Pałac z pucharem
Siatkarki Pałacu Centrostalu Bydgoszcz wygrały trzydniowy (piątek – niedziela) turniej o Puchar Prezydenta Miasta Legionowa. Podopieczne trenera Rafała Gąsiora tylko małymi punktami wyprzedziły inny z zespołów Plus Ligi Kobiet – Organikę Budowlanych Łódź. Siatkarki Siódemki Legionovia, jak na gospodarzy przystało, były gościnne dla przyjezdnych zespołów i uplasowały się skromnie, na piątym miejscu w turniejuTrzydniowy siatkarski maraton w legionowskiej Arenie (15 rozegranych spotkań, 80 setów) dostarczył wiele emocji i sportowych wrażeń, choć trenerzy zgodnie przyznawali, że to dopiero przedsezonowe galopy, forma jeszcze nie ta i taki turniej jest doskonałym poligonem doświadczalnym. A to dla ustawień i zagrań taktycznych, a to sprawdzania dublerek, bo absencje w poszczególnych zespołach były spore. Co by się jednak nie powiedziało o niuansach trenerskich manewrów, dawka dobrych siatkarskich emocji była spora, by nie powiedzieć końska i, choć frekwencja na niektórych spotkaniach pozostawiała wiele do życzenia.
A oto wyniki kolejnych spotkań legionowskich siatkarek i króciutka ich ocena:
Organika Łódź – Siódemka Legionovia 3:0 (25:23, 25:16, 25:20). Wynik może sugerować, że zespół włoskiego szkoleniowca (Mauro Masacci), choć zagrał w Legionowie bez dwóch kadrowiczek reprezentacji kraju, Karoliny Kosek i Anity Kwiatkowskiej, pokazał miejsce w siatkarskim szyku naszym dziewczynom. To też, ale chociaż naszym dziewczynom (także grającym bez dwóch swoich zawodniczek i z trzema rekonwalescentkami) nie udało się „urwać” ani jednego seta drużynie PLK, to tak beznadziejnie w tej konfrontacji nie było. Zwłaszcza w pierwszym i trzecim secie, kiedy nasze siatkarki „postawiły się” łodziankom, wśród których prym wiodły: 20–letnia belgijska atakująca H. Rousseaux, rozgrywająca z Chorwacji– Ana Grbac, oraz siatkarki o tak uznanych nazwiskach jak Joanna Mirek, Katarzyna Mróz, czy Luana de Paula, Dominika Golec (dawniej Koczorowska).
Siódemka – PTPS Piła 2:1 (23:25, 25:19, 25:15). Zwycięstwo w spotkaniu z tegorocznym beniaminkiem PLK poprawiło humory niemal wszystkim kręcącym nosami legionowskim sympatykom siatkówki. Nasze siatkarki zagrały ambitnie, z „zębem”, a Małgosia Skorupa, Ania Sołodkowicz, Marta Siwka, nawet młoda Iga Chojnacka, nie powinny mieć kompleksów wobec takich siatkarskich nazwisk jak: Monika Nacz, Joanna Kuligowska, Katarzyna Wysocka czy Monika Martałek. A i „winda w górę” Basi Bawoł nie jest wcale gorsza od Jamajki, Lecii Brown.
Siódemka – Piecobiogaz Murowana Goślina 1:2 (25:20, 24:26,12:25). Ten przegrany na własne życzenie mecz udowodnił jak bardzo zmiennymi bywają kobiety. Po wygraniu pierwszego seta, dziewczyny W. Lalka prowadziły w drugim sześcioma punktami i nagle w środku seta – „stanęły”. Rywalki wygrały w zasadzie już przegraną partię, a w trzeciej dały naszym prawdziwego łupnia. Ta porażka najbardziej zabolała, bo podobno tzw. „Piecyki” to najpoważniejszy rywal Siódemki do awansu w nadchodzącym sezonie. Ten łyk „zimnej wody” z pewnością ostudzi nieco hurra optymistyczne nastroje legionowskich kibiców przed sezonem. Co prawda w przedsezonowych konfrontacjach z MG, nasza Siódemka nadal prowadzi 2–1, ale warto może wsłuchać się w słowa trenera Murowanej Gośliny Krzysztofa Janczaka, który powiedział m.in. tak: – Nie przywiązuję dużej wagi do wyników spotkań sparingowych. Wiem, że mój zespół i Legionovia uchodzą za głównych faworytów do awansu w nadchodzącym sezonie, ale… Moim zdaniem I liga będzie bardzo wyrównana. Spore plany i ambicje mają także KSZO Ostrowiec, Eliteski Kraków. Jak będzie? Wszystko zweryfikuje boisko.
