Głosujcie na mistrzów świata

Nie wiecie o jakich „mistrzów świata” chodzi? Ano chodzi o tych, którzy co 4 lata zostają radnymi. To prawdziwi zawodowcy, zawodowo bowiem zajmują się utrzymywaniem z pieniędzy podatników. Żyją wyłącznie z tego, że ich wybieramy. Być może w wielu dziedzinach mają braki, ale w tym jednym są dobrzy, wiedzą jak wygrać wybory.

Nie ważne z jakiego ugrupowania, nie ważne z jakim programem i nie ważne w imię jakich idei. Ciągle ci sami ludzie, którzy obiecują nam wszystko o czym marzymy. Gdy jednak nie zrobili tego w ciągu poprzednich kadencji, to pewnie nigdy już tego nie zrobią. Chodzi im tylko o to, by utrzymać się w kręgu władzy.
Na przykład w tym roku, zapewne pod wpływem słabnących sondaży, nie reprezentują już Platformy Obywatelskiej jak w poprzednich wyborach, ale komitet wyborczy Romana Smogorzewskiego. Z PO wystąpił też po cichu wójt gminy Wieliszew Paweł Kownacki, nazajutrz po opