Drugi mecz, pierwsze zwycięstwo

 zdjecie s01 zPo wyjazdowej porażce w Kluczborku, legionowscy drugoligowcy w ostatnią sobotę, na swoim boisku pokonali 1-0 sosnowieckie Zagłębie. Bramkę na wagę pierwszych trzech punktów sezonu 2014/2015 zdobył serbski pomocnik Legionovii, 20 – letni Lazar Pavić w 63. minucie meczu

W meczu przeciwko pierwszemu liderowi rozgrywek i przed laty uznanej firmie krajowego futbolowego topu, słoweński trener Legionovii, Robert Pevnik dokonał sporych roszad w składzie, przemeblował wyjściowe ustawienie jedenastki. Nie przynosiło to początkowo spodziewanych rezultatów, bo o pierwszej, nudnej połowie meczu można napisać tylko tyle, że się odbyła. Koneserzy i eksperci piłki kopanej doszukają się zapewne w tej pierwszej połówce rozpoznawczej „partii szachów”, ale proszę mi wierzyć - na szachownicy podczas fazy wstępnej bywa ciekawiej.
Drugie 45 minut spotkania żywsze i bardziej emocjonujące. Zwłaszcza od momentu gdy gospodarze zdobyli, jak się potem okazało, jedynego gola meczu. W typowej kontrze, po odebraniu piłki przed polem karnym Zagłębia, w bramkowej akcji wzięło udział bodaj trzech najlepszych tego dnia legionowskich piłkarzy. Szybka wymiana piłki, po prawej stronie boiska, między Sebastianem Czapą a Samuelsonem Odunką zakończyła się idealnym podaniem Nigeryjczyka do wbiegającego w pole karne Lazara Pavicia. Serb nie zmarnował okazji i pewnym strzałem lewą nogą nie dał szans Mateuszowi Matackiemu, który jeszcze w ubiegłym sezonie reprezentował legionowskie barwy (drugi z byłych legionowian D. Ryndak, z powodu kontuzji obserwował mecz z trybun).
Po tym golu mecz się „otworzył” i większe profity z takiej gry mieli gospodarze. Do podwyższenia wyniku zabrakło im jednak odrobiny szczęścia (precyzji), a może po prostu „chłodniejszych” głów, bo słoneczko przypiekało. Ruchliwemu i szybkiemu Odunce w 70. minucie, po spektakularnej, indywidualnej akcji zabrakło doprawdy niewiele. Na 5 minut przed końcem meczu Kamil Tlaga, po dokładnym podaniu Szymona Lewickiego, „przestrzelił” z kilku metrów, a już w doliczonym czasie gry Paweł Broniszewski z rzutu wolnego trafił w słupek sosnowickiej bramki. Nieco wcześniej Karol Ziąbski ładnie z lewej nogi strzelał z dystansu, jednak minimalnie chybił.
Goście takich wyrazistych sytuacji bramkowych w zasadzie nie stworzyli. W 80. minucie groźnie z dystansu strzelał Tomasz Szatan, kilka minut wcześniej, także po strzale z dystansu, futbolówkę niemal z linii bramkowej wybijał Kamil Dankowski. Generalnie jednak były lider rozgrywek raczej rozczarował swą grą w Legionowie.. Bez wyrazu zagrał najbardziej uznany futbolista Zagłębia, 34-letni S. Dudek, a młode legijne zaciągi zespołu z Zagłębia Dąbrowskiego (Mizgała, Kozak i Arak, który w pierwszym meczu zdobył dwie bramki) muszą się jeszcze sporo uczyć.
 W najbliższej kolejce przed Legionovią wyjazdowe spotkanie z drugoligowym beniaminkiem, Kotwicą Kołobrzeg. Trudno oczekiwać, aby wypad do bałtyckiego uzdrowiska był dla podopiecznych trenera R. Pevnika tylko relaksującym sportowym wojażem. W II lidze łatwych, lekkich i przyjemnych spotkań - nie będzie.
Oto skład Legionovii ze spotkania z Zagłębiem Sosnowiec: Waśkow – Wieczorek, Dankowski, Goropevśek, Kołodziejski (75’ Broniszewski), Odunka (70’ Tlaga), Pavić, Kominiak, Czapa (72’ Ziąbski), Kovjenić 87’Maciejewski), Lewicki.

(jb)

II LIGA, wyniki DRUGIEJ KOLEJKI
Legionovia – Zagłębie 1-0, Stal M. – Kotwica 1-0, Znicz – Puszcza 1-2, Okocimski – Kluczbork 0-2, Błękitni – Wisła 4-0, Limanovia – Górnik 0-0, Raków – Stal SW. 2-0, Rozwój – ROW 2-2, Nadwiślanin - Siarka 0-1.
W tabeli II ligi prowadzą po 2. kolejkach trzy zespoły: Błękitni Stargard Szczeciński, MKS Kluczbork i Siarka Tarnobrzeg, które zgromadziły komplet sześciu punktów. Legionovia jest w grupie pięciu drużyn, w środkowej części tabeli z trzema punktami na koncie. Dwa zespoły – Nadwiślanin Góra i Stal Stalowa Wola są jeszcze bez punktów.              (jb)