Protest przeciwko masztowi

zdjecie 03 zMieszkańcy Olszewnicy Nowej i Krubina zablokowali budowę 50-metrowego masztu telefonii komórkowej sieci Orange. Powodem protestu jest bliska odległość instalacji od zabudowań i obawa o zdrowie mieszkańców, a także brak jakichkolwiek konsultacji ws. budowy

W poniedziałek 8 grudnia br. osoby przejeżdżające drogą wojewódzką nr 631, biegnącą z Nieporętu do Nowego Dworu Mazowieckiego, mogły zaobserwować w okolicach zakrętu na granicy Olszewnicy Nowej i Krubina grupę protestujących mieszkańców. Blokowali oni wjazd na pobliską posesję samochodów ciężarowych wyładowanych materiałami i elementami służącymi do budowy konstrukcji masztu antenowego.

Nie chcemy masztu
Okazało się, że na prywatnym terenie wydzierżawionym przez firmę Orange ma powstać tzw. stacja bazowa telefonii komórkowej. Towarzyszący jej maszt antenowy ma mieć wysokość 50-metrów. Właśnie szkodliwego oddziaływania zainstalowanych na nim anten obawiają się mieszkańcy położonych w pobliżu, bo w odległości 20–30 metrów, kilku domów przy ul. Łąkowej w Olszewnicy Nowej. Dołączyli do nich także inni mieszkańcy, wszyscy palą ogniska i cały czas pilnują aby nie doszło do rozpoczęcia budowy stalowej konstrukcji.
– Nikt z nami wcześniej nie rozmawiał i nie konsultowano z nami budowy masztu, tak blisko naszych domów. Wójt o tym też nic nie wiedział, bo był u nas i zaoferował swoja pomoc – mówił jeden z mężczyzn biorących udział w proteście. Inny z protestujących mówi, że budowa jest niezgodna z prawem, bo inwestor nie przedstawił decyzji o oddziaływaniu tej inwestycji na środowisko. Według natomiast przedstawicieli Starostwa Powiatowego w Legionowie, które wydało zgodę na budowę stacji bazowej, obecne, zmienione, przepisy nie dają możliwości aby odmówić pozwolenia na budowę podobnego masztu.

Może przeniosą dalej
Według starosty legionowskiego Jana Grabca, największą szansę na przeniesienie masztu z dala od zabudowań dają rozmowy z inwestorem i polubowne załatwienie sprawy.
– Mieliśmy niedawno podobny przypadek w Jabłonnie. Właściciel terenu, gdzie miał stanąć maszt antenowy, po proteście sąsiadów, wycofał się z oddania go pod budowę stacji bazowej. Najwyraźniej od pieniędzy wolał zachować dobre stosunki z sąsiadami i maszt postawiono gdzie indziej. Może podobnie da się załatwić sprawę i w tym przypadku, tym bardziej, że znaleziono już lepszą lokalizację pod lasem – uważa starosta Grabiec.

Trudne rozmowy
Według naszych informacji, mieszkańcy wystosowali wniosek do inwestora, właściciela sieci Orange o przestawienie masztu antenowego w bardziej odległe miejsce. Jednak do tej pory stanowisko przedstawicieli sieci Orange było bardzo twarde. Ich zdaniem maszt usytuowany jest w najbardziej dogodnym miejscu dla zapewnienia odpowiedniego zasięgu i jakości usług sieci Orange w rejonie drogi wojewódzkiej nr 631 i trasy kolejowej Warszawa–Gdańsk. Dlatego negocjacje mogą być trudne.

MACIEJ LERMAN
mlerman@tio.com.pl