KPR Legionowo zaczyna. W najbliższą sobotę rozpoczynają rozgrywki szczypiorniści I ligi mężczyzn. W grupie „A”, wśród czternastu zespołów, jest drużyna KPR Legionowo. Podopieczni trenerów Roberta Lisa i Marcina Smolarczyka uchodzą za jednego z faworytów rozgrywek, oni sami zaś wierzą w szybki powrót na salony polskiej superligi
Legionowianie rozgrywki zaczynają wyjazdowym spotkaniem z MKS Poznań. W drugiej kolejce już w Legionowie nasi piłkarze ręczni zagrają z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski, a więc drugim ze spadkowiczów z superligi i jednocześnie kandydatów do awansu w najbliższych rozgrywkach. Warto jednak pamiętać, że w legionowsko-piotrkowskiej grupie są inne zespoły ze sportowymi ambicjami, jak choćby: Warmia Traveland Olsztyn, Meble Wójcik Elbląg czy Wolsztyniak Wolsztyn. Przed czternastoma zespołami I ligi grupy „A” 26 spotkań, w systemie dwóch rund. Ta, która zgromadzi w tych 26 spotkaniach najwięcej punktów, awansuje do superligi. Czy również drugi zespół pierwszoligowy będzie miał na to szanse, o tym zadecyduje zarząd ZPRP, bo to on ma podjąć w najbliższym czasie decyzje o reformie rozgrywek na szczeblu centralnym. Ostatnie sprawdziany legionowskich szczypiornistów upoważniają do umiarkowanego optymizmu. Także publiczne wypowiedzi trenera Roberta Lisa i prezesa klubu Arkadiusza Kardyki, wskazują, że zespół KPR zamierza w najbliższym sezonie wywalczyć awans, chce udowodnić, że gra w superlidze nie była dla legionowian tylko roczną przygodą, a lekcją z której wyciągnięto odpowiednie wnioski. Lokalnym sympatykom męskiego handballu pozostaje więc wierzyć, że optymizm szkoleniowca i prezesa znajdzie potwierdzenie na boisku, a legionowską drużynę ominą w tych czekających ją 26 spotkaniach kontuzje i inne przykre przypadki. Potrzebne jest to legionowskiej drużynie, bo tzw. ławka naszego zespołu, w porównaniu z poprzednim – została skrócona. Trzymamy więc kciuki, bo to wszak tylko sport i kończymy tę zapowiedź tradycyjnie: gramy, że... wygramy! Czyli mówiąc inaczej - na salony superligi wracamy! Tego legionowskim szczypiornistom, kibicom i sobie oczywiście życzymy! (jB)
