Zimny prysznic Prusa
Pierwszej porażki w turnieju barażowym o II ligę doznali szczypiorniści MUKS Piaski Legionowo. W sobotę, w Wieliszewie, zimny prysznic drużynie trenera Tomasza Porzezińskiego, sprawił zespół UKS Prus Siedlce, zwyciężając 24:22
Sobotni wynik to z pewnością niespodzianka, ale zwycięstwo gości z Siedlec – w przekroju całego spotkania – zasłużone. Młodziutki zespół Prusa, grając ambitnie i konsekwentnie, zapewnił sobie zwycięstwo na około 12–15 minut przed końcem spotkania, odskakując rywalom na 4–5 bramki i przewagę zdołał utrzymać.
Piaski jako drużyna zaprezentowała się bodaj najsłabiej w dotychczasowych meczach turnieju barażowego. Legionowski zespół chciał, wbrew logice, bo szczypiorniak jest grą zespołową, rozstrzygnąć mecz „popisami” indywidualnymi. Tak się wygrywać nie da, tym bardziej, że legionowianie marnowali tzw. setki, a na dodatek w bramce gości bardzo dobry mecz rozgrywał bramkarz – Michał Brewczyński.
Mamy nadzieję, że ten zimny prysznic ochłodzi nieco już rozpalone głowy legionowskich szczypiornistów, a tym samym pozwoli utrzymać cztery punkty przewagi nad rywalami (Prus Siedlce i ROKiS Radzymin). Do zakończenia rozgrywek barażowych pozostały legionowianom jeszcze trzy spotkania. W sobotę pierwsze z nich, wyjazdowy mecz w Radzyminie.
Bardzo zadowolony po zwycięstwie Prusa Siedlce, był trener tej drużyny Krzysztof Sobieszczak: – Po dwóch poprzednich porażkach z MUKS–em, nastawialiśmy się w dzisiejszym meczu na walkę, na to, że do trzech razy sztuka. I udało się. Cieszę się z tego zwycięstwa. Mam bardzo młody zespół i przy dalszej ciężkiej pracy kilku z nich może w przyszłości zostać dobrymi szczypiornistami. Wszystko w barażach już „pozamiatane”? No nie, szanse na awans jeszcze mamy, ważny dla nas będzie pojedynek z Radzyminem.
MUKS Piaski Legionowo – UKS Prus Siedlce 22:24. MUKS: Kardyka (Chodkowski) – Fortuna, Lisiecki (1 bramka), Tack (4) Lemański (1), Rytel–Tyburcz (2). Górka, Kurach, Tkaczyk, Birowski, Lewczu (4) Rozmarynowski (10).
Dla zespołu gości najwięcej bramek rzucili: Sebastian Huter (6), Marcin Szczerbaciuk (5) oraz Tomasz Brzeżek (4).
(jb)
Zdjęcie: Mimo że Gustaw Rozmarynowski strzelił rywalom w tym meczu 10 bramek, to zawodnicy Prusa w wielu przypadkach skutecznie utrudniali mu grę podwajając, a nawet potrajając krycie
Fot. DKBE


