Za trzy punkty

zdjecie s02 zLegionowskie siatkarki w swoim czwartym meczu odniosły drugie zwycięstwo w rozgrywkach Orlen Ligi, tym razem za trzy punkty. W środę w Arenie Legionowo pokonały Naftę Piła 3:1. Brawo!

Spotkanie dwóch zespołów, które zaliczane są przez fachowców do drużyn drugiego planu, nie stało na wysokim poziomie sportowym. Tylko okresami obie drużyny potwierdzały, że są wśród dwunastki najlepszych krajowych zespołów. Publiczność, ciut mniej liczna niż zazwyczaj, bawiła się jednak na tym meczu dobrze, czyli jak sportowym festynie. DJ razem ze spikerem nie dawali ludziskom ani chwili wytchnienia: była „fala”, klaskanie na komendę nawet z obrotem i różne takie przyśpiewki z nieśmiertelnym rzecz jasna Kubusiem.
Legionwianki wygrały ten mecz zasłużenie, rewanżując się udanie pilankom, za przedsezonową porażkę w Bobolicach. Trzy legionowskie rekonwalescentki nadal nie grają, a nawet nie trenują (Smarzek, Połeć, Szymańska), ale na spotkanie z Naftą powróciła już libero Katarzyna Wysocka (po absencji w Rzeszowie) i nawet zdobyła jeden punkt, czego nie ujęto w statystykach.
Ze wspomnianych statystyk wynika, że legionowianki były trochę lepsze od rywalek w ataku (48/41), nieznacznie w bloku (15/12), zdobyły więcej punktów po błędach przeciwniczek (27/18), miały też lepszy procentowy element dokładnego przyjęcia. Nafta górowała w tym meczu tylko w tzw. asach serwisowych (7/14), na co zapracowała przede wszystkim w trzecim secie Magdalena Wawrzyniak. Po serii jej zagrywek legionowianki były… rozbrajająco bezradne.
Nasze siatkarki wygrały dość pewnie pierwszą partię. Drugą wydawało się, że przegrają w podobnym stylu, ale od stanu 14:18 zaczęły skutecznie gonić rywalki. Okazało się, że dość kontrowersyjna początkowo decyzja trenera Macieja Kosmola – zamiana solidnej Darii Paszek na Igę Chojnacką – okazała się strzałem w dziesiątkę. Wychowanka Legionovii dwoma atakami zwycięsko zakończyła wydawało się już przegranego seta.
W trzeciej partii, m.in. po wspomnianym serwisowym koncercie atakującej Piły – M. Warzyniak, nastąpiło, jak to ktoś obrazowo ujął, „zatrucie Legionovii Naftą”. Na szczęście krótkotrwałe. W czwartym, i  jak się wkrótce okazało, ostatnim secie, pilanki przestały grać w siatkówkę, co skwapliwie wykorzystał legionowski zespół. Już ponownie z D. Paszek w składzie i przy dużym udziale kapitan zespołu Magdaleny Piątek (MVP spotkania), która rozgrywał bodaj swoje najlepsze spotkanie w legionowskich barwach. Wszyscy byli happy, no może poza pilankami. – Po dobrym w naszym wykonaniu meczu z Budowlanymi (2:3 – przyp. red.), znowu porażka. Czego nam brakuje? Przede wszystkim zwycięstwa, które pozwoli nam uwierzyć, że potrafimy wygrywać. Sama nie wiem, co się z nami dzisiaj stało po wygranym secie, w czwartej partii? – zastanawiała się głośno Natalia Krawulska. (jb)
SK bank Legionovia – PGNiG Nafta Piła 3:1 (25:17, 27:25, 20:25, 25:18). Legionovia: Bechis (4), Paszek (12), Thiebault (9), Piątek (14), Wójcik (16) Alagierska (5), Wysocka (libero) oraz Gajewska (1), Chojnacka (5), Bociek (3), Studzienna (1). Dla Nafty najwięcej punktów zdobyły: 17 – Magdalena Wawrzyniak i 12 – Natalia Krawulska.

JERZY BUZE
sport@ tio.com. pl