Gniew legionowskiego Pekinu

zdjecie 03 zGrzyb, azbest, brak ciepłej wody, wszechobecne robactwo a nawet szczury – wyliczają mówiąc o zrujnowanym budynku przy ulicy Sikorskiego 11A jego mieszkańcy. Komunalny Zakład Budżetowy, który administruje obiektem twierdzi, że lokatorzy sami są sobie winni

Mieszkańcy mają dość, dlatego na portalu społecznościowym Facebook założyli profil o nazwie Pekin Legionowo i poprosili media o nagłośnienie całej sprawy. – To wstyd dla prezydenta, że pozwala żyć w takich warunkach mieszkańcom. Pan zapomniał o nas? My Panu na to nie pozwolimy – grzmią oburzeni lokatorzy starego budynku socjalnego.

Źródło niebezpiecznych chorób
Budynek powstał jeszcze w latach 60–tych z przeznaczeniem na pomieszczenia biurowe. Do jego budowy użyto azbestowych materiałów. Jak wiadomo włókna azbestu trafiają do organizmu głównie drogą oddechową wraz z wdychanym powietrzem. Azbest powoduje ciężkie choroby, takie jak pylica azbestowa czy złośliwe nowotwory. Poza tym, wszędzie na ścianach zalega grzyb, który jest źródłem wielu niebezpiecznych chorób. Mieszkańcy narzekają także na brak centralnego ogrzewania.

Przenikliwe zimno
– W zamian za odcięcie ogrzewania, lokatorzy dostali od KZB prądożerny piecyk elektryczny, który i tak nie dawał zbyt wiele ciepła przy braku szczelności naszych mieszkań – przekonuje pani Monika. – Staram się zaoszczędzić i grzeję tylko 2 godziny z rana, żeby dziecko mogło przygotować się do szkoły, oraz 3 godziny wieczorem. Jednak w zimowe noce temperatury w mieszkaniu spadają poniżej 10 stopni. Po domu trzeba chodzić w ciepłych kurtkach – żali się pani Dorota. – W klatkach nie ma drzwi, co daje nieprzyjemny chłód na korytarzach, po których trzeba chodzić slalomem omijając odchody załatwiających się psów. Niestety rąk w ciepłej wodzie nie umyjemy, ponieważ nie ma jej od kilku lat. To tylko potęguje choroby u małych dzieci – mówi inna lokatorka.

Bród, smród i karaluchy
To nie wszystkie problemy lokatorów legionowskiego „Pekinu”. Budynek powoli zaczyna się walić. Ściany pękają, grzyby oraz wilgoć trują mieszkańców feralnego bloku. – Karaluchy, prusaki, pluskwy i pająki uśmiechają się do nas chyba od zawsze. Po prostu nie da się tego świństwa samemu wytępić – opowiada pani Oliwia. – Niedawno podczas mycia szczur spadł mi na głowę. Pełno ich tu – dodaje pan Robert.

KZB: Stan nie zagraża mieszkańcom
Mieszkańcy obawiają się o swoje bezpieczeństwo. Zwracają uwagę na zapach ulatniającego się gazu, na brak hydrantów, na to, że skraplająca się wilgoć zalewa kable elektryczne. KZB, które administruje obiektem twierdzi, że lokatorzy sami zapracowali na taki stan obiektu.
– Za stan lokali odpowiadają lokatorzy. Po przeprowadzonej wizji lokalnej w dniu 26 listopada 2014 stwierdzono obecność karaluchów tylko w kilku lokalach – wyjaśniają w przesłanym do nas oświadczeniu przedstawiciele KZB i UM Legionowo. W oświadczeniu możemy przeczytać także, że budynek objęty jest stałym nadzorem technicznym, a jego stan zgodnie z obowiązującymi przepisami nie zagraża mieszkańcom. KZB zwraca także uwagę, że wszyscy lokatorzy budynku są zadłużeni wobec gminy Legionowo. Nie chcą też odpracowywać swojego zadłużenia.
– Wielu lokatorów uczciwie pracuje i chce godnie żyć. Niestety urzędnicy zaszufladkowali nas razem z tymi, co piją i rozrabiają. Wszystkich wrzucili do jednego worka – mówią lokatorzy.

DARIUSZ BURCZYŃSKI
d.burczynski@toiowo.eu

Pełną treść oświadczenia KZB i UM Legionowo można znaleźć na naszej stronie internetowej: www.toiowo.eu
DB

 

Oświadczenie w sprawie budynku przy Sikorskiego 11A

Budynek przy ul. Sikorskiego objęty jest stałym nadzorem technicznym, a jego stan zgodnie z obowiązującymi przepisami nie zagraża mieszkańcom. Jest on dopuszczony do użytkowania przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, w 2011 roku był kontrolowany przez Departament Inspekcji Kontroli Budowlanej Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego, dodatkowo została przeprowadzona kontrola Państwowej Straży Pożarnej w zakresie ppoż. Wszystkie zalecenia wynikające z tych kontroli zostały zastosowane. Nie zmienia to faktu, że budynek jest przeznaczony do likwidacji w wieloletnim planie gospodarowania zasobem mieszkaniowym. Niewątpliwie jego stan wizualny nie jest zadowalający. Budynek przy ul. Sikorskiego 11A został wybudowany w 1964 r. w technologii drewnianej, segmentowej z przeznaczeniem na budynek administracyjno – biurowy, został tymczasowo zaadoptowany na budynek wielorodzinny socjalny ze względu na duże zapotrzebowanie. Budynek objęty jest stałym nadzorem technicznym, posiada aktualne przeglądy m.in. instalacji p.poż, instalacji elektrycznej i wodno-kanalizacyjnej.Wszyscy lokatorzy tego budynku są zadłużeni wobec Gminy Legionowo. Pomimo tego, że miesięczny czynsz wynosi 0,18 zł/m2, a od 2012 roku 0,60 zł/m2 co daje od 11,47 zł/m-c do 37,20 zł m/c za lokal w zależności od jego wielkości, lokatorzy są zadłużeni na kwotę 585 000 zł, co stanowi szóstą część zadłużenia w stosunku do wszystkich należności. Jest to zadłużenie 22 lokali, w stosunku do ponad tysiąca lokali będących w zasobach mieszkalnych gminy. Pomimo wielokrotnych umorzeń, każdy z lokatorów posiada jakieś zadłużenie – od kilkuset złotych do ponad 80.000 zł. Koszty stałe ponoszone przez Zarządcę to 1500 zł m/c, a naliczany dla wszystkich mieszkań czynsz to zaledwie 418,38 zł (i tak nie jest opłacany). Lokatorzy także nie regulują opłat za wywóz śmieci, wodę, kanalizację, które (aby były nadal dostarczone do budynku) ponosi Zarządca. Ze względu na kwalifikację budynku (przeznaczony do rozbiórki) oraz ze względów technicznych prace modernizacyjno – remontowe nie są możliwe do wykonania i wydatkowanie na nie pieniędzy byłoby nieracjonalne. Od 3 lat z budynku stopniowo są wysiedlani lokatorzy (5 rodzin), a lokale nie są zasiedlane nowymi. Azbest wykorzystywany był powszechnie w budownictwie w latach 60-tych i 70-tych. Jest on szkodliwy, jeżeli płyty są kruszone i uszkadzane. Wszelkie ubytki w częściach budynku mogących zawierać azbest są naprawiane na bieżąco. W związku z rosnącymi zaległościami za CO już w 2005 roku została stworzona mieszkańcom możliwość regulowania należności ryczałtowo. Wszyscy lokatorzy wyrazili chęć opłat za centralne ogrzewanie w tej formie. Mimo wielokrotnych zapewnień, zaledwie 18% należności było regulowane. Dlatego od 2006 roku do 2007 roku stopniowo wyłączano CO. Na chwilę obecną nie ma możliwości ponownego podłączenia do sieci, ponieważ kaloryfery w lokalach zostały przez lokatorów zdemontowane i zniknęły. Zarządca budynku nie ponosi odpowiedzialności i nie ingeruje w stan lokali indywidualnych, prace mogą być prowadzone na części wspólnej – dotyczy to sprzątania, dezynsekcji, deratyzacji oraz malowania i usuwania pleśni. Za stan lokali, tak jak w innych budynkach socjalnych, odpowiadają lokatorzy. Po przeprowadzonej wizji lokalnej w dniu 26.11.2014 stwierdzono obecność karaluchów tylko w kilku lokalach. W lokalach w których czystość jest utrzymana nie ma obecności insektów. Pomimo, że w lokalach za czystość odpowiada najemca, Zarządca zobowiązał się dokonać na własny koszt dezynsekcji pod warunkiem, że wszyscy najemcy udostępnia lokal, bo tylko tak wykonana dezynsekcja przyniesie oczekiwany efekt. Instalacje elektryczne w części wspólnej są pod stałym nadzorem, nigdy nie wpłynęło do Zarządcy zawiadomienie o pożarze instalacji wewnątrz lokalu. Każdy z lokatorów ma możliwość rozłożenia zadłużenia na raty bądź nawet odpracowania długu wobec spółki na korzystnych warunkach w ramach akcji "Odpracuj czynsz" - stawka godzinowa netto wynosi 12 zł. Żaden z lokatorów nie wykazał zainteresowania taką formą spłaty zadłużenia. W budynku przy ul. Sikorskiego 11A nieporównywalnie w stosunku do innych budynków komunalnych są dewastowane i niszczone części wspólne. W 2012 roku w budynku wykonano roboty malarskie klatek schodowych, uzupełniono rynny i rury spustowe oraz uzupełniono ubytki elewacji. Zamontowane zostały wszystkie drzwi – 2 sztuki wejściowych i 7 wewnętrznych na klatki schodowe. Zostały one zniszczone, podobnie jak ściany i okna. W 2012 r. w budynku wybuchały pożary, ich źródło jest nieznane a z powodu nieujęcia sprawców postępowanie zostało umorzone. Dla zapewnienia bezpieczeństwa i przeciwdziałania dewastacjom zatrudniona została firma ochroniarska. Węże gaśnicze oraz gaśnice znajdują się wewnątrz lokali, ponieważ z części wspólnej budynku były kradzione. Kraty, które od przejęcia budynku są w oknach, nie są zamknięte, jeżeli mieszkańcy wyrażą taką wolę, Zarządca zdemontuje je na własny koszt. Dewastacje w budynku są częste i kosztowne dla spółki – nie są także zgłaszane przez innych lokatorów. Jeżeli lokatorzy chcieliby podnieść estetykę części wspólnych budynku, KZB Legionowo Sp. z o.o. oferuje pomoc m.in. dostarczając farbę. W ostatnich latach kilka rodzin dbających o swoje mieszkania i regularnie opłacających czynsz zostało przeniesionych do innych lokali. W 2015 roku na os. Kozłówka zostanie wybudowany nowy budynek socjalny – do tych lokali zostaną przeniesieni lokatorzy już zamieszkujący w zasobach komunalnych gminy, którzy regularnie opłacają czynsz, dbają o swoje mieszkania, a do lokali zwolnionych przez nich zostaną stopniowo przeniesieni lokatorzy z ul. Sikorskiego 11A. W najbliższych dniach wszystkie lokale odwiedzą pracownicy OPS i KZB i ustalą wspólnie z lokatorami jak mogą im pomóc doraźnie. Przekażą też informacje o możliwości rozłożenia długu na raty, częściowego umorzenia lub odpracowania. Dodatkowo w najbliższych tygodniach przygotujemy lokal kolejnej rodzinie wobec KZB Legionowo Sp. z o.o. podpisze porozumienie w sprawie spłaty zadłużenia lub zdecyduje się na odpracowanie czynszu.