W tie-breaku ale wygrały

dkBE leg-AZSBia  110917 4475 zDrugi mecz, drugie zwycięstwo podopiecznych trenera Wojciecha Lalka w pierwszoligowych rozgrywkach. Tym razem, w wyjazdowym spotkaniu legionowianki – w pięciu setach, a więc za dwa punkty – pokonały drużynę z Krakowa, uchodzącą za jednego z faworytów do plusligowego awansu


Ten ciężko wywalczony sukces powinien ostudzić nieco rozpalone głowy wszystkich tych, którzy „wieszczyli”, że legionowianki lekko, łatwo i bezboleśnie powtórzą w tym sezonie drogę awansu z II do I ligi. Już pierwsze dwie kolejki sezonu pokazują, że pierwszoligowe rozgrywki będą wyrównane, a podobne, plusligowe aspiracje, jak Legionovia ma kilka (4-5) drużyn. Lekko i łatwo z pewnością więc nie będzie.
– Tym bardziej cieszy zwycięstwo w Krakowie, z zespołem o podobnych aspiracjach jak nasze. Zwycięstwo wywalczone po nierównym „szarpanym” meczu z naszej strony, w którym elementy dobrej gry siatkarek przeplatały się z tymi gorszymi. Graliśmy nierówno jako zespół, lepsze i gorsze momenty miały niemal wszystkie nasze zawodniczki. Nasza gra „falowała”. Po pierwszym nadspodziewanie gładko wygranym secie, w drugiej partii nastąpił niezrozumiały dla mnie okres dekoncentracji, z niewytłumaczalnymi  momentami bałaganu po naszej stronie. Skrzętnie wykorzystały to gospodynie doprowadzając do remisu 1:1. Trzeciego seta znowu wygraliśmy, aby przegrać czwartego. Tie break to już nasza dominacja i z pewnością pozytywna dla nas strona tej konfrontacji: w trudnym i ważnym dla losów meczu momencie nasza drużyna potrafiła się skoncentrować i zmobilizować. Krakowianki przegrały drugie spotkanie 2:3, ale w meczu z nami zaprezentowały się w moim odczuciu o 50 procent lepiej niż w przegranym spotkaniu przeciwko Sparcie Warszawa – ocenia trener W. Lalek
Krakowskie Eliteski to nie jest oczywiście zespół „od macochy”. Rozgrywająca Ordak, najlepiej punktujące w meczach z legionowiankami Justyna Sachmacińska (16), Agnieszka Starzyk–Bonach (14), Katarzyna Walawander (11) mają za sobą siatkarską przeszłość plus ligową i to nie tylko tą z „kwadratu dla rezerwowych”.
Przed legionowiankami dwa kolejne spotkania w tym tygodniu, tym razem w naszej Arenie (patrz plakat str. 32) Najpierw, w środę zagrają ze Spartą Warszawa  w ramach Pucharu Polski. – Wychodzimy jak zawsze, aby grać o zwycięstwo. Spotkania z sąsiadem zza między mają z reguły dodatkowy smaczek. Nie nastawiamy się jakoś specjalnie na pucharową rywalizację, bo przecież wcześniej czy później trafia się jakaś silna drużyna z PLK. Pucharowy mecz ze Spartą będzie więc dla nas swego rodzaju przetarciem, sprawdzianem przed sobotnim meczem o pierwszoligowe punkty z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Kolejnym ważnym spotkaniem, z kolejnym pretendentem do awansu – mówi W. Lalek.
Eliteski AZS UEK Kraków – Siódemka Legionovia 2:3 (14:25, 25:21, 23:25, 25:19, 8:15). Siódemka: Junkiewicz, Bawoł (16), Skorupa (11), Plebanek (10), Łukaszewska (6), Chojnacka (6), Siwka (libero) oraz: Bąk (4), Studzienna (8), Sołodkowicz (2), Jóźwicka (1).
Oto inne wyniki II kolejki: Chemik Police – Gaudia Trzebnica 3:1, PLS Pszczyna – Jadar Radom 0:3, Kszo – Sparta 3:0, Sillesia Volley – Jedynka A. Łódzki 2:3, Murowana Goślina – SMS PZPS Sosnowiec 3:0. W tabeli po dwóch kolejkach prowadzą: Murowna Goślina i Chemik Police po 6 punktów, przed Siódemką Legionovia i KSZO Ostrowiec po 5 pkt.

(jb)

Zdjęcie: Barbara Bawoł zdobyła w Krakowie najwięcej, bo 16. punktów dla legionowianek

Fot. dkBE