To rozsądne słowa. „Piecyki” rozpędzały się w turnieju. W sobotę pokonały jeszcze Organikę 2:1 i ten mecz zadecydował – jak się później okazało – o „tylko” drugim miejscu łodzianek. Zespół z „Zielonego Wzgórza” pod Poznaniem ma w swoim składzie naprawdę dobre siatkarki, że wymienię np.: Beatę Strządałę, 45–letnią Irinę Archangielską, Magdalenę Fedorów, Paulinę Raś, Kingę Zielińską, czy libero Izabelę Śliwę.
Siódemka – AZS Białystok 2:1 (35:33, 25:23, 26:28). To z pewnością najdłuższy i najbardziej emocjonujący dla kibiców mecz turnieju. Tym bardziej, że wygrany przez legionowianki, które zaskoczyły w ciągu kilku godzin swą postawą in plus. Niemal wszystkie zagrały o niebo lepiej niż przeciwko MG. Trener Wiesław Czaja, tłumaczył przegraną swojej drużyny brakiem czterech zawodniczek (podstawowej rozgrywającej Czeski, Lucy Muhlesteinowej, kadrowiczki Aleksandry Kruk, oraz dwóch siatkarek z Trynidadu), a po zakończeniu turnieju dał jeszcze żartobliwie, że jego zespół prezentował na legionowskiej imprezie najbardziej równą, stabilną formę– przegrał wszystkie swoje spotkania 1:2.
Pałac Bydgoszcz – Siódemka 3:0 (25:15, 25:23, 25:20). Bydgoszczanki zagrały w Legionowie w znacznie zmienionym składzie w stosunku do ubiegłego sezonu. Już bez m. in. M. Spicer, Ch. Leys, M. Naczk, K. Mróz, i Ewy Kowalkowskiej, która została menadżerem zespołu (rozmowę z Ewą Kowalkowską zamieścimy w następnym numerze tygodnika), ale z Magdaleną Mazurek, Julią Szeluchiną, Zuzanną Czyżnielewską, Natalią Ziemcową czy Kubanką, Mayvelis Martinez Adlum. Mecz z naszymi siatkarkami był dla bydgoszczanek super ważny, bo decydował o ich pierwszym miejscu w turnieju. Pałac skorzystał z szansy, puchar legionowskiego prezydenta pojechał do Bydgoszczy. Dodajmy jeszcze tylko, że w meczu tym z powodu nadciągnięcia mięśni brzucha nie mogła wystąpić jedna z podstawowych zawodniczek Siódemki – Ania Sołodkowicz.
Reasumując: mimo, dla wielu, dopiero piątego miejsca legionowianek, postawę podopiecznych trenera Lalka w tej imprezie trzeba oceniać pozytywnie. Potencjał w zespole drzemie spory, trzeba pamiętać, że rozmaite kontuzje, wymuszone nieobecności skomplikowały przygotowania drużyny do sezonu. W turnieju rywalizowały może nie z czołówką PLK, ale przecież dwa zwycięstwa z zespołami z „wyższej półki” mają swoją wagę dla drużyny, która jeszcze kilka miesięcy temu rywalizowała w II lidze. Warto też pamiętać, że trener W. Lalek idealnie wycyzelował formę swojego teamu przed rokiem na najważniejsze spotkania sezonu i niech tak będzie także w zbliżającym się sezonie pierwszoligowym. Tego się trzymamy.
Końcowa tabelka turnieju:
1. Pałac Centrostal Bydgoszcz 8 11:4
2. Budowlani Organika Łódź 8 11:4
3. Piecobiogaz Murowana Goślina 6 7:8
4. PTPS Piła 4 6:9
5. Siódemka Legionovia 4 5:10
6. AZS Białystok 0 5:10
MVP turnieju została Belgijka, Helen Rousseaux (Organika Łódź). Przyznano również wyróżnienia dla najlepszych zawodniczek turnieju. Oto ich nazwiska: Dominika Kuczyńska (AZS Białystok), Beata Strządała (Piecobigaz MG), Luana Vanessa de Paula (Organika), Lecia Brown (Piła), Marta Kuhn–Jarek (Pałac Bydgoszcz), Małgorzata Skorupa (Siódemka).
I na koniec pół żartem, pół serio: zacne, choć skromne grono koneserów z trybun, przyznało jednogłośnie tytuł Miss turnieju – Katarzynie Wysockiej (libero PTPS Piła). Dodajmy od razu, że naszych siatkarek w tym rankingu nie uwzględnialiśmy, choć szanse kilku z nich stały z pewnością wysoko.
(jb)
PS. Więcej zdjęć z turnieju naszych fotoreporterów Dominika Buze i Piotra Kuczy na stronie obok i w Galerii na www.toiowo euZdjęcie: Nasze siatkarki walczyły w tym turnieju „w parterze”, ale z pewnością nie trzeba ich oceniać, że konfrontacja z lepszymi dostały – „w plecy”
Fot. dkBE


