Porażka i... coraz niżej
W ósmej kolejce rozgrywek II ligi Legionovia przegrała swój wyjazdowy pojedynek w Stargardzie Szczecińskim. Podopieczni trenera Roberta Pevinika nie sprostali miejscowym Błękitnym i ulegli 1-2, choć to nasi futboliści pierwsi w tym meczu zdobyli bramkę. W ostatnim kwadransie strzelali już tylko gospodarze, zdobywając dwie bramki z rzutów karnych
Obserwatorzy przychylni gospodarzom nie ukrywają, że miejscowi futboliści mieli w tym meczu sporo szczęścia. Mówiąc inaczej – gospodarzom sprzyjały ściany. Szukająca punktów Legionovia zdominowała pierwszą część meczu. Była bardziej aktywna w ofensywie, dość pewna w defensywie i miała 2-3 okazję na zdobycie bramki. Najlepszej, w 28.min., nie wykorzystał podobno Lazar Pavić. Gospodarze w tym fragmencie gry stwarzali zagrożenie pod legionowską bramką jedynie po stałych fragmentach gry.
Legionowianie dopięli swego na początku drugiej połowy, dokładnie w 54. minucie spotkania. Rozgrywający bardzo dobry mecz, 27-letni nigeryjski pomocnik Legionovii, Samuelson Odunka zabawił się w swoim stylu z obrońcami Błękitnych, wyłożył piłkę Maciejowi Golińskiemu, który wykorzystał sytuację umieszczając piłkę w siatce gospodarzy. Kilka minut później Legionovia poszła za ciosem a Sebastian Janusiński strzelił nawet gola. Sędziowie go jednak nie uznali, bo boczny asystent dopatrzył się pozycji spalonej. Trzeba jednak przyznać, że w ostatnich 20 minutach gra ofensywna Legionovii „siadła” po zejściu S. Odunki, a gospodarzom skrzydeł dodało pojawienie się na boisku rezerwowego Roberta Gajdy. Sprzyjało im też wspomniane szczęście, albo jak kto woli – przysłowiowe ściany.
W ostatnim kwadransie meczu zespół Błękitnych zdobył dwa gola, oba z rzutów karnych. O ile ta pierwsza jedenastka, którą na bramkę zamienił sam poszkodowany Gajda, nie budziła większych wątpliwości, to już drugi rzut karny z 85.minuty wywołał sporo kontrowersji i protestów legionowskiej drużyny. Nasi szkoleniowcy byli wręcz przekonani, że faul miał miejsce przed „szesnastką”. Drugi karny też został przez Błękitnych wykorzystany (obrońca Tomasz Pustelnik) i tym sposobem gospodarze wygrali swój trzeci mecz z rzędu. Dodajmy, że sędzią spotkania był Krzysztof Kapuściński z Wrocławia.
Legionowianie ostatni raz wygrali w trzeciej kolejce rozgrywek, w wyjazdowym meczu z Kotwicą Kołobrzeg, a porażka w Stargardzie sprawiła, że zaczynają chwytać coraz wyraźniej kontakt ze strefą spadkową. Czy w najbliższym, sobotnim spotkaniu na swoim boisku przeciwko Limanovii Limanowa, uda się podopiecznym R. Pevnika odmienić tren niepokojący trend?
Oto skład Legionovii z ostatniego meczu: Smyłek – Wieczorek, Dankowski, Goropevšek, Goliński (71’ Kołodziejski), Odunka (65’ Janusiński), Pavić, Kominiak, Stromecki
(82’ Czapa), Tlaga (79’Wolski), Lewicki.
(jb)


