Remis i porażka Legionovii
Celowniki do poprawki
Dwa mecze, jeden zdobyty punkt, zero strzelonych bramek to skromniutki dorobek drugoligowych piłkarzy Legionovii w meczach wyjazdowych z ubiegłego tygodnia. Nic dziwnego, że podopieczni trenera Roberta Pevnika, po sześciu rozegranych kolejkach zmierzają w dolne rejony tabeli
jerzy buze
sport@tio.com.pl
Nic się jeszcze złego nie stało (tabelka nadał „spłaszczona”), ale po rozegraniu 1/3 spotkań rundy jesiennej sezonu 2014/2015 można pokusić się o pierwsze, jeśli już nie wnioski to – spostrzeżenia. Nowa Legionovia (bo tak trzeba mówić o zespole, który w letniej przerwie przeszedł rewolucję kadrową), niezła w defensywie, ma kłopoty ze zdobywaniem bramek. W sześciu spotkaniach tylko dwukrotnie trafiała do bramek rywali. Mizeria strzelecka w trzech ostatnich spotkaniach może budzić pewien niepokój. Panowie, celowniki do poprawki.
Stal Mielec – Legionovia 0–0
Bezbramkowy remis w Mielcu, kolejny po legionowskim z Puszczą Niepołomice, trzeba rozpatrywać w kategoriach niezłego osiągnięcia. To gospodarze przez większą część tego spotkania mieli inicjatywę, stworzyli więcej niebezpiecznych sytuacji pachnących golem. W legionowskiej bramce doskonale spisywał się jednak debiutant 19–letni Mikołaj Smyłek, wychowanek Lublinianki, który trafił do naszego klubu z rezerw stołecznej Legii. Legionovia też miała 2–3 sytuacje, z których w bodaj najlepszej, na kilka minut przed zakończeniem spotkania, Kamil Tlaga przegrał pojedynek z bramkarzem Stali – Wojciechem Danielem.
Oto skład Legionovii ze spotkania w Mielcu: Smyłek – Wieczorek, Dankowski, Goropevśek, Kołodziejski (75’Broniszewski), Odunka (83’ Wolski), Pavić, Kominiak, Czapa (87’ Ziąbski), Tlaga, Tatara (65’ Lewicki)
Znicz Pruszków – Legionovia 1–0 (0–0)
W poprzednim sezonie Legionovia wygrała w Pruszkowie 1–0, po kapitalnej bramce Sebastiana Janusińskiego. Tym razem, w derby Mazowsza, wynik był odwrotny, gospodarze zainkasowali trzy punkty. Gola na wagę zwycięstwa zdobył dla nich - na kwadrans przed zakończeniem niedzielnego spotkania - napastnik Maciej Górski. I w tym meczu Legionovia stworzyła sobie kilka szans na zdobycie gola, ale ze skutecznością pod bramką rywala była na bakier. Próbował z dystansu zaskoczyć Michała Bugajskiego – M. Tlaga, były niezłe dośrodkowania, ale brakowało skutecznego wykończenia akcji. Bodaj najlepszą sytuację legionowianie mieli w 40 minucie, kiedy po strzale Sebastiana Czapy, odbitą przez bramkarza piłkę próbował dobijać Kacper Tatara, ale futbolówka poszybowała nad bramką Znicza. Po tym zwycięstwie pruszkowianie zostali wiceliderem tabeli.
Oto skład Legionovii z Pruszkowa: Smyłek – Wieczorek, Dankowski, Goropevśek, Kołodziejski, Tlaga (63’ Janusiński), Kominiak, Pavić (78’ Ziąbski), Odunka, Czapa (68’ Wolski), Tatara (57’ Łukasz Zaniewski – debiut).
(jb)




