FIRMA NA TRZECH FILARACH

KRZYSTOF I DOROTA LISICCY - DORIAN

DORIAN s.j. rozpoczęła działalność w 1992 roku jako niewielka firma rodzinna. Krzysztof Lisicki wraz z żoną Dorotą, teściem i zaledwie dwoma pracownikami rozpoczął działalność handlową zaopatrując inwestorów i wykonawców w niezbędne w budownictwie elementy wyposażenia elektroinstalacyjnego. Dzisiaj firma państwa Lisickich zatrudnia bezpośrednio ponad pięćdziesiąt osób będąc jednym z najbardziej aktywnych podmiotów na rynku dystrybucji materiałów elektroenergetycznych w Polsce

Główna siedziba mieści się w Michałowie Reginowie. Firma ma także własne oddziały w Ciechanowie, Ostrołęce i Warszawie. Poza tym DORIAN podpisał umowy franszyzowe z siedmioma innymi podmiotami handlowymi prowadzącymi w jego imieniu dystrybucję elementów elektroinstalacyjnych.
Jak twierdzi prezes Krzysztof Lisicki rozwój firmy opiera się na trzech filarach – ludzie, logistyka oraz informatyka.

Co było wcześniej

W latach 1998 do 1992, Krzysztof Lisicki sam prowadził wykonawstwo instalacyjne. Pomysł z zaopatrywaniem firm budowlanych nie wziął się więc z powietrza. Były to czasy koszmarnych niedoborów rynkowych, których pokonywanie było szkołą przedsiębiorczości na wszystkich właściwie polach biznesu. W dziedzinie materiałów elektroinstalacyjnych nie mogło być inaczej. Można nawet powiedzieć, że było bardzo trudno. Asortyment elektroinstalacyjny to tysiące elementów o różnych parametrach technicznych nie mówiąc już o właściwościach jakościowych i cenach. Wcześniej nabyte doświadczenie wykonawcy szybko procentowało w pracy nad zaopatrzeniem firm oraz prywatnych inwestorów na lawinowo rozwijającym się rynku budowlanym. Firma rosła w oczach.

Tajemnica sukcesu

W ocenie właściciela firmy, Krzysztofa Lisickiego największą wartość w firmie stanowią ludzie. – Uważam, że trzeba w ludzi inwestować, ludziom ufać, delegować zadania i z tych zadań uczciwie rozliczać – mówi Lisicki – dysponujemy bardzo dobrą kadrą, która jest przygotowana technicznie, logistycznie i zawodowo do pracy na swoich stanowiskach.
Wprawdzie taka recepta na sukces wykładana jest na wszystkich uniwersytetach i kursach zarządzania zespołami ludzkimi, nie wszyscy jednak potrafią ją zastosować z takim efektem jak Krzysztof Lisicki. Tajemnica musi więc tkwić w osobowościach właścicieli i wynikającego stąd stylu kierowania zespołem, którego nie można po prostu się nauczyć, ale… trzeba mieć w sobie.
Pozostałe czynniki ważne dla sukcesu firmy to, zdaniem szefa DORIANU, oprócz zaangażowania ludzi i ich wyczucia rynku, zdolność firmy do nadążania za zmianami.
Załoga to ludzie młodzi, którzy właściwie nie pamiętają minionej epoki. Oprócz młodzieży w firmie pracują także osoby po czterdziestce. Razem tworzą bardzo efektywny i dobrze współpracujący zespół. Już na oko w zespole nie widać spięcia. W firmie panuje atmosfera luźna i koleżeńska. Szef DORIANU jest wręcz dumny ze swoich pracowników i z tego, że w DORIANIE właściwie nie ma fluktuacji kadr.
– Jak pamiętam w całej czternastoletniej historii firmy osób, które z różnych względów odeszły, było nie więcej niż sześć, mówi Krzysztof Lisicki.

