Daniel śladami NowakaDaniel śladami Nowaka
W Zespole Szkół na Piaskach rozegrano półfinał Otwartej Ligi Mazowieckiej w szachach. Legion I walczył z drużyną Zieloni II Zielonka, w drugim półfinale w Wesołej zmierzyły się KS Wesoła i Maraton Łomża
Po niezwykle zaciętych bojach do finału awansowały Maraton oraz KS Wesoła, a Legion będzie walczył w ostatniej rundzie rozgrywek o brązowy medal. - To wielki sukces, choć po niedawnej serii sukcesów szachistów Legionu apetyty były większe – relacjonuje nam Łukasz Miętek, instruktor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.
Najlepszy pojedynek rozegrał najmłodszy członek drużyny Daniel Zalewski, choć jego przeciwniczka była teoretycznie o klasę lepsza. - Po debiucie Daniel stał o niebo lepiej, w grze środkowej metodycznie wzmacniał pozycję i z pomocą subtelnych pozycyjnych manewrów pewnie kroczył ku zwycięstwu. Zachwyciła mnie jego pewność siebie, siła koncentracji i olimpijski spokój. Trochę obawiałem się, czy wytrzyma psychicznie tak ważny mecz, ale zdał ten trudny egzamin celująco, w dodatku dając pozostałym (starszym!) prawdziwą szkołę odporności i opanowania. Siedział tam niczym mały Budda, regularnie i szybko wykonując silne posunięcia, a jego monumentalny spokój dosłownie promieniował dokoła, niszcząc w przeciwniczce ostatnie pokłady odwagi i woli walki. Wypalił ją tym promieniowaniem, pokonał najpierw psychicznie, a potem na szachownicy- jego roztańczone figury wdarły się do obozu rywalki, we wściekłym tańcu pożogi i zniszczenia rozszarpały pozycję króla, bezlitośnie stratowały jego gwardię, a potem zadały „cios łaski”- mat! Daniel w pięknym stylu pokonał silniejszą, bardziej doświadczoną szachistkę, pokonał ją na szachownicy i poza nią, a zajęło mu to zaledwie godzinę! Mamy w Legionowie wielki talent szachowy, o który trzeba zadbać i pielęgnować go jak najcenniejszy klejnot! – opowiada Miętek.
Oprac. Baca


