PIEKARNIA HETMAŃSKA
Obecnie piekarnia jest czteroosobową spółką Krzysztofa Wróbla, Mieczysława i Jolanty Jankowskich i Kazimierza Świdnickiego. Firmę założył we wrześniu 1984 roku ojciec Krzysztofa Wróbla i teść K. Świdnickiego, Stanisław Wróbel oraz jego ówczesny wspólnik, Zenon Żbikowski. Obaj piekarze z zawodu i z zamiłowania
Zaadaptowali oni zrujnowane budynki na ulicy Hetmańskiej 11, wybudowali profesjonalny piec piekarniczy i rozpoczęli działalność. Potrafili tego dokonać w niełatwych czasach, kiedy brakowało wszystkiego ale za to rynek chłonął wszystko, także na wyroby piekarnicze.
Na bieżąco zakładem kierują dzisiaj Krzysztof Wróbel i Kazimierz Świdnicki, prywatnie szwagrowie, na których głowie jest pracująca na dwie zmiany piekarnia, zaopatrzenie i zbyt pieczywa. Przejęli firmę po odejściu Stanisława Wróbla na emeryturę. Syn Zenona Żbikowskiego wraz z żoną to pozostali wspólnicy.
Nowa generacja – nowy piec
W 1993 roku wzięli duży kredyt w dolarach i zainwestowali w duży, nowoczesny piec najnowszej generacji. Stary trzeba było rozebrać, chociaż o jego konstrukcji właściciele piekarni mówią z szacunkiem. Służył osiem lat ale po prostu czasy się zmieniły. Piec jest podstawą każdej piekarni a nowoczesny piec pozwala zachować tradycyjny smak pieczywa będąc jednocześnie o wiele bardziej ekonomicznym. Bardzo poprawiła się zarówno wydajność produkcji jak też jakość wypieków.
Odbyło się jakby ponowne otwarcie piekarni. Przybyli przedstawiciele miasta i telewizja. Na drugi dzień oczywiście wszystko wróciło do normy czyli piekarskiej codzienności.
Lekko nie było i nie jest
Sytuacja ekonomiczna nie była łatwa, firma była obciążona kredytem a inflacja szalała. Na szczęście życie gospodarcze w Legionowie i całym regionie przyspieszało. Sklepów przybywało, obroty rosły. Piekarnia Hetmańska dostarczała pieczywo do dużych sieci handlowych, choćby do Remy, która powiększała swoją sieć.
Wspólnicy mają sobie jednak do zarzucenia, że zbyt dbali o warszawski rynek supermarketów a mogliby bardziej rozwijać własną sieć.
Inwestować jednak nie jest łatwo także i dzisiaj. Kredyty są bardzo drogie. Kiedy Krzysztof Wróbel pojechał na targi zobaczył wiele ciekawych urządzeń – wszystko było w porządku – mówi - póki nie zapytałem o cenę.
Rynek tandety czy jakości
Zdaniem piekarzy z Hetmańskiej, rynek jest dzisiaj pełny pieczywa ale nie zawsze pełnowartościowego. Powstały piekarnie w supermarketach, gdzie króluje chemia i jednocześnie niskie ceny. Wiele piekarni zarzuciło klasyczne rzemiosło. Sypią do dzieży gotowe, wymieszane składniki z jednego worka. Smak takiego pieczywa jest wprawdzie ujednolicony i niezbyt wyszukany ale koszty produkcji niższe.
Hetmańska pozostała przy szlachetnych, sprawdzonych recepturach.
Piekarze wytrzymać musieli niejedno zawirowanie na rynku. Chyba największe miało miejsce w ubiegłym roku, kiedy ceny mąki wzrosły aż o 30 procent. Piekarnie musiały wzrost kosztów wziąć w większości na siebie.
Mimo trudności Piekarnia Hetmańska zatrudnia dwadzieścia pięć osób, nie jest więc małym pracodawcą skoro z piekarni żyje ponad 25 rodzin. Prowadzi dwa własne sklepy w Legionowie. Ma także własny transport. Praca odbywa się na dwie zmiany. Przerwa pomiędzy zmianami wykorzystywana jest do sprzątania i przygotowania frontu prac dla następnej zmiany. Dostarczenie świeżego pieczywa bladym świtem to święta rzecz dla piekarza. W ten sposób koło się zamyka i przychodzi następna zmiana.
Andrzej Raciński
Piekarnia HETMAŃSKA,
K.Wróbel, J.M. Jankowscy, K.Świdnicki,
Spółka Jawna
Rok Założenia 1984
Siedziba: 05-120 Legionowo, ul. Hetmańska 11
tel. 774-99-80
