LINGWIŚCI W BUTACH

JACEK KONIECZNY  I MARIUSZ KOSTRZEWA. MOSKWA SP.Z O.O.

Jeśli jesteś użytkownikiem butów a prawdopodobnie jesteś, to musisz zdać sobie sprawę z tego, że kupując buty jakiejkolwiek renomowanej, polskiej marki z dużym prawdopodobieństwem masz na nogach przynajmniej cząstkę produkcji mieszczącej się w Legionowie firmy produkcyjno  - handlowej o zaskakującej i podejrzanie brzmiącej nazwie "Moskwa"

Firma "Moskwa", założona przez Jacka Koniecznego  i Mariusza Kostrzewę, wspólników w kilku jeszcze innych przedsięwzięciach gospodarczych,  jest ich okrętem flagowym i obecnie najbardziej przychodowym biznesem. Firma zatrudnia blisko 30 osób, generuje około siedemnastu milionów złotych rocznie obrotu i nie bierze się to z powietrza.

Rossi to Konieczny czy Kostrzewa?

Oprócz dużego asortymentu elementów służących do produkcji i konserwacji obuwia, który to asortyment produkują, eksportują lub importują, wytwarzają na przykład także opakowania dla przetwórstwa spożywczego pod marką firmy Pakko. Pakko, to oczywiście także Konieczny  i Kostrzewa. Jeżeli Gino Rossi sprzedaje pod swoją zacną marką wysokiej jakości pasty do obuwia, to jest to po prostu produkcja firmy "Moskwa". Oprócz tego najlepsze firmy obuwnicze wykorzystują podnoski, zakładki i inne części buta, oferowane przez "Moskwę", których nie widać a decydują o jakości obuwia. W branży obuwniczej coraz trudniej jest "otworzyć lodówkę" i nie natknąć się na Koniecznego i Kostrzewę.
Niełatwo zrozumieć jak dwóch młodych ludzi z humanistycznym wykształceniem zdobyło tak wysoką pozycję w branży, w której znaleźli się przypadkowo, bez żadnego przygotowania i ... pieniędzy.

Daleko od domu

Jacek Konieczny i Mariusz Kostrzewa (technik mechaniki precyzyjnej, co bardzo mu się dzisiaj przydaje) jeszcze jako świeżo upieczeni absolwenci szkół średnich wymyślili, że pojadą studiować za granicę i przez przypadek wylądowali w Moskwie. -Jacek Konieczny chciał studiować w Pekinie, gdzie zdał już egzaminy, a Mariusz Kostrzewa zdał egzaminy na studia  w Babelsbergu, koło Berlina. Wyszło jednak na to, że musieli udać się na studia do Moskwy. W tamtych czasach trudno byłoby wyobrazić sobie, żeby kogoś było stać na wyjazd i pobierać nauki  w Anglii, Francji lub byłej Republice Federalnej Niemiec. Nieliczni studenci z Polski uczący się na zachodnich uniwersytetach musieli mieć nie tylko wielkie pieniądze od rodzin, ale też w praktyce ogromne znajomości w ówczesnych polskich elitach władzy.
Kierunek moskiewski był dostępny i dawał szanse na utrzymanie się w czasie studiów bez rujnacji budżetów rodzinnych. Zaradni studenci mogli dorobić sobie handlem do skromnych stypendiów i funkcjonować, w schyłkowym okresie ZSRR, na niezłym poziomie. Dyplomy uczelni, na którą się wybierali, uznawane były na całym świecie. To wydawał się najlepszy choć wymagający dużej odwagi wariant na edukację. Obaj świeżo upieczeni absolwenci, Jacek Konieczny i Mariusz Kostrzewa, mając dobre wyniki ze szkoły średniej zmieścili się w grupie kandydatów z Polski na wyjazd do Moskwy. Na miejscu okazało się, że na tej ogromnej uczelni wielu było obcokrajowców z całego świata. Także ze świata zachodniego, którego rządy chętnie wysyłały młodzież na nauki do ówczesnego centrum komunizmu.
Studiować za granicą nie jest łatwo. Wykłady w obcym języku, mamusia kanapek nie przygotuje. Wszystkiego trzeba dopilnować samemu.


