Nasi zawodnicy rozegrali szereg meczów kontrolnych. Ostatnio w sobotę rozgromili Sokół Serock 8:0 (6:0). W środę (numer zamykamy we wtorek – przyp. red.) przeciwnik będzie zdecydowanie silniejszy - Świt Nowy Dwór Mazowiecki
Od początku do huraganowych ataków ruszyli gospodarze i to oni za sprawą Konrada Kraszewskiego objęli prowadzenie. Chwile potem na bramkę Sokoła nacierał Grzegorz Reks. Świeżo upieczony szeregowy miał dwie stuprocentowe okazje do zdobycia bramki. Za każdym razem lepszy okazał się bramkarz przyjezdnych. Właśnie po jednej z akcji eks-wojskowego piłkę do bramki dobił Maciej Starczewski. Na 3:0 podwyższył wspomniany wcześniej Reks. – Zawsze miałem problemy ze swoją skutecznością. W meczu trafiałem do bramki, ale dosyć często miałem wiele innych okazji do zdobycia goli. Coś jest nie tak z nogami, bo oko mam dobre, jak na snajpera. W wojsku dostałem na strzelnicy piątkę - twierdzi autor trzeciej bramki dla Legionovii. Do przerwy trafiali jeszcze Roland Emmecke (dwa razy) oraz dosyć szczęśliwie Dominik Doliński. Prawy obrońca gospodarzy nie może jednak zaliczyć tego spotkania do udanego. Dosyć często dawał się w dziecinny sposób ogrywać przez przeciwników. Problem pojawiał się wówczas, gdy prawy obrońca Legionovii musiał rozgrywać piłkę. – Musimy go z tego wyleczyć, ale być może już nie długo się to uda – tłumaczy szkoleniowiec drużyny, Włodzimierz Gonoiński.
Tuż przed przerwą 17–letni zawodnik przeżył ciężkie chwile. Po potężnym uderzeniu jednego z zawodników Sokoła, piłka trafiła go centralnie w krocze. – Teraz pozostał mu już tylko zakon – żartowali sobie rozgrzewający się za linią boczną piłkarze Legionovii.
Samemu zawodnikowi nie było jednak do śmiechu. Złośliwi twierdzą, że to kara za słabą postawę w spotkaniu. – Ten incydent nie miał na szczęście wpływu na moją formę wieczorem - stwierdzi kilka dni później Doliński. – To, czy będę grał na wiosnę w podstawowym składzie, czy nie zadecyduje trener. Jestem jednak pozytywnej myśli – dodaje piłkarz.
Po przerwie wiało już nudą. Piłkarze Sokoła myśleli już raczej o końcowym gwizdku. Niestety nasi piłkarze… również. Pozostałe dwa gole legionowianie zdobyli w końcówce spotkania. Najpierw znakomitą akcją popisał się Emmecke, który minął zawodników, jak tyczki. Obrońcy nie potrafili zatrzymać piłkarza przepisowo, więc uratowali się faulem, tyle, że we własnym polu karnym. Arbiter bez wahania podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Lucky Ekwueme. – Gdzie! Do tyłu. Przecież jeszcze przestrzeli. Roland. Ty strzelaj! – grzmiał Gnoiński. – Wojtek przetłumacz mu, o co mi chodzi, bo nie wytrzymam – zwrócił się do Wojciecha Frukacza. Masażysta Legionovii dosyć wymownym gestem przekazał czarnoskórym piłkarzom, w czym rzecz. Ostatecznie do piłki podszedł Emmecke i silnym strzałem w lewy róg nie dał szans bramkarzowi z Serocka. Wynik meczu ustalił Lucky.
- Spójrzmy realnie. Przeciwnik nie był zbyt wymagający. Cieszy mnie dobra postawa chłopców. Mam mieszane uczucia co do Solińskiego. Wprawdzie, jeśli chodzi o sprawy wydolnościowe, to mało kto mu może dorównać. Jednak w jego grze jest kilka mankamentów. Najgorzej jest, gdy ma piłkę i musi ją rozegrać z przeciwnikiem. Wtedy ma dużo strat. Nie może być takich sytuacji, ze na 30 m naszej połowy on zaczyna mi dryblować, przez co stwarza realne zagrożenie utraty bramki. W składzie nie ma pewniaków. Mam ten komfort, że na niemal każdej pozycji mam zmienników. Jeśli ktoś nie będzie spełniał moich oczekiwań może być zmieniony - ocenił postawę swojego zespołu szkoleniowiec gospodarzy.
