Ściany pomogły gospodarzom

Nie udało się szczypiornistom MUKS- u Piaski Legionowo odnieść trzeciego, kolejnego zwycięstwa. Podopieczni Tomasza Porzezińskiego przegrali w sobotę w Konstantynowie Łódzkim z miejscowym Włókniarzem 23-25 (11-12)

Miał rację legionowski szkoleniowiec sugerując, że konstantynowska arena zmagań piłkarzy ręcznych ma „specyficzny” charakter. I nie chodzi tylko o to, że miejscowa publiczność „siedzi i stoi” piłkarzom – jak się to określa – na plecach słownie „dopingując” rywali. Presję odczuwają też z reguły sędziowie konstantynowskich spotkań i gwiżdżą z reguły – jak to się ładnie określa – po gospodarsku.
Nasi więc zagrali ambitnie, tocząc przez większość spotkania wyrównany pojedynek z przeciwnikami, ale... W newralgicznych momentach meczu nie mieli … szczęścia u arbitrów z Grudziądza. Prezes Arkadiusz Kardyka jeszcze w dzień po meczu nie krył swego zdenerwowania tym faktem, podawał przykłady wyrzucenia z boiska np. Dominika Trońskiego czy też Piotra Gromka. Dla równowagi podajmy, że na oficjalnej stronie internetowej Włókniarza akcentuje się sędziowskie karanie i „kartkowanie”, tyle że zespołu gospodarzy, czasem nawet podwójne. Wynika więc z tego, że mecz był zacięty, wyrównany, twardy i... trudny do prowadzenia. Faworyci wygrali, bo... ściany z reguły sprzyjają gospodarzom. Nasi mają spory niedosyt, bo stoczyli w Konstantynowie prawdziwy bój, ale nie byli go w stanie przechylić na swoją stronę. Może następnym razem...
Oto skład legionowskiego zespołu z tego spotkania: Kardyka (Skawiński, Kłos) – Parzych, Lisiecki, Gromek (1), Lemański (1) Kozłowski (4), Filipecki (1) Płodowski (5), Troński, Piechnik (1), Bajerowski (8), Prątnicki (2).
Dla gospodarzy najwięcej bramek strzelił Sebastian Rajchert – 9.
W ostatnim spotkaniu II ligi sezonu 2010/2011 MUKS Piaski Legionowo zgra w najbliższą sobotę (hala CSP, godz.18) z AZS AWF Biała Podlaska. Mecz ten będzie ważny dla końcowego układu tabeli na jej szczycie, bo zarówno sobotni goście legionowian, jak i warszawski Zepter, (patrz - tabelka) walczą o pierwszoligowy awans i obie te drużyny, aby prolongować swe nadzieje muszą ostatnie spotkania wygrać. Nasi szczypiorniści zapowiadają, że łatwo skóry w ostatnim swym spotkaniu nie sprzedadzą.
(jb)

Zdjęcie: Piotr Gromek zdobył w ostatnim meczu tylko jedną bramkę
Fot. dkBE