Pod pełną kontrolą
Legionowski lider pierwszoligowych rozgrywek szczypiornistów uczynił kolejny krok na drodze do superligi. Podopieczni trenerów Roberta Lisa i Marcina Smolarczyka wygrali po raz siedemnasty, tym razem w Białej Podlaskiej pokonali jednego z outsiderów, miejscowych studentów 29–20 (17–6). Na osiem kolejek przed zakończeniem rozgrywek KPR Borodino Legionowo ma już osiem punktów przewagi nad Pomezanią Malbork, która w tej kolejce niespodziewanie, bo jedną bramką, uległa Warszawiance
Sobotni mecz naszych liderów na Podlasiu tylko przez pierwszych pięć minut spotkania miał wyrównany przebieg, na tablicy wyników był remis 2:2. – W miarę upływu czasu zaczęliśmy nad tym meczem przejmować pełną kontrolę – mówi trener Robert Lis. – Szczelna agresywna obrona i szybkie kontrataki zrobiły swoje. Nasza przewaga rosła i w zasadzie już po pierwszej połowie mecz był rozstrzygnięty, bo prowadziliśmy różnicą jedenastu goli. W drugiej połowie trochę spuściliśmy z tonu. Dałem więcej pograć tym, którzy zazwyczaj mniej czasu spędzają na boisku. Spadła też nasza, co po części zrozumiałe ze względu na dużą przewagę, koncentracja w grze obronnej. Gospodarze troszeczkę odrobili, ale był to mecz z serii tych, w których mamy nad wydarzeniami na boisku pełną kontrolę – kończy krótkie podsumowanie tego spotkania R. Lis.
W Białej Podlaskiej nie zagrali bramkarz Mikołaj Krekora i prawy rozgrywający Witek Titow. –W zasadzie nie było takiej potrzeby. Witek nie był wpisany nawet w protokół meczowy, ma pewne problemy z kolanem i chociaż nie dzieje się nic groźnego, jego siłami musimy szafować ostrożnie. Przed nami przecież prawdziwy maraton meczowy – podkreśla legionowski szkoleniowiec.
JERZY BUZE
sport@tio.com.pl