Problemy pojawiają się jednak na pozycji bramkarza. Paweł Gałczyński otrzymał ofertę pracy na wyspach brytyjskich. Młody golkiper bez wahania udał się w podróż na wyspy i tyle go widziano.
- Wiele osób zostało postawionych na nogi, aby znaleźć nam bramkarza. Bo w tej chwili mamy tylko jednego (Sebastian Dzisiewicz – przyp. red.). Jednak dobrze, że Paweł pożegnał się z nami teraz, a nie w trakcie sezonu. Być może dołączą do nas młodzi bramkarze z warszawskich klubów. Zobaczymy – kończy szkoleniowiec.
Legionovia Legionowo – Sokół Serock 8:0 (6:0)
Bramki: 1:0 Karaszewski, 2:0 Starczewski, 3:0 Reks, 4:0 Emmecke, 5:0 Emmecke, 6:0 Doliński, 7:0 Emmecke (rzut karny), 8:0 Lucky
Legionovia: Gałczyński – Soliński, Prusik, Urban, Górski – Sztobryn, Wierzbicki, Starczewski – Reks, Emmecka, Kraszewski. Grali również: Dzisiewicz, Rostkowski, Wawrzyniak, Cieślak, Ekwueme
Rywale też grają
Hutnik Warszawa przegrał w meczu towarzyskim ze Zniczem Pruszków 2:4. Bramki dla HKS-u zdobyli: Kamil Sadowski i Marcin Kamiński. Spotkanie zostało rozegrane na sztucznej nawierzchni. Znicz Pruszków - Hutnik Warszawa 4:2 (1:1)
W sparingu rozegranym w Skierniewicach Mazowsze Grójec pokonało Widzew Łódź 3:2 (1:2). Zgodnie z przedmeczowymi zapowiedziami, Widzew wysłał swoich najlepszych zawodników na mecz Pucharu Ekstraklasy z Koroną Kielce. Z Mazowszem zagrało 12 zawodników szerokiej kadry pierwszego zespołu (min. Rzeźniczak, Szeliga, Łukasz Broż, Jarmuż, Zecevic, Medzhidow, Kowalczyk, Dutka) uzupełnionych przez kilku juniorów
Mecz odbywał się w bardzo trudnych warunkach, przy mrozie oraz przy silnym, przenikliwym wietrze. W pierwszej połowie, to Widzew grał z wiatrem i osiągnął przewagę. Po 25 minutach prowadził już 2:0. Najpierw w 15 min bramka padła z karnego. W 25 min jeden z naszych zawodników zgubił piłkę pod swoim polem karnym i zakończyło się to drugą bramką dla Widzewa. W 31 min Mazowsze zdobyło kontaktową bramkę, którą strzelił Sebastian Wrzesiński. Zamknął on dośrodkowanie Danielewicza z rzutu rożnego.
Po przerwie role się odwróciły i to Mazowsze osiągnęło dość znaczną przewagę. W ataku piłkarzy letniego Grójca kibice zobaczyli 20-letniego Przemysława Łaskiego z Concordii Piotrków. W 54 min świetną akcję przeprowadził Piotr Samoraj i Mariusz Solecki, który dobił piłkę z najbliższej odległości i doprowadził do remisu 2:2. W 77 min zwycięskiego gola dla Mazowsza zdobył Sebastian Wrzesiński po kąśliwym strzale z 18 m i podaniu Łaskiego. Mazowsze miało jeszcze kilka dobrych okazji. Widzew groźnie kontratakował. Jednak doskonale bronił Czarek Przybylski.
