Krok do turnieju mistrzyń
Po dwóch meczach w Legionowie siatkarki LTS prowadzą 2-0 z drużyną AZS Politechnika Radomska Zarówno w sobotę, jak w niedzielę podopieczne trenera Wojciecha Lalka wygrały po 3:0 z rywalkami (25:21, 25:17, 25:14 oraz 25:18, 25:11, 25:17) i są o jedno zwycięstwo od ostatecznej batalii o pierwszoligowy awans, tzn. startu w turnieju mistrzyń z udziałem czterech najlepszych drużyn z poszczególnych grup drugoligowych. Po to jedno brakujące zwycięstwo legionowianki udadzą się w najbliższą sobotę do Radomia, a W. Lalek jest przekonany, że do zakończenia batalii w play off niedzielne spotkania nie będzie potrzebne.
Legionowskie spotkania, zdecydowanie dwóch najlepszych zespołów 3. grupy II ligi, były interesujące, bardziej wyrównane niż wskazywałyby na to same wyniki tych dwóch spotkań. Oba mecze odbywały się oczywiście pod dyktando coraz lepiej prezentujących się legionowianek, ale „inżynierki” z Radomia potwierdziły, że też nie są „od macochy”. Niezrażone kłopotami licencyjnymi swojego klubu zawodniczki trenera Krzysztofa Białczaka, pozostawiły po sobie dobre wrażenie i szkoda, że takie siatkarki, jak np. Lachowska, Gnyś, Michalska, Kucharska, czy była „nasza” rozgrywająca Agnieszka Sojka, w przyszłym sezonie będą musiały sobie szukać nowego klubu, albo grać już tylko rekreacyjnie. Oby nie.
Legionowski szkoleniowiec dał już tradycyjnie pograć przede wszystkim swojej podstawowej ósemce (Baran, Sołodkowicz, Skorupa, Łukaszewska, Plebanek (Bawoł), Jóźwicka oraz Siwka – libero), a rezerwowe dziewczyny „z kwadratu” (Grzanka, Mielczarek, Lizińczyk) pojawiały się na boisku sporadycznie. Do turnieju mistrzyń coraz bliżej (15–17 kwietnia) i na personalne eksperymenty już za późno.
Turniej prawdopodobnie odbędzie się w Legionowie (z czterech zespołów trzy awansyją do I ligii), ale... Przede wszystkim nasze siatkarki muszą postawić kropkę nad i w rywalizacji z zespołem AZS Politechnika Radomska. Potem należy wystąpić do PZPS z ofertą organizacji turnieju. Pamiętając rzecz jasna, że organizacja takiej imprezy „trochę” kosztuje.
(jb)
Zdjęcie: Anna Sołodkowicz udanie atakuje prze nierówny blok radomianek
Fot. dkBE


