Wyborcza dezinformacja?

zdjecie 01 zU nas, podobnie jak gdzie indziej, rządzącym zależy na tym abyśmy nie chodzili na wybory i nie interesowali się ich pracą. Wybrać potrafią się sami. Stąd znikoma ilość informacji o wyborach, nowych okręgach wyborczych i procedurach zgłaszania kandydatów

W wyborach samorządowych, które odbędą się 16 listopada br., po raz pierwszy będziemy wybierać radnych w okręgach jednomandatowych. Dotyczy to radnych w miastach i gminach, bo do rad powiatów i sejmików wojewódzkich radni będą wybierani na starych zasadach.

Wygra tylko jeden
W okręgach jednomandatowych, mandat otrzyma tylko jeden z kandydatów, ten który zgromadzi największą liczbę głosów. Ma to sprzyjać odpartyjnieniu samorządu, bo nie będzie już obowiązywał 5% próg wyborczy, który musiał przekroczyć dany komitet w skali całej gminy. Stąd większe szanse niż poprzednio mają lokalni działacze i społecznicy. A tym samym zmniejszyły się szanse starych wyjadaczy, którzy zawsze potrafili przytulić się do większych ugrupowań.

Bez kompasu ani rusz
Konsekwencją wprowadzenia okręgów jednomandatowych była konieczność wyznaczenia większej ilości okręgów wyborczych, odpowiadającej ilości mandatów w danej radzie miasta lub gminy. W przypadku Legionowa 23 nowe okręgi wyborcze wyznaczono już w 2012 r. Jednak zrobiono to w taki sposób, że mieszkańcy długo mogli mieć kłopoty ze zorientowaniem się, do którego okręgu przynależą. W dodatku bez użycia kompasu było to co najmniej trudne. Mimo zapytań mieszkańców, nie opublikowano też oficjalnej mapy z oznaczeniem granic okręgów. Dopiero 16 października br., a więc już po terminie zgłaszania kandydatów, na stronie internetowej urzędu pojawiło się obwieszczenie precyzujące granice obwodów głosowania.

Każdy postawił kreskę
Zastanawiający jest także kształt i forma niektórych okręgów wyborczych. Na przykład okręg nr 7 składa się z dwóch części. Jedna obejmuje Bukowiec C i Grudzie, a druga kilka budynków na Osiedlu Piaski. Okręg 5 to z kolei nieforemna podkówka obejmująca bloki na Piaskach i Kozłówkę. Obręb 14 na Osiedlu Sobieskiego w rejonie ul. Husarskiej sięga także jednego bloku z Osiedla Jagiellońska oraz długą nóżką wzdłuż ul. ul Sobieskiego dochodzi aż do końca targowiska. Według naszych informatorów, radni długo głowili się jak je wyznaczyć, a kierowali się swoimi szansami w wyborach.
- Każdy na mapie zrobił sobie kreskę. Po to, żeby przyporządkować do swojego okręgu blok, gdzie np. ma znajomych. Przestraszyli się, że nie pociągną ich już partyjne listy i muszą kombinować - mówi jeden z byłych radnych.

Gdzie jest Komisja?
Dla początkującego kandydata problemem może być także znalezienie Miejskiej Komisji Wyborczej. Nasza redakcja instruowała bowiem, już kilka osób jak do niej trafić. Mieści się ona na najwyższym piętrze legionowskiego ratusza, ale tabliczki z informacją przed urzędem, w głównym holu, na parterze czy na innych pietrach nie zauważyliśmy. Nic więc dziwnego, że kandydaci, mieli kłopoty z dotarciem na czas aby sie zarejestrować. W poniedziałek 13 października w lokalu komisji doszło nawet do incydentu. Komisja odmówiła przyjęcia zgłoszenia kandydatów uznając, że przed końcem swojego dyżuru, do którego pozostało parę minut, nie zdąży już zweryfikować zgłoszeń. Dopiero po wniesieniu protestów, Komisarz Wyborczy w Warszawie nakazał przyjęcie zgłoszeń.

Komisja utajniona
Komunikaty o wyborach samorządowych są na stronie www urzędu. Znajdują się tam podstawowe informacje. Czasami jednak potrzebny jest kontakt z Komisją, a to bywa trudne. Gdy Komisja ma dyżur do godz. 18.00, 20.00 czy 24.00 tj. po zakończeniu pracy urzędu, nie można się do niej dodzwonić, bo nikt nie obsługuje już centrali telefonicznej. Być może z powodu braku informacji i innych utrudnień zarejestrowała się niewielka ilość kandydatów na radnych oraz kandydatów na członków obwodowych komisji wyborczych. W 5 okręgach w Legionowie trzeba było przedłużać terminy składania zgłoszeń, bo zarejestrowało się tam początkowo tylko po 1 kandydacie. Gdyby nie zgłosili się nowi, wyborów by tam nie było, a radnymi zostaliby ci, którzy się zgłosili. W większości reprezentowali oni komitet wyborczy obecnego prezydenta.

Wyjaśnień brak
O wyjaśnienia dotyczące granic i kształtu nowych okręgów wyborczych, polityki informacyjnej urzędu odnośnie wyborów, a także stylu pracy Miejskiej Komisji Wyborczej zwróciliśmy się w czwartek 16 października br. do Danuty Szczepanik, sekretarza urzędu miasta, a jednocześnie urzędnika wyborczego. Do chwili zamknięcia bieżącego numeru TiO nie uzyskaliśmy jednak odpowiedzi.

KAROL STELMACH
toiowo@tio.com.pl