Kiedy wyjechali, w Polsce dożywał swoich lat komunizm. Jacek Konieczny ukończył  w tym czasie italianistykę, Mariusz Kostrzewa iranistykę. Kiedy wrócili z dyplomami do kraju okazało się, że nikt ich nie pyta ani o poglądy, ani  o wyniki nauki. Wrócili z niedobrego kierunku. Dano i m to odczuć w Ministerstwie Spraw Zagranicznych w którym chcieli podjąć pracę i rozliczyć się z nauki.
 Jacek Konieczny i Mariusz Kostrzewa poznali się na studiach i w Moskwie przekonali się, że mogą na sobie polegać. Jeżeli tak, to dlaczego ich firma nie mogłaby nazywać się "Moskwa?"

Biznes z wyroku losu

Swoją obecność w branży obuwniczej wspólnicy oceniają jako wyrok losu. Zaczęli od tego, że dorywczo pomogli w załatwieniu kontraktu komuś innemu. Później sami realizowali zlecenia na zaopatrzenie w elementy do produkcji butów. Budowa firmy krok po kroku wymagała także własnej pracy fizycznej. Towar trzeba było dowieźć, rozładować, a na początku pracowników nie było. Wozili stroje robocze ale i garnitury do rozmów z klientami. "Moskwa" szybko zyskiwała zaufanie kontrahentów. Już na początku producenci włoscy wydawali towar i po prostu czekali na zapłatę. To jednak wszystkim się opłacało. Konieczny i Kostrzewa otwierali skutecznie polski rynek dla producentów zachodnich i do polskich fabryk dostarczali nowoczesne elementy do produkcji butów. Ta misja trwa do dzisiaj tylko, że obecnie działają już z innej pozycji. Stali się ważnym elementem rynku. Są zarówno istotnym importerem, jak też eksporterem. Wiele elementów obuwia produkują już samodzielnie.

"Moskwa" lideruje

Wprowadzają nowości. Ostatnio, nowoczesne membramy do butów i technologię ich wkomponowywania do produkowanego obuwia. Firma "Moskwa" już jako obuwniczy lider wprowadziła zmiany w organizacji produkcji proponując na polskim rynku podział pracy, jeśli chodzi o poszczególne elementy butów. Prowadzi to do znacznego wydłużenia serii produkcyjnych poszczególnych elementów, specjalizacji i w efekcie do zmniejszenia kosztów produkcji.
Kostrzewa i Konieczny nie topią pieniędzy w konsumpcji. Część środków finansowych pracuje w obrocie towarowym. Sporo jest inwestowane w majątek firmy.
Firma już osiem lat temu odkupiła od przedsiębiorstwa BISTYP hektar ziemi i halę, która była zwykłym blaszakiem. Dzisiaj cała hala jest izolowana termicznie, ma wymienioną instalację elektryczną i własne ogrzewanie. Hala traktowana jest jako inwestycja na przyszłość i na razie wynajmowana na długie okresy. Także hektar gruntów czeka na swoje wykorzystanie ale stanowi istotny czynnik majątkowy ważny dla oceny wiarygodności finansowej przedsiębiorstwa. Działa też linia produkcyjna opakowań spożywczych pod marką firmy Pakko.
Być może jeszcze w tym roku powstanie nowa hala, chociaż Mariusz Kostrzewa narzeka na przewlekłość procedur przygotowania inwestycji.
Mają dobrą bazę do prowadzenia biznesu i spore już doświadczenie jako przedsiębiorcy. Sądząc po tym jak poradzili sobie z branżą obuwniczą mogą w każdej chwili dołączyć każdą inną i jeszcze nie raz zaskoczyć rynek i konsumentów, choć jak powiedział Mariusz Kostrzewa - zaczęliśmy z obuwnictwem, bo jako nowi w branży nie zdawaliśmy sobie sprawy ze skali trudności.

Andrzej Raciński
Fot. archiwum firmy

Moskwa Sp.z o.o.
05-119 Legionowo,
ul.Gen Wł. Sikorskiego 5
22 784 33 73
22 784 33 74
mosqa@mosqa.com.pl