FIRMA I ŻYCIE
RODZINA PILARSKICH. PRZEDSIĘBIORSTWO HANDLOWO-USŁUGOWE ROMIX
Rodzina Pilarskich mieszkała w blokach legionowskich jak wiele innych. Kiedy jednak na świat przyszło już czwarte dziecko musieli znaleźć wygodniejsze i obszerniejsze lokum. Wypatrzyli ładny dom w Jabłonnie. Udało się go kupić. Obszerny dom umożliwiał nie tylko wygodne mieszkanie na swoim ale także przejście na własną samodzielną działalność gospodarczą
To rozwiązywało jeszcze jeden problem - opiekę nad dziećmi, których była już czwórka. Roman Pilarski wraz z żoną, w roku 1990, rozpoczął produkcję mających wówczas wielkie powodzenie przedmiotów do dekoracji wnętrz oprawnych w skórę. Wykonane wyroby ze skóry zdobywały renomę trafiając do wielu galerii w całej Polsce. Jedną z takich galerii Pilarscy prowadzili w Warszawie. Roman Pilarski wspomina wspaniałe pomysły utalentowanej legionowskiej projektantki, Lidii Put z którą wówczas współpracowali.
Próba dla firmy
Nic jednak nie trwa wiecznie i moda na oprawne w skórę lustra i zegary przeminęła tak szybko jak się pojawiła. Poza tym ceny skór bardzo wzrosły i przedsięwzięcie przestało być opłacalne. Tymczasem Roman i Mirosława ( pierwsza żona właściciela firmy ROMIX ) zagustowali już w pracy na własny rachunek. Mogli łączyć pracę z opieką nad dziećmi, mieli godziwe dochody a wyniki zależały od własnej pomysłowości i wkładu pracy. Dokonali więc w firmie zwrotu rozszerzając asortyment i stając się hurtownią przedmiotów do dekoracji wnętrz, obecnie znaną w całej Polsce. Zaczęło się od samego szkła, które nadal, bez opraw, cieszyło się dużym popytem. Potem dochodziły inne elementy wystroju. Dzisiaj w magazynach znajduje się niemal wszystko cokolwiek jest produkowane w ramach tego segmentu rynku nie tylko w Polsce ale nawet w Chinach lub na Bliskim Wschodzie. Manewr się udał. Firma się obroniła. Życie jednak nie oszczędziło rodziny.
Sukces z goryczą
W dość tajemniczych okolicznościach doszło do pożaru w magazynach firmy. Córka Dorota zauważyła pożar i uratowała rodzinę wszczynając alarm. Sama jednak musiała skakać z okna i to tak, żeby trafić między betoniarkę stojącą pod oknem a betonowe schody do piwnicy. Zanim stanęła na oknie, plastikowe framugi zaczęły się topić. Roman Pilarski próbował wprawdzie dotrzeć do Doroty sprowadzić ją z poddasza, ale zadymienie było już takie, że nie było to możliwe. Można sobie tylko wyobrazić rozpacz ojca. Pilarski pamięta, że nawet ściana o którą się oparł była rozgrzana jak płyta kuchenna. Z poparzoną ręką wydostał się z pomieszczenia. Dorota szczęśliwie wyskoczyła. Wszyscy się uratowali ale długo będą pamiętać ten horror. Ponieśli także ogromne straty materialne.

Jakby tego było mało w lutym 2001 roku żona Romana Pilarskiego - Mirosława, pod Radomiem zginęła w wypadku samochodowym. Był to szok dla wszystkich. Zwłaszcza dla najmłodszych, którzy długo nie potrafili oswoić się ze stratą matki ani sobie tego wytłumaczyć. Współczucie rodziny, znajomych i przyjaciół odczuwali ale...to Roman Pilarski został sam z ósemką dzieci. W dodatku, jak twierdzi Roman Pilarski Mirosława była motorem firmy i świetnym ekonomistą (ukończyła SGPiS).
Jak mówi Roman Pilarski mobilizowało go wówczas właśnie poczucie obowiązku biorące się z tego, że nie może zawieść dzieci. Ale także na swojej ósemce mógł polegać. Czuł ich wsparcie - oczywiście wedle starszeństwa każdy robił co tylko mógł.
Osiem plus dwa
W 1996 roku kiedy dzieci trochę okrzepły po przebytej tragedii Roman Pilarski szczęśliwie znalazł swoją druga połowę. Ożenił się po raz drugi. Wybranką jest Janina Pilarska. Jak to w firmie rodzinnej są partnerami także w biznesie.
Firma ROMIX zatrudnia łącznie dziesięć osób. Wielu pracowników ma kilkunastoletni staż w przedsiębiorstwie Romana Pilarskiego. Szef przyznaje, że w trudnych momentach myślał o redukcji zatrudnienia ale jak mówi - tylko do momentu, kiedy musiałby wybrać kogo zwolnić. Jeśli tylko pomyślał o konkretnej osobie pomysł zaczynał mu się wydawać niedorzeczny.
Firma prowadzi także dwa sklepy w legionowskim Błękitnym Centrum - na parterze "Souweniry Baby Miry" oraz na piętrze sklep z upominkami.
Teraz myśli o rozwoju firmy. Jak twierdzi jest to obecnie limitowane powierzchnią magazynową. Gdyby ją powiększył mógłby zwiększyć także obroty. Ma duże kontakty na rynku nagromadzone przez 17 lat funkcjonowania przedsiębiorstwa a to największy potencjał. Jak się więc wydaje firma ROMIX i rodzina Pilarskich ostatniego słowa jeszcze nie powiedzieli.
Andrzej Raciński
Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe ROMIX
05-110 Jabłonna, ul. Modlińska 109
tel/fax: 0-22 782-45-44, 782-43-83


