Do jednej bramki

zdjecie s01 zW czwartym meczu I ligi (gr. A) piłkarze KPR Legionowo odnieśli czwarte zwycięstwo. W niedzielę, w Arenie Legionowo podopieczni trenerskiego duetu Robert Lis – Marcin Smolarczyk bez większych problemów, wyraźnie i bezdyskusyjnie pokazali miejsce w szyku drużynie Szkoły Mistrzostwa Sportowego z Gdańska. Wynik 35–14 (21–5) dla legionowskiego faworyta tej konfrontacji mówi w zasadzie wszystko

Tylko przez pierwszych pięć minut tej konfrontacji pojedynek nie wyglądał jak surowa lekcja mistrza dla nieco przestraszonego i bezradnego uczniaka. Różnica, nie klasy, a dwóch klas obu zespołów widoczna była gołym okiem. Zwłaszcza że zdecydowaną, agresywną obroną legionowian młodziutka drużyna z Wybrzeża nie mogła sobie w żaden sposób poradzić. Zdobycie tylko pięciu bramek przez pierwszych 30. minut spotkania już w pierwszej połowie rozstrzygnęło jego losy.
 KPR zagrał w niedzielę bez kontuzjowanego Artura Bożka. Za to na boisku, nie tylko na rzuty karne, a więc już trochę częściej, pojawiał się rekonwalescent Witalij Titow. Popularny Witek zdobył tego dnia sześć bramek. Palmę pierwszeństwa w tym meczu trzeba jednak przyznać rozgrywającemu Michałowi Prątnickiemu, który nie tylko umiejętnie kierował kolegami z zespołu, ale i skutecznie bombardował bramkę rywali. Michała dzielnie wspierał Kamil Ciok, dobre spotkania rozgrywał Tomasz Bulej, skuteczny był Tomasz Kasprzak. Także siłowe pojedynki legionowskiego kołowego z nie mniej postawnym Kacprem Pawłowskim były ozdobą tego dość jednostronnego widowiska. Dla formalności tylko dodam, że po raz kolejny dobrą dyspozycją wykazali się legionowscy bramkarze, Mikołaj Krekora i Piotr Ner.
 Co jeszcze garstka kibiców zapamięta z tego spotkania? Myślę, że warto pamiętać o dwóch prawach. Po pierwsze o efektownej legionowskiej akcji z 14. minuty, po której gola na 8–2 dla legionowian zdobył Michał Prątnicki, trzech „fruwających” (bez dotykania parkietu) po trójkącie szczypiornistów, trzy błyskawiczne podania i bezradnego (a nawet zdezorientowanego) bramkarz rywali przy strzale z powietrza. Akcja palce lizać lub jak mawiają piłkarze piłki kopanej – stadiony świata. Zagranie to zresztą legionowianie powtórzyli jeszcze w drugiej połowie z podobnym efektem. Po drugie warto też za pamiętać, że właśnie w tym spotkaniu swoje debiutanckie bramki pierwszoligowe zaliczyli dwaj legionowscy szczypiorniści: wychowanek klubu Michał Bekisz (gol na 30–8) i Franci Brinovec (ostatnia bramka spotkania).
W najbliższej kolejce legionowian czeka wyjazd do innego z outsiderów rozgrywek. KPR zagra w Białej Podlaskiej z miejscowym studentami.

KPR Legionowo – SMS ZPRP Gdańsk 35–14 (21–5). KPR: Krekora, Ner – Bulej (4), Prątnicki (9), Kasprzak (5), Wuszter (2), Titow (6), Gawęcki, Ciok (3), Wolski (2), Dzieniszewski (1), Bekisz (1), Suliński (1), Brinovec (1).

(jb)

 

tabela s01