Deszczowe mistrzostwa

1 maja to dla wielu wędkarzy spinningistów początek sezonu, kończy się bowiem okres ochronny szczupaka. Tego też dnia wędkarze z Koła nr 13 z Legionowa walczyli o tytuł spinningowego mistrza koła na 2010 rok. W zawodach wystartowało 52 wędkarzy, w tym trzy panie i pięciu juniorów

Zawody nadzorował zespół sędziowski pod kierownictwem Tadeusza Potasińskiego. Rozgrywano je w dwóch czterogodzinnych turach. Po każdej z tur następowała zmiana załóg. Składy na poszczególne tury były rozlosowane komputerowo przed zawodami.
Ryby brały, oczywiście jednemu lepiej, innemu gorzej, ale brały i w I turze tylko 8 zawodników nie złowiło wymiarowej ryby. Wszyscy za to złapali bardzo solidną porcję wody. Lało nie zawsze równo, ale prawie przez całe mistrzostwa. Przerwa pomiędzy kolejkami była czasem na małe co nie co, podliczenie wyników i zmianę w załogach.
Po pierwszej turze pierwsze miejsca w sektorach zajęli: 1. R. Litwiński i P. Miecznik, 2. P. Gałaj i M. Dąbrowski, 3. K. Kostrzewa i J. Lupa. Skład czołówki zawodów nie był dla większości zaskoczeniem. Wszystko miało się jednak rozstrzygnąć po drugiej kolejce łowów.
Z doświadczenia wiadomo, że druga tura jest uboższa w ryby. Niejednokrotnie liderzy pierwszej tury „tonęli” po drugiej. Sztuka polega na znalezieniu ryb i zastosowaniu właściwej przynęty-metody. Udało się to najlepiej Rajmundowi Litwińskiemu, który z wynikiem 5440 pkt zdobył po raz kolejny tytuł Spinningowego Mistrza Koła nr 13. Kolejne miejsca na podium zajęli: 2. Paweł Gałaj (2200 pkt), 3. Krzysztof Kostrzewa (1990 pkt), 4. Józef Lupa, 5. Piotr Bugała, 6. Marek Dąbrowski. Wśród juniorów klasyfikacja przedstawia się następująco: Mistrzem został Filip Konopka, 2. Szymon Ratyński, 3. Patryk Zieliński, 4. Gracjan Stalewski, 5. Patryk Buczny.
Zwycięzców nagrodzono pucharami i medalami. Wszystkich uczestników nakarmił bigosem i kiełbasą Jacek Kossakowski. Nikt nie odszedł głodny, jednak o dokładkę było trudno.
Ryby (zgodnie z zasadami sportu wędkarskiego) powróciły do wody. Będzie okazja jeszcze się z nimi zmierzyć. Największą rybą zawodów był boleń złowiony przez R. Litwińskiego – 58,7 cm. Największego szczupaka (58,2 cm) złowił K. Kostrzewa, a okonia (29,4 cm) Piotr Rogiński.
3 maja był dniem rozpoczęcia cyklu Spinningowego Grand Prix 2010. W zawodach wystartowało 44 zawodników. Panie Ela Miecznik, Aneta Bondarenko i Irena Słowikowska, postanowiły całą majówkę przewędkować. Juniorzy również stawili się w mistrzowskim komplecie. Prognoza pogody była paskudna, miało być jak 1 maja. Jednak (nikt z tego powodu nie narzekał) tym razem nie sprawdziła się. Deszczu przez całe zawody nie zaznaliśmy. Wędkowano w jednej turze przez 7 godzin. Sędziowie podobnie jak podczas mistrzostw mierzyli ryby na łowisku i tam też były one wypuszczane. Oczekiwanie na podliczenie wyników trwało dużo krócej jak 1 maja. Jednak bardzo nieliczna grupka zawodników doczekała do oficjalnego ich ogłoszenia.
I turę GP wygrał Paweł Bondarenko (2440 pkt). Kolejne miejsca zajęli: 2. Paweł Miecznik, 3. Rajmund Litwiński, 4. Józef Lupa, 5.Piotr Boryczka, 6. Tomasz Worobiec. Juniorów sklasyfikowano następująco: 1. Patryk Buczny, 2. Filip Konopka, 3. Gracjan Stalewski, 4. Szymon Ratyński, 5. Patryk Zieliński. Zwycięzca cyklu zostanie wyłoniony na podstawie 4 z planowanych 5 kolejek zawodów. Chętni mają jeszcze szansę. Wystarczy śledzić ogłoszenia na stronie internetowej koła nr 13 (pzw13.com.pl) i zgłosić swój udział w następnych zawodach.

Mariusz Bułka

Zdjęcie: Józef Pater wpuszcza złowionego okonia do wody

Fot. M. Bułka