Tylko dwa sety

fotoMiD SK Leg-AluBBiala 141219 8348 zW dwunastym spotkaniu Orlen Ligi nie udało się legionowskim siatkarkom odnieść czwartego zwycięstwa. W piątek, w Arenie Legionowo uległy bielszczankom, po tie-breaku 2:3. W całym spotkaniu zdobyły nawet więcej punktów od rywalek (102:97), ale w siatkówce nie ma to znaczenia, liczą się wygrane sety

Bielszczanki przyjechały do Legionowa w roli faworyta, ale dość poważnie osłabione. Do kontuzjowanej od pewnego czas Kolety Łyszkiewicz, dołączyła niespodziewanie Natalia Bamber-Laskowska, która w ostatnim spotkaniu bielszczanek w Łodzi była nawet MVP meczu. Te ubytki nie wpłynęły jednak ujemnie na jakość gry zespołu trenera Leszka Rusa w dwóch pierwszych seta legionowskiego spotkania. Doświadczone Heike Beier, Helena Horka i Małgorzata Lis „ciągnęły” gry, bardzo dobrze radziły sobie też te młodsze – Aleksandra Trojan i Natalia Strózik. Po dwóch wygranych przez bielszczanki setach wydawało się nawet,  że mecz zbyt długo nie potrwa.
Symptomy lepszej gry zespołu trenera Roberta Strzałkowskiego pojawiły się już pod koniec drugiego seta, ale prawdziwe przebudzenie w ich grze nastąpiło przy stanie 14:14 w trzeciej partii. Sygnał do ataku dała swą zagrywką Jaimie Thibeault, nasze dziewczyny zaczęły coraz częściej „łapać” blokiem Horkę i Beier , przy dobrym przyjęciu coraz skuteczniejsze były kontrataki. Kasia Połeć i Ola Wójcik, typowe sportowe „wojowniczki” pociągnęły za sobą cały zespół i legionowianki wróciły do gry.
O ile trzeciego seta Legionovia, w moim odczuciu, wygrała  głównie blokiem (7/2),  to czwarta partia była bodaj najlepsza w wykonaniu legionowianek w ostatnim okresie.  W zasadzie wszystko w drużynie „trybiło”, czego się nie dotknęły zamieniały na punkty, ręce same składały się do oklasków. Czy to np. po ”czapie” K. Połeć,  czy też po błyskotliwym ataku O.Wójcik po linii, kiedy to mina oszukanej w bloku, czeskiej atakującej H. Horki mówiła tylko jedno: „Jak ona to zrobiła?!”
Szkoda, że legionowianki, nie utrzymały dyspozycji z czwartego seta w tie-breaku. Może i zbytnio jej nie obniżyły, ale do swej normalnej gry powróciły bielszczanki. W tej loteryjnej grze punkt za punkt, drużyna gości zachowała też więcej zimnej krwi. Co prawda po nadepnięciu linii końcowej przy serwisie A. Trojan w końcówce  tie-breaku nasze siatkarki doprowadziły najpierw do remisu 13:13, a potem jeszcze 14:14, ale dwa ostatnie słowa należały do zespołu gości. Serwis N. Strózik , z którym nie poradziła sobie Daria Paszek zakończył spotkanie. Niestety dla naszych siatkarek przegrane, bo dwa punkty pojechały do Bielska, a Legionovia musiała się zadowolić tylko jednym. MVP – Helena Horka.
Jeszcze w starym roku Legionovia wybiera się na mecz do Muszyny, którego nie będzie faworytem. Orlen Liga wyraźnie „pękła” na  dwie części i nasze siatkarki „okopały się” w tej dolnej. Powalczą o  ósme miejsce, a więc lokatę dającą szansę na grę w fazie play-off.. Czy takie były plany?

SK bank Legionovia  -Aluprof Bielsko-Biała 2:3 (16:25, 22:25, 25:18, 25:13, 14:16). Legionovia: Bechis (2), Paszek (11), Połeć (15), Smarzek (22), Wócik (17), Thibault (15), Wosocka (libero) oraz Chojnacka, Gajewska, Bociek. Dla bielszczanek najwięcej punktów zdobyły: 19- H. Horka, po 13 – H. Beier i A. Trojan.  

JERZY BUZE
sport@tio.com.pl