Wiosną jak jesienią

zdjecie s04 zDrugoligowi piłkarze KS Legionovia KZB Legionowo udanie zainaugurowali piłkarską wiosnę sezonu 2014/2015. W sobotę podopieczni trenera Roberta Pevnika pokonali przy ul. Parkowej Kotwicę Kołobrzeg 3–1 (1–1). Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Samuelson Odunka (43’), Szymon Lewicki (75’) i Robert Menzel (80’). W konfrontacji obu drużyn padł wynik identyczny, jak ten jesienią w Kołobrzegu

Do Legionovii należał pierwszy kwadrans tego spotkania. Gospodarze stworzyli dwie niezłe sytuacje, ale bez bramkowego efektu. Potem do głosu zaczęli dochodzić goście. Ba, zaczęli nawet przeważać, „zapachniało” golem. W 35. minucie po faulu legionowskiego golkipera, Mikołaja Smyłka, ekstraklasowy sędzia Daniel Stefański z Bydgoszczy wskazał na „wapno”. Smyłek zrehabilitował się za przewinienie, broniąc rzut karny wykonywany przez Macieja Ropiejkę. Trzy minuty później drużyna trenera Piotra Rzepki (były ośmiokrotny reprezentant kraju, piłkarz m.in. Bałtyku i Arki Gdynia, Górnika Zabrze oraz klubów francuskich) – dopięła jednak swego. Po rzucie rożnym obrońca Jakub Poznański uprzedził Smyłka i głową wpakował piłkę do legionowskiej bramki. Na szczęście nasi futboliści szybko, jeszcze przed przerwą zdołali doprowadzić do remisu. Po dobrej asyście Sz. Lewickiego do S. Odunki, „Odi” z prawego narożnika pola karnego mierzonym strzałem pokonał Patryka Komolę.
W drugiej połowie meczu legionowianie próbowali grać szybszą i dokładniejszą piłkę, ale długo nie przynosiło to efektu. Goście skupili się na grze z kontry, ale M. Smyłek wychodził obronną ręką z beznadziejnych (jak wydawało się z trybun) sytuacji. Czy wybronił Legionovii mecz? Trener P. Rzepka starał się po meczu nie robić z naszego bramkarza bohatera spotkania. Winą za to, że futbolówka nie chciała wpadać do naszej bramki obarczał przede wszystkim swoich zawodników.
Legionovia dwa zwycięskie ciosy zadała w ostatnim kwadransie meczu. Najpierw po podaniu pracowitego debiutanta Marcina Figiela, kapitalnego gola zdobył Szymon Lewicki. Pięć minut później bramkę podobnej urody zdobył debiutujący w legionowskim zespole środkowy obrońca – Robert Menzel (ostatnio Śląsk Wrocław). Już w doliczonym czasie gry, schodząc na zmianę S. Odunka, za niesportowcy gest ujrzał czerwoną kratkę. „Odi” po meczu informował, że w czasie spotkania był prowokowany przez grupkę kołobrzeskich kibiców i nie wytrzymał. Legionowski pomocnik przyznał się do winy. Czy prowokacyjne gesty
i pohukiwania pseudokibiców zespołu Kotwicy znajdą się w pomeczowym, sędziowskim protokole? Jak ich spotka kara?
Obaj trenerzy uznali spotkanie za emocjonujące, stojące na dobrym poziomie. Oczywiście bardziej radosny był R. Pevinik, chwaląc cały swój zespół za wolę walki
i ambicję. Oto skład Legionovii z tego meczu:
Smyłek – Wieczorek, Dankowski, Menzel, Goliński, Odunka, Pavić (72’ Ziąbski), Figiel (90’ Wolski), Krljanović, Czapa (60’ Przybylski), Lewicki.

(jb)