Zmowa milczenia?

zdjecie 03 zKomunalny Zakład Budżetowy jest administratorem placówek oświatowych. Spółka z założenia ma dbać o dobry stan obiektów, którymi administruje. Patrząc jednak na kondycję Szkoły Podstawowej nr 7 można mieć wątpliwości czy rzeczywiście tak jest

Szkoła Podstawowa nr 7 nie była remontowana od lat. Dyrektor placówki Mariusz Borkowski na wrześniowym zebraniu Rady Rodziców wspominał, że rocznie do KZB przekazywane jest 240 tys. zł, a koszt remontów wykonywanych przez administratora budynku to zaledwie 9 tys. Po ukazaniu się tych informacji w 45. numerze TiO KZB przesłało do naszej redakcji sprostowanie, w którym zaprzecza informacjom podanym przez dyrektora.

Dwie prawdy
Przyglądając się sprawie gołym okiem widać rozbieżności. Dyrektor szkoły mówi bowiem o 240 tys. zł, które placówka rocznie przekazuje do KZB. W sprostowaniu przesłanym do redakcji przez Annę Łaniewską z KZB czytamy natomiast, że „(...) koszty osobowe związane z pracami remontowymi prowadzonymi w ww. szkole wyniosły od początku roku do 30 września 2014 r. ponad 66 tys. zł i stanowią około połowy wszystkich wpływów, jakie spółka otrzymuje z tytułu utrzymywania szkoły.”
Wnioskować można zatem, że SP 7 do KZB wpłaca rocznie około 132 tys. zł. Dodatkowo Mariusz Borkowski mówił, iż remontów wykonano za około 9 tys. zł. W sprostowaniu czytamy natomiast „(...) koszty zakupu materiałów niezbędnych do przeprowadzenia jakichkolwiek prac remontowych, jak i koszty zewnętrznych specjalistycznych firm konserwacyjnych (ogólnobudowlanych, hydraulicznych, elektrycznych, dotyczących konserwacji dźwigów i etc.) spółka finansuje z innych źródeł stanowiących jej przychód. Koszty te przekraczają jednak wielokrotnie kwotę 9000 zł.”

Słowa bez pokrycia
Najprostszym sposobem, aby dowiedzieć się, kto mówi prawdę, byłoby zajrzenie w dokumenty. Wydawałoby się, że powinny być one jawne, gdyż szkoła to placówka publiczna, a KZB jako administrator m.in. placówek oświatowych zostało powołane na mocy Uchwały Rady Miasta Legionowo. Jedynym właścicielem spółki jest Gmina Legionowo. Dokumenty widocznie są bardzo cenne, gdyż ani szkoła, ani KZB, a także UM Legionowo, nie chcą się nimi podzielić. Mariusz Borkowski mimo, iż początkowo deklarował, że dokumenty są do wglądu dla wszystkich, ostatecznie w ich sprawie odsyła do rzecznika UM Tamary Mytkowskiej. Nie tylko jednak w sprawie dokumentów dyrektor zaleca kontaktować się z rzecznikiem urzędu. Zapytany, w którym roku SP 7 wpłaciła 240 tys. zł do KZB i w którym roku KZB wykonało remonty za kwotę 9 tys. zł odsyła pod ten sam adres. Rzecznik UM natomiast nie wie, dlaczego dyrektor kieruje takie pytania do niej, przy okazji prosi, aby wszystkie pytania dotyczące tej sprawy kierować do KZB. KZB w końcu informuje np., że „spółka nie sporządza wykazów przeprowadzanych prac remontowych i konserwacyjnych w poszczególnych budynkach z przypisanymi konkretnymi kwotami”, choć wydaje się to być jednym z głównych zadań administratora budynku. Natomiast w sprawie wniosków, z jakimi występowały władze szkoły odnośnie remontów, proponuje zgłosić się do szkoły. Koło się zamyka...

Komentarz autora:
Niechęć do podania jakichkolwiek konkretów w tej sprawie czyni ją jeszcze bardziej ciekawą. Odsyłanie od jednych do drugich przypomina zabawę w kotka i myszkę, a nie zarządzanie publicznymi pieniędzmi. Nie poddamy się i będziemy wnioskować dalej, może w końcu otrzymamy dokumenty, które uchylą rąbka tajemnicy. Najprawdopodobniej jednak jest tak, jak przyjęło się mówić: jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

ANNA SUŁKOWSKA
a.sulkowska@onet.eu