TOMASZ ZEJDLER. USŁUGI ŚLUSARSKIE ORAZ NAPRAWA ROWERÓW
- Od kiedy założyłem własną działalność jestem wolnym człowiekiem - mówi Tomasz Zejdler, który swoją firmę o profilu ślusarskim prowadzi od 1991 roku w Serocku. Wcześniej pracował w instytucie wojskowym, gdzie spełnić musiał całkiem specjalne kryteria przy wykonywaniu urządzeń prototypowych na potrzeby wojska. Tam się nauczył pracować spokojnie, bez pośpiechu i dokładnie
Od młodości pomagał znajomym w kłopotach reanimując wszystko co tylko się dało. Specjalizuje się w trudnych i nietypowych naprawach, o których inne warsztaty w ogóle nie chcą rozmawiać. Zejdler należy do tych szczęśliwych ludzi dla których praca to jest prawdziwa pasja i przyjemność.
Mają swoją misję
- Ktoś ma sentyment do jakiejś rzeczy, ja mu ją naprawię i to właśnie mnie cieszy - mówi Tomasz Zejdler. O tym nietypowym podejściu do sprawy wiedzą nie tylko mieszkańcy Serocka ale również ci, którzy mieszkają w Warszawie a w Serocku tylko wypoczywają. Wielu przyjeżdżając na wakacje taszczy ze sobą jakieś żelastwo, któremu na ulicy Rynek 5 przedłuża sie żywot a nawet dawną świetność.
Odrębna sprawa to rowery, których przeważnie nie ma kto naprawiać. Szybko psujące się rowery już po jednym sezonie często nie nadają się do użytku i zawalają schowki. Zejdlerowie wpadli na pomysł, że trzeba wystawić drugi szyld "Naprawa rowerów", bo ludzie przeważnie nie kojarzą ślusarstwa z rowerami sądząc, że to odległe specjalności. Od tej pory cały placyk przy warsztacie zastawiony jest rowerami tym co jest wizytówką ślusarni - motocyklami.
Kultowe motocykle
Na podwórzu Zejdlerów, które warto zwiedzić, od razu zwracają uwagę motory, które już dzisiaj zobaczyć można jeszcze tylko w muzeum techniki.
Wszystkie odtworzone pojazdy są idealnie sprawne i zarejestrowane. Biorą udział w zjazdach i zlotach, wszędzie wzbudzając sensację. Obecnie w stajni stoją WSK 125 z 1971 roku, WSK 125 z 1984 roku, WFM z 1957 roku oraz prawdziwy rarytas DKW 350 z 1936 roku, którą wyciągnęli ze stodoły na wsi i kupili. Leżała tam dobre czterdzieści lat bez odpalania. Obecnie doszły motory klientów firmy - WFM i SHL.
Przy rekonstrukcji motocykli w zależności od stopnia zniszczenia firma pracuje długo, nawet i pół roku. Bardzo pomocne jest jeśli przy mniej znanych markach klient dostarcza dokumentację. Jeśli części są nie do nabycia potrafią dotoczyć i wyfrezować każdą cześć z dużą pieczołowitością.
Rób co lubisz
Motory, jak twierdzi szef firmy, to jednak już zasługa synów Tomasza Zejdlera - Sebastiana i Łukasza oraz zaprzyjaźnionego pasjonata ślusarstwa i mechaniki Daniela Waśniewskiego, który współpracuje z firmą Zejdlerów. Tomasz Zejdler jest ojcem nie tylko dwudziestojednoletniego Sebastiana i dziewiętnastoletniego Łukasza ale jeszcze siedemnastoletniej Katarzyny i dwunastoletniej Aleksandry. Obie córki jeszcze się uczą.
Żona szefa firmy, Alina ogarnia dom a jest to przy dużej rodzinie co najmniej tyle roboty jak w samej firmie. Synowie podobnie jak ojciec ukończyli szkoły mechaniczne a ojciec dodatkowo zaszczepił im jedną zasadę - Rób to, co lubisz. Nie morduj siebie i innych ludzi.
Tekst i zdjęcie Andrzej Raciński
USŁUGI ŚLUSARSKIE oraz naprawa rowerów
TOMASZ ZEJDLER
05-140 Serock, ul. Rynek 5 tel 0-22 782 70 41
