Radni BMW
Jakich mamy obecnie radnych? To ważne pytanie zwłaszcza, że za miesiąc będziemy wybierać nowych na kolejne 4 lata. Na podstawie długoletnich, własnych, a także cudzych obserwacji, można powiedzieć, że przy ich doborze obowiązywała zasada BMW. To znaczy Bierny, Mierny, ale Wierny.
Niestety tak jest w zdecydowanej większości rad gmin. W Legionowie jak słyszałem, radni od lat przyklepują wszystko co chce prezydent. W ciemno dają mu zgodę na zaciąganie kolejnych zobowiązań, na sprzedaż gminnych działek, a nawet na sprywatyzowanie miejskiej ciepłowni. Spierają się natomiast tylko wtedy, kiedy muszą wybrać nazwę ronda. Zapewne sami uznali, że w innych sprawach nie mają już kompetencji.
W Wieliszewie niemal wszyscy radni nie zadają żadnych pytań i podnoszą do góry ręce, jak na rozkaz lub ze strachu. A bywalcy gminnych sesji twierdzą, że radni ci zwykle nie wiedzą nawet nad czym głosują. Lepiej jest tam, gdzie istnieje aktywna i zdeklarowana opozycja. Tam przynajmniej niektórzy radni mają odwagę zadawać trudne pytania i nie ograniczają się do roli figowego listka dla wójta, burmistrza czy prezydenta.
Wśród radnych są jednak tacy, którzy twierdzą, że muszą popierać wszystkie posunięcia prezydenta, jakie by nie były, dlatego że są w tej samej partii. Orędownik tej teorii zafundował na przykład swoim wyborcom, mieszkańcom legionowskiego Bukowca, komunikacyjny koszmar. Sprzeciwiał się bowiem budowie w miejscu obecnego, wiecznie zakorkowanego przejazdu tunelu albo wiaduktu.
Jego partyjnemu szefowi, prezydentowi, tylko było w to graj. Zbudował sobie, z zaoszczędzonych pieniędzy, monumentalny ratusz. Wielką siedzibę, z której z góry spogląda na miasto i na maluczkich gnieżdżących się w w coraz większych korkach.
A jaka jest opozycja? W Legionowie nijaka, nieskuteczna czyli mierna. Niektórzy mówią o trzech misiach zagubionych we mgle. Być może nie można im przypisać doboru według zasady BMW, ale na pewno dobrano ich zgodnie z zasadą BM. W Nieporęcie podobnie. Obecny wójt mimo wyroku sądu i rozdmuchanej afery, nie ma poważnego i silnego konkurenta. W Jabłonnie i Serocku opozycja do tej pory nieliczna, nieskuteczna. W Wieliszewie jeden mocny kontrkandydat wobec wójta, a reszta...
Przyglądając się temu wszystkiemu, nasuwa mi się jedna rada, głosujcie na nowych, bo ci obecni zanim zrobią coś dla was, najpierw chcą dorobić się własnego BMW, a tu metoda jest jedna – siedzieć cicho i przytakiwać.
PAWEŁ SZYLING
toiowo@tio.com.pl


