Przekręt wyborczy

zdjecie 01 zDo wyborczego przekrętu podczas wyborów samorządowych, w dniu 16 listopada br., doszło w okręgu nr 1 w Legionowie. W urnie wyborczej znalazło się ponad 100 kart do głosowania więcej niż tych, które zostały wydane przez komisję. Nie wiadomo kto je podrzucił

Z informacji jakie dotarły do redakcji, bo oficjalnych danych z komisji wyborczych w Legionowie w chwili zamykania tego numeru TiO jeszcze nie było, podczas głosowania dochodziło do nieprawidłowości.

Dodatkowe karty i ich wynoszenie
Chodziło o pojawienie się nadmiaru kart do głosowania w stosunku do tej jaką komisje wydawały wyborcom oraz o wynoszenie kart poza lokale wyborcze. Na przykład w komisji mieszczącej się w gmachu Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Konopnickiej przy ul. Piłsudskiego głosujący wychodzili z lokalu wyborczego z kartami do głosowania i rozchodzili się po szkolnych korytarzach. To samo zjawisko zostało zaobserwowane przez naszych Czytelników w komisji wyborczej przy ul. Targowej 73A w Legionowie.

Więcej głosów niż głosujących
Czytelnicy donosili także, że zarówno w Wieliszewie jak i w Serocku zanotowano większą lizbę kart wyborczych wrzuconych do urn, od tej, która została wydana głosującym. Do takiego samego procederu doszło w komisji obwodowej przy ul. Targowej 73A. Głosowali w niej mieszkańcy z okręgu wyborczego nr 1 obejmującego III Parcelę od ul. Wyszyńskiego po Chotomów. Po godz. 21.00 komisja rozpoczęła przeliczanie głosów, obserwowało jej działania troje mężów zaufania. Okazało się, że w urnie wyborczej było więcej kart do głosowania, niż wydała komisja. Karty z głosami musiały zostać więc podrzucone i doszło do oszustwa. Członkowie komisji bagatelizowali sprawę, twierdząc że najwyraźniej kilkanaście osób pobrało karty i się nie podpisało. Mężowie zaufania nie dali jednak za wygraną i cały czas patrzyli na ręce członkom komisji.

Wzięli karty i się nie podpisali?
– To niemożliwe, to jakiś przekręt. Żeby dostać karty do głosowania, trzeba było najpierw dać dowód osobisty, a potem jeszcze podpisać się na liście. Nikomu bez tego nic by nie wydali – uważa pan Wojtek, głosujący w komisji przy ul. Targowej. Inny mieszkaniec słyszał natomiast rozmowę przewodniczącego komisji z inną jej członkinią.
– Słyszałem jak wyszli na papierosa i zastanawiali się skąd mogły być te dodatkowe karty. Mówili, że coś mógł mieć z nimi wspólnego jakiś rudy chłopak, który trzy razy był w komisji z jakimiś pełnomocnictwami – twierdzi inny mężczyzna, który był na miejscu, gdy trwało obliczanie głosów. Mężowie zaufania dopilnowali, aby w protokole komisji znalazł się zapis, iż 26 kompletów, a więc ponad 100 kart do głosowania zostało wydanych bez podpisów osób, które je pobrały. Komisja zakończyła pracę dopiero ok. godz. 10.00 następnego dnia.

Będzie protest
Z nieoficjalnych informacji wynika, że największą liczbę głosów, bo aż 274 otrzymał w tym okręgu kandydat z komitetu wyborczego Romana Smogorzewskiego, a więc urzędującego prezydenta. Na drugim miejscu z 220 głosami, znalazł się Konrad Michalski. Stosunkowo niewielka była także różnica głosów pomiędzy Michalskim a Smogorzewskim w wyborach na prezydenta miasta, ponieważ miała wynieść ok. 130 głosów. – Podejrzewam, że obawy rządzących o wynik wyborczy skłoniły ich do majstrowania przy kartach do głosowania – powiedział nam członek jednego z komitetów wyborczych. Prawdopodobnie w tym okręgu wyborczym zostanie złożony protest.

KAROL STELMACH
toiowo@tio.com.pl

 

Jeśli mają Państwo jakiekolwiek informacje mogące świadczyć o nieprawidłowościach w pracy obwodowych komisji wyborczych prosimy o kontakt z redakcją pod numerem tel. 660 515 532 lub mailowo na adres: toiowo@toiowo.eu.