ELITA ZJEŻDŻA SIĘ DO... "ELITY

GRAŻYNA SIEDLARZ - KOSMETOLOG

Kosmetolog, to osoba, która umie nie tylko to co normalna kosmetyczka ale znacznie więcej.  Grażyna Siedlarz, właścicielka firmy kosmetologicznej i szkoleniowej, wie jeszcze więcej.  Osób o tak szerokich zainteresowaniach a jednocześnie pasji zawodowej nie spotyka się codziennie

Firmę (nomen omen) "Elita", pani Grażyna zarejestrowała  w 1993 roku. Wcześniej pracowała przez kilka lat w hotelu Mariott oraz w kilku innych renomowanych salonach  w Warszawie. Poza działalnością typowo kosmetologiczną firma "Elita", organizuje także szkolenia od kosmetologii począwszy po savoir vivre  a nawet zasady protokołu dyplomatycznego.

Wiele wcieleń

Jak jednak twierdzi Grażyna Siedlarz od dziecka chciała być przede wszystkim kosmetyczką - to taki kobiecy zawód - dodaje.
- Zawsze chciałam wiedzieć więcej niż normalna kosmetyczka - dlatego Pani Grażyna ukończyła liczne kursy z dziedziny dermatologii  i innych dziedzin medycyny wspomagających skuteczność kosmetyki. Cały czas  w kosmetologii, która działa na styku z medycyną dzieje się tak dużo, że trudno za tym nadążyć. - Regularnie czytam wszystko, co tylko mi do ręki wpadnie - mówi Grażyna Siedlarz - kiedy uczyłam w szkole kosmetycznej, nigdy nie poprzestawałam na tym co jest w programie ale starałam się wybiegać poza te granice. Nowości są i w aparaturze, i w preparatach, dochodzi nowa wiedza o przenikaniu substancji czynnych do skóry i wielu innych czynnikach poprawiających skuteczność zabiegów.
W międzyczasie jednak skończyła... SGH. Interesuje się także dyplomacją i kończy nawet podyplomowe studia  z zakresu międzynarodowych stosunków gospodarczych. Grażyna Siedlarz zdążyła jeszcze napisać trzy książki z dziedziny kosmetologii, w tym podręcznik. Wszystkie rozeszły się jak woda.

Przyszła góra  do "Elity"

Grażyna Siedlarz zawsze wiedziała, że chce coś robić samodzielnie.
Kiedy otworzyła gabinet  na ulicy Dębowej w Chotomowie, było tu jeszcze pustkowie.
Nie było nie tylko klientów ale w ogóle nawet innych domów, tylko dom Siedlarzy. Sytuacja jednak zaczęła się zmieniać. Przede wszystkim odzywali się starzy klienci, jeszcze z czasów warszawskich. Początkowo byli zszokowani wielokilometrową jazdą aż do Chotomowa ale z drugiej strony miało to swoje dobre strony. Jest przed firmą przestronny parking, cisza i spokój. Oprócz tego, dla kogoś  z dużego miasta łatwiej daleko od domu i pracy zapomnieć o obowiązkach i codziennej gonitwie. Łatwiej się w takich warunkach zrelaksować. Klienci przyjmowani są oczywiście na zapisy. Jak twierdzi pani Grażyna najbardziej skuteczny marketing  w tej branży, to polecanie jej usług przez samych klientów a właściwie pacjentów. Kiedy ktoś kogoś poleca to tak jakby jednocześnie wystawiał dobre referencje. Obecnie Grażyna Siedlarz ma już wielu klientów z Legionowa a nawet jest grupka, która przylatując raz czy dwa razy do roku ze Stanów Zjednoczonych zamawia regularnie zabiegi.
Pani Grażyna hołduje jeszcze takiej teorii, jeśli chodzi  o rynek usług kosmetologicznych, że klienci dzielą się na dwie grupy - jedni przywiązują się do miejsca, które musi być wygodne i estetyczne ale nie jest ważne kto ich obsługuje, a drudzy przychodzą tak jak do lekarza czyli wybierają człowieka i nie jest im wszystko jedno kto wykonuje zabiegi. Jednych i drugich udaje się jej utrzymać a dochodzą nowi.

Nowi klienci

Kosmetyka i kosmetologia już dawno przestały być domeną kobiet. Od kilku lat coraz częściej pojawiają się mężczyźni. Początkowo, byli to ludzie, którzy musieli szczególnie dobrze wyglądać ze względów zawodowych. Pozostali wstydzili się pojawiać u kosmetyczki. Dzisiaj coraz więcej mężczyzn po prostu poddaje się zabiegom. Grupa, która musi dobrze wyglądać rozszerzyła się na wszystkie właściwie zawody, a nie tylko aktorów czy pracowników telewizji.
Grażyna Siedlarz wierzy  w przyszłość swojej specjalności i zamierza inwestować.
Już teraz do firmy "Elita" przyjeżdża chirurg plastyczny na konsultacje, ale jak zapowiada właścicielka, już niedługo poza gabinetem kosmetologicznym, będzie tu prawdziwa klinika urody z ofertą medyczną zabiegów, które mogą być wykonywane tylko przez lekarzy.
Nie jedna firma  w rodzinie
W małżeństwie Siedlarzów każdy ma swoją firmę. Mąż Pani Grażyny, Michał założył stale rozwija doskonale prosperujący sklep internetowy z artykułami dla zwierząt "Psia Kraina". Każde z małżonków robi to, co lubi.
Są też dwie dziewczynki: siedmioletnia Nicole oraz dwunastoletnia Angela.
Mama twierdzi, że obie mają artystyczne dusze i trochę już potrafią, także w kosmetyce.

Andrzej Raciński