GUMMEDYK. PIOTR TRZCIŃSKI, WIESŁAW TRZCIŃSKI
Rozpoczął ojciec Piotra Trzcińskiego Wiesław Trzciński, jeszcze na ulicy Chłopickiego w Legionowie, produkując taśmociągi dla rolnictwa. Rolnictwo jednak zaczęło podupadać. Rynek dla tej branży bardzo się skurczył. Taśmociągi dla dużych zakładów rolnych, od których Wiesław był specjalistą na skalę ogólnopolską, przestawały być potrzebne. W tej sytuacji zakład Trzcińskich zmienił specjalizację na wulkanizację samochodową
Od kiedy rodzina zakupiła posesję na Jagiollońskiej 20A, tam właśnie przeniesiono zakład wulkanizatorski o specjalności samochodowej. Po kilku latach - w 1997 roku, firmę przejął Trzciński junior od dziecka pasjonujący się motoryzacją.
Firma się ściga
Piotr Trzciński niezależnie od pracy w firmie wiele czasu poświęca sportowi motoryzacyjnemu.
Jeździ w wyścigach really- crossowych, buduje replikę legendarnego samochodu wyścigowego "Lotus". W prywatnej stajni ma także miniaturowy motocykl, który pomimo niemal modelarskich rozmiarów jest maszyną całkiem serio.
W wyścigach na ćwierć mili (400 metrów), kiedy sezon roku 2003 potraktował z pełną powagą, na Suzuki, wygrał prawie wszystko co było do wygrania. Przez dwa lata utrzymał najlepszy wynik w tej klasie.

Wyścigi rallycrossowe będące obecnie specjalnością Piotra Trzcińskiego, należą do najtrudniejszych i najbardziej ryzykownych w bogatej gamie sportów samochodowych. Charakteryzują się jazdą w pełnym kontakcie między startującymi na torze autami. Samochody jadą bardzo blisko siebie a potrącenia, zajeżdżanie, wypchnięcia z toru jazdy są elementem strategii wyścigu. Trzeba poza tym doskonale czuć wszystkie rodzaje nawierzchni i zachować kontakt z podłożem. Każdy wyścig odbywa sie zarówno na asfalcie, nawierzchniach szutrowych oraz betonowych.
Przemyślana oferta
Zakład Piotra Trzcińskiego funkcjonujący pod nazwą "GUMmedyk" oprócz prac wulkanizatorskich prowadzi także naprawy bieżące samochodów oraz przechowywanie opon.
Na początku działalności oferowali wszystkie rodzaje marek produkujących opony. Obecnie nastawili się na wyroby grupy Continental, której markami są między innymi Barum oraz Semperit. Piotr Trzciński wybrał firmę Continental z uwagi na wysoką jakość przy stosunkowo dostępnej cenie. Piotr pracuje razem z ojcem, który ma ogromną wiedzę technologiczną i praktyczną, jeśli chodzi o wyroby gumowe, w tym także opony samochodowe. Do tego dochodzi sportowa wiedza i doświadczenie Piotra z torów really-crossowych. To naprawdę zawodowy serwis. Obok klasycznych czynności wulkanizatorskich, jako jedni z nielicznych dokonują nawet oceny oraz napraw bocznych uszkodzeń opon. To, czy daną oponę można naprawić da się stwierdzić dopiero po fachowych oględzinach. Jeżeli uszkodzenie nie jest rozległe naprawiają, jeśli jest duże i jazda byłaby ryzykowna zalecają zmianę.
Kilka rad od wyczynowca
Według Piotra Trzcińskiego pierwszą sprawą przy decyzjach o zakupie i wymianie opon jest bezpieczeństwo kierowcy, innych ludzi na drodze i wreszcie samochodu. Zdarzają się jednak i tacy fanatycy, którzy dopieszczając swojego "bolida" chętnie zainwestują sporo kasy w spoiler, i aparaturę muzyczną, pozostawiając łyse gumy.... byleby szerokie.
Piotr Trzciński nie zaleca dobierania ogumienia na oko - byle auto ładnie stało. Zdecydowanie trzeba szanować zalecenia fabryczne, które są wynikiem żmudnych obliczeń projektowych. Zwłaszcza obwód koła, także optymalna szerokość. Im większa szerokość tym większe opory toczenia, większe zużycie paliwa, często wręcz gorsza przyczepność nie mówiąc o dynamice jazdy. Bardzo szerokie opony sprawdzają się tylko w niektórych warunkach, podobnie jak spoiler, który ma znaczenie dopiero przy prędkościach około 200 km na godzinę o ile jest prawidłowo dobrany.
Używanych opon firma nie zaleca i w ogóle nie ma w swojej ofercie. Piotr Trzciński zakładanie takich opon uważa za loterię. Jeśli ktoś je zdjął to nie bez powodu. Poza tym opona szybko się starzeje nawet jeśli bieżnik wygląda nieźle. Powyżej sześciu lat od daty produkcji, w ogóle nie powinna być zakładana.
Firma zaleca opony zimowe, które powinno się zmieniać w naszych warunkach w okolicach pierwszego listopada. Kiedy temperatura średnia z nocy i dnia wzrasta powyżej siedmiu stopni celsjusza, w naszych warunkach jest to przełom kwietnia i maja, kiedy warto założyć letnie opony. Ważne jest także, że opony zimowe mają krótszy żywot i zaleca się je eksploatowac 4 sezony.
Każdy klient GUMmedyka może zresztą liczyć na indywidualną poradę w firmie.
GUMmedyk rodzinny
Firma ma charakter typowo rodzinny nie tylko dlatego, że przeszła z ojca na syna. Obaj pracują razem i myślą o inwestycjach. Klienci, którzy do nich trafili chętnie powracają. Rośnie już trzecie pokolenie bacznie przyglądające sie dziadkowi i ojcu. Dzięki żonie Ewie, Piotr ma dobrą atmosferę w domu i zrozumienie dla wyścigowej pasji, czego nie można powiedzieć o wielu jego kumplach z toru wyścigowego. Jedenastoletniego Jakuba też ciągnie do rekonstruowanego "Lotusa". Sześcioletniej Madzi z kolei najbardziej podoba się motor - miniaturka, do którego na wielkość już dorosła.
Andrzej Raciński
Zdjęcia: archiwum rodzinne
GUMMEDYK
05-120 Legionowo, ul. Jagiellońska 20a
tel/fax (0-22) 784 05 76, tel. kom. 0 501 373 164