Na zewnątrz firmy

Około 1995 roku w grze rynkowej na rynku polskim zaczęli uczestniczyć gracze z Europy Zachodniej. Były to firmy z wielkimi tradycjami i kapitałami – wspomina Krzysztof Lisicki – Wydawało się w tym czasie, że pozycja polskich firm dystrybucyjnych na rynku jest bardzo nieciekawa a nawet dramatycznie trudna.
Polskie firmy liderujące na krajowym rynku szukały sposobu powstrzymania obcej ekspansji. Aktywnym reprezentantem polskich firm był Krzysztof Lisicki. Grupa przedsiębiorców zajmujących się dystrybucją na rynku elektroenergetyki powołała wspólny podmiot rynkowy EL–Plus, Unia Hurtowni Elektrycznych, spółka z o.o. Udziałowcami w spółce są właściciele trzynastu polskich hurtowni z terenu całego kraju. Jest to jakby spółka firm, która łącząc kapitały jest w stanie przeciwstawić się zagrożeniom. W latach 2000 – 2004 funkcję prezesa pełnił Krzysztof Lisicki. Obecnie po powołaniu zawodowego prezesa do zarządzania wyłącznie tą spółką Krzysztof Lisicki pełni mniej czasochłonną funkcję szefa rady nadzorczej EL–Plusa. W 2000 roku udział w rynku nowej spółki wynosił około 8 proc. w rynku krajowym, obecnie szacuje się ten udział na około 14 procent.
Krzysztof Lisicki podkreśla, że taka koncentracja kapitałowa i organizacyjna bardzo wzmocniła pozycję członków spółki wobec producentów. Wystąpiła zupełnie nowa jakość wynikająca ze skali możliwości. To posunięcie przełożyło się bezpośrednio także na pozycję firmy DORIAN, ale także innych członków.
Aktywność Lisickiego na zewnątrz swojej firmy nie kończy się na EL–Plusie. W maju tego roku przy jego czynnym udziale powołano Forum Elektrotechniki Polskiej, organizację zrzeszającą cztery największe elektrotechniczne firmy dystrybucyjne ze stuprocentowym kapitałem polskim. Krzysztof Lisicki został wybrany przewodniczącym tego forum.
Forum nie jest firmą, ale organizacją mającą wypracowywać wspólne stanowisko całej branży elektrotechniczno–dystrybucyjnej wobec najbardziej istotnych problemów.

Rodzina i zainteresowania

Najstarsza córka Państwa Lisickich, Patrycja, studiuje na drugim roku psychologii, młodsza, Marta jest uczennicą 2 klasy Salezjańskiego Liceum w Legionowie a Kuba jest uczniem czwartej klasy szkoły Społecznego Towarzystwa Oświatowego w Legionowie.
Prezes twierdzi, że w życiu rodzinnym wyjątkowo dobrze trafił. Żona Dorota, współwłaściciel firmy i ekonomista z zawodu nie tylko kompetentnie wspiera go w pracy ale jedną z jej pasji jest rodzina. To jednak nie wszystko…. Jest chyba jedynym wędkarzem, który wybierając się na ryby nie słyszy narzekania, bo żona jest także wędkarzem i doskonale to rozumie.
Lisicki twierdzi, że jest pracoholikiem, ale… bez przesady. Firmom nie poświęca oczywiście ośmiu godzin a znacznie więcej. Stara się jednak wykroić trochę czasu na relaks. Dzisiaj do największych pasji prezesa należy wędkarstwo. Nie licząc łowienia na okolicznych wodach, latem wyprawia się na Mazury a zawsze chętnie nad morze gdzie łowi z kutra. Trzynastego grudnia, niezależnie od pogody, wybiera się na połów śledzi. Wcześniej ważnym hobby był sport. Uprawiał zawodniczo judo – te lata ciężkiej pracy w sporcie walki wiele mnie nauczyło – wspomina prezes – Judo uczy twardości ale także szacunku dla ludzi.

Andrzej Raciński

O firmach na stronach internetowych:
www.dorian.com.pl
www.el-plus.com.pl