JEŚLI REMONT TO...
JACEK I WIESŁAWA MAKSYMOWICZOWIE. REMONT
Jacek i Wiesława Maksymowiczowie własny sklep otworzyli w marcu 1991 roku. Przedtem Jacek Maksymowicz pracował w spółce handlowej, później przekształconej w firmę Chemko a Wiesława była kierownikiem budowy. Oboje mają politechniczne wykształcenie. Wiesława Maksymowicz pracę przy realizacji budów lubiła ale postanowiła jednak przejść na swoje
Sklep powstał w domu usytuowanym w legionowskiej dzielnicy willowej, przy drodze spacerowej do lasu a więc w dzielnicy, która nie miała tradycji handlowej. Wiele osób nie wierzyło w powodzenie tak zlokalizowanego obiektu. Poza tym, małym i średnim sklepom branży budowlanej coraz bardziej zagrażały supermarkety, które mnożyły się jak grzyby po deszczu. Mimo wszystko sklep szybko zyskiwał klientów. Szybko, to znaczy w postępie geometrycznym.
Klient pod opieką
Wiesława Maksymowicz mówi, że wielu klientów, którzy raz zrobili u nich zakupy zostaje przy sklepie na Sielankowej. Klientami sklepu Maksymowiczów są zarówno firmy remontowo-budowlane jak też osoby indywidualne, które w Remoncie otrzymują wszystko to, czego nie oferuje żaden supermarket - indywidualne traktowanie ludzi, udzielanie porad, dbałość o to aby klient nie zakupił rzeczy niepotrzebnych lub w kiepskim gatunku.
Zasadą sklepu Remont jest niewprowadzanie do sprzedaży produktów z najniższej półki a więc takich, które będąc najtańsze są jednocześnie w efekcie potwornie drogie. Remont można robić co dziesięć lat lub nawet co rok, jeśli użyte materiały będą niskiej jakości. Nawet więc relatywnie najtańsze materiały remontowe muszą trzymać przyzwoity poziom.
Sklep z zasadami
Klient może także zamówić również takie materiały, których sklep na co dzień nie prowadzi a są niezbędne do jakichś specyficznych prac lub kupić cały pakiet materiałów remontowych. Coraz częściej sprzedawcy sklepu "prowadzą" swoich stałych klientów przygotowując na telefon całe zestawy materiałów remontowych. Dotyczy to zwłaszcza niewielkich firm remontowych. Wówczas klient nie musi ciskać się między regalami ale wszystko już na niego czeka. Daje to ogromną oszczędność czasu. Jeżeli ktoś chce kupować dłużej i na temat swoich potrzeb porozmawiać, także spotyka przychylną atmosferę i życzliwość a przede wszystkim rzetelną wiedzę.
Trzech sprzedawców o wyglądzie strongmenów - bracia Robert i Artur Orlof i Paweł Zalewski wrzucają zakupy do samochodu klienta i cała operacja trwa zaledwie trzy minuty.
Jeśli chodzi o stosunek do konkurencji, właściciele Remontu starają się nie wchodzić w drogę i nie zwalczać innych małych i średnich sklepów. Bywa często, że kierują klientów do innego blisko położonego sklepu po towar, którego nie prowadzą. Jeśli na przykład Mig Mag specjalizuje się w śrubach to Remont nie tylko nie wprowadza już śrub u siebie ale chętnie kieruje klienta do sklepu wyspecjalizowanego. Stosowanie takiego obyczaju i sensownej specjalizacji zdaniem właścicieli Remontu wzmacnia mniejsze sklepy i tworzy atmosferę współpracy między nimi.
Rodzina i przyjaciele
Oprócz Jacka i Wiesławy Maksymowiczów do rozwijania firmy włączyły się już córki, które kiedy powstawał sklep na Sielankowej były jeszcze dziećmi. Dorota Maksymowicz kończy architekturę wnętrz i chętnie doradza jak urządzić i wyremontować dom lub mieszkanie. Agata Maksymowicz zajmuje się marketingiem.
Kluczową postacią w sklepie jest księgowa, Hanna Filipowicz. Maksymowiczowie doszli do wniosku, że warto mieć własną księgowość i porządek w dokumentach. W dodatku Hanna Filipowicz prowadzi także sprawy personalne.
Firma nie ma rotacji pracowników. Jeden z braci Orlofów, Artur zatrudnił się w 1996 tylko na czas wakacji i... pozostał do dziś będąc nadal pod urokiem sklepu na Sielankowej. W międzyczasie się ożenił. Mieszka w Warszawie i jest jednym z nielicznych, którzy dojeżdżają do pracy z Warszawy do Legionowa a nie odwrotnie.
Tekst i zdjęcie Andrzej Raciński
REMONT
05-120 Legionowo
Sielankowa 18
tel/fax 022 784 14 87
www.remont.home.pl
email: remont.legionowo@wp.pl