Mimo bardzo trudnych warunków mecz stał na dobrym poziomie i młoda drużyna Mazowsza radziła sobie całkiem dzielnie. Grający w II połowie juniorzy Mazowsza (Pakos, Makowski i Tokaj) nie odstawali od reszty drużyny.
Kolejny mecz Mazowsze rozegra w środę 28 lutego również w Skierniewicach z II ligową Stalą Stalowa Wola
Polonia II - GLKS Nadarzyn 2:4
Kolejny mecz sparingowy rozegrali piłkarze z Nadarzyna. Tradycyjnie już na boisku w Pruszkowie. Pierwsza połowa zdecydowanie (poza kilkoma pierwszymi minutami) dla graczy GLKSu. Do bramki trafiali: Wróbel, Smolarow z karnego i testowany, czarnoskóry gracz, który dobił piłkę odbitą od słupka, po pięknym uderzeniu Klimkowskiego. Pod koniec pierwszej części meczu, Poloniści odpowiedzieli jednym trafieniem z rzutu karnego
Po zmianie stron mecz się wyrównał. Nieporozumienie między bramkarzem i obrońcami wykorzystał napastnik Polonii i zrobiło się 3:2. Przed remisem, piłkarzy z Nadarzyna uratował Maciek Łukowski, który obronił rzut karny. Wynik ustalił Bartek Koczur, po ładnej, indywidualnej akcji, zakończonej precyzyjnym strzałem w krótki róg bramki przeciwników.
GLKS rozpoczął w składzie: Łykowski, Dworski, Iwanek, Smolarow, Papierz, Wojtczak, Wróbel, Klimkowski, Witkowski, Figiel i wspomniany wcześniej gracz rodem z Afryki.
Ponadto na boisku byli: Wysocki, Garlej, Michalski, Koczur, Romanowski, Moczulski, Bobrowski, Ciesielski i drugi testowany czarnoskóry piłkarz.
Pozostałe wyniki rywali Legionovii
Pogoń Grodzisk - Okęcie Warszawa 4:1 (3:0)
Bramki dla Pogoni zdobyli: Milewski (dwie), Mikulski. Milankiewicz,
Pogoń: Smalec (46 Słowik ) - Wróbel, Wolski, Rokicki, Pokropek - Milankiewicz (60 Jarosiński ), P.Jakóbiak (46 M.Jakóbiak ), Kiepuszewski (46 Cimochocki ), Choderski - Mikulski (75 Brudziński ), Milewski
Narew Ostrołęka - Mamry Giżycko 4:0 (0:0)
Bramki: Wołyniec 66, 79. Baziej 58, D. Wargulewski 86.
Narew: Łyziński - Jędrzejczyk, Samsel, Sadłowski, Malanowski - Dąbrowski, Baziej, Strzeżysz, Kowalczyk - Pyskło, A. Kamiński oraz Nienałtowski, Mozol, Wołyniec, Skorupka, D. Wargulewski, Janeczko, Rudziński.
Dolcan Ząbki - Nadnarwianka Pułtusk 2:1 (2:0)
Bramka dla Nadnarwianki: JarosławWyszyński
Nadnarwianka: Salik - Elak, Lendzion, Wełna, Bobowski - Sobieraj, Iwanowski, Salamon, Zalewski - Rembowski, Janusiński. Po przerwie grali Wojtczak, Wyszyński, Warda i testowany Szydłowski.
Mazowsze Grójec – Widzew Łódź 3:2 (1:2)
Bramki dla Mazowsza: Sebastian Wrzesiński (dwie), Mariusz Solecki
Mazowsze: Pusek (61 Przybylski ) – Boryczka (46 Pakos) , Marcinkiewicz , Gnoiński (46 Makowski), Centkowski, Szary (46 Samoraj), Danielewicz, Rosłaniec ,Siciak (56 Tokaj), Solecki (68 Wrzesiński), Wrzesiński (46 Łaski), Medzhidow (46 Kaniecki) - Noga (46 Kwiatosiński), Rzeźniczak, Ł.Broź, Turek (46 Kurzawa), Dudek, Zečević, Szeliga, Jarmuż, Grzelczak, Kowalczyk (46 Knera).
Bartosz Cieślak


