Wymuszone zmiany kadrowe

zdjecie s01 zW sobotę, przygotowujący się do drugoligowego sezonu 2014/2015 piłkarze KS Legionovia, rozegrali swoją pierwszą grę kontrolną. Nie spotkanie sparingowe, bo wcześniej awizowani rywali nie przyjechali, ale właśnie grę wewnętrzną. Wynik tego sprawdzianu nieistotny, bo był to w zasadzie „przegląd wojsk”, jaki ma do dyspozycji aktualnie nowy szkoleniowiec Legionovii, Słoweniec Robert Pevnik

Jerzy Buze
sport@tio.com.pl
Ze składu, który zapewnił Legionovii grę w zreformowanej, centralnej II lidze na dobrą sprawę zostało niewielu zawodników. A. Calderon szuka szczęścia w zespołach ekstraklasy, D. Ryndakowi skończyło się wypożyczenia, T. Romańczuk nie wrócił z Ukrainy, los A. Czerkasa nie jest do końca wyjaśniony, ostatnio nie legionowskiemu klubowi powiedzieli: P. Tomczyk, M. Lendzion (sprawy rodzinne) i bramkarz Matracki. Nie wiadomo co z M. Golińskim. Patrząc na te nazwiska odchodzących, nie da się ukryć, że „kręgosłup” zespołu został przetrącony, trzeba tworzyć nową drużynę w oparciu o tych co zostają (bramkarze Rybicki, Marcinkowski, Tlaga, Janusiński, Pielak, Broniszewski, Stańczyk, Wolski, Dankowski, Maciejewski) plus zawodnicy testowani, których nazwiska w większości kibicom niewiele mówią.
Dlaczego tak duże zmiany personalne? Nie da się ukryć, że u podstaw tej rewolucji kadrowej jest finansowa sytuacja klubu. Legionovia pod wodzą prezesa Dariusza Ziąbskiego nie chce (nie może już) funkcjonować ponad stan, chce oprzeć nowy system stypendialny dla zawodników o realne możliwości finansowe. Trwają rozmowy z potencjalnymi sponsorami, klub chce uzależnić stypendia dla zawodników od wynikw na boisku. Podstawy tych stypendiów będą mniejsze, ale za zwycięstwa i dodatkowe punkty zawodnicy będą mogli „podnieść” pewne kwoty z boiska.
Większość z kibiców z wyraźną niechęcią przygląda się tym personalnym roszadom, nie zostawia suchej nitki na zarządzie (wystarczy przejrzeć internetowe wpisy), widzi nowy zespół jako młodych „chłopców do bicia”, jeszcze przed rozgrywkami skazuję drużynę na pewny spadek. Czy tak będzie? Ubytek wiodących piłkarzy z ostatniego sezonu jest rzeczywiście spory, ale przecież nawet w II lidze (czyli de facto w III lidze) nie ma ludzi niezastąpionych. „Ziąbal” tak kraje, jak mu budżetu staje. Proponuję więc póki co, dajmy popracować trenerowi R. Pevnikowi i jego współpracownikom. Jak mówi Biblia, po owocach ich poznamy i będziemy mogli ocenić.
Sezon 2014/2015 startuje 2 sierpnia br., Legionovia zainauguruje go wyjazdowym meczem z MKS Kluczbork. W drugiej kolejce legionowianie gościć będą na swoim boisku Zagłębie Sosnowiec. Natomiast już w najbliższy piątek w planach Legionovii jest spotkanie sparingowe z Dolcanem Ząbki. Mecz, w zależności od pogody, odbędzie się albo w Legionowie, albo na warszawskim Zaciszu.

(jb)