Dwa przegrane tie-breaki
Siatkarki SK bank Legionovia uczestniczą w kolejnych rundach play-off Orlen Ligi. W swoich ostatnich dwóch meczach ubiegłego tygodnia rozegranych w Arenie Legionowo, podopieczne trenera Ettore Guidettiego dwukrotnie przegrały po tie-beaku 2:3
O ile tę pierwszą przegraną z Developresem Rzeszów śmiało można określić mianem zwycięskiej porażki, bo legionowianki okazały się lepsze w dwumeczu i awansowały do dalszych gier o miejsca 5-8, o tyle niedzielny przegrany tie-break z Aluprofem Bielsko zdaje się wskazywać, że nasze ostatecznie będą walczyć o lokaty 7-8.
Zwycięska porażka
Wtorkowe spotkanie z rzeszowiankami z pewnością nie należało do porywających widowisk, chociaż DJ Ucho, robił wszystko, aby rozerwać (poderwać) publikę. Legionowiankom po zwycięstwie 3-1 w Rzeszowie, wystarczało wygrać dwa sety, by przeskoczyć zespół z Rzeszowa. Uczyniły to w dwóch pierwszych setach, choć w tym drugim wynik balansował „na krawędzi”. Potem całkowicie oddały inicjatywę rywalkom. Siatkarki trenera Mariusza Wiktorowicza walczyły ambitnie, choć musiały zagrać w Legionowie bez trzech swoich podstawowych zawodniczek (Szeremeta, Głaz, Jagodzińska). Amibicja, wola walki Hawryły, Muchy, Śliwińskiej (MVP spotkania) zostało nagrodzone wygraną, choć było to jako się rzekło – pyrrusowe zwycięstwo. W grze legionowianek widać było oznaki zmęczenia, braku należytej koncentracji, a może i mobilizacji, po wygraniu dwóch pierwszych setów. Jedynym pozytywem tego spotkania była zaskakująco dobra postawa jubilatki Igi Chojnackiej na swej starej pozycji – środkowej.
Legionovia – Developres 2:3 (25:20, 25:23, 15:25, 23:25, 12:25). MVP – Ewa Śliwińska.
Rywalki mają przewagę
Niedzielny mecz z Aluprofem Bielsko-Biała miała odmienny przebieg i był znacznie atrakcyjniejszy pod względem poziomu sportowego. To legionowianki, po dwóch przegranych setach, „goniły” wynik. Zdołały doprowadzić do remisu, ale sił, koncentracji i jednak umiejętności zabrakło im w tie-breaku. To stawia w rewanżu, już 2 maja w Bielsku -Białej, w lepszej sytuacji zespół gospodarzy, z Horką, Trojan, Łyszkiewicz, Lis, Bamber-Laskowską i Heike Baier (MWP spotkania) w składzie.
Legionovia – Aluprof 2:3 (23:25, 21:25, 26:24, 25:21, 10:15).
Jak flaki z olejem
Tegoroczna, nadmiernie rozbudowana formuła play -off ciągnie się jak falki z olejem i nie wiadomo, komu i czemu to ma służyć. Coraz większe „łysiny” na trybunach Areny Legionowo zdają się świadczyć, że i kibice są tymi rozgrywkami coraz bardziej znużeni, że o samych zawodniczkach nie wspomnę. Piątą, szóstą czy ósmą lokatę mogą się co najwyżej pasjonować klubowi działacze. Oni już zresztą ogłosili, że miejsce w czołowej ósemce (a więc takie jak po rundzie zasadniczej) jest dla legionowskiego zespołu zrealizowaniem planu. (jb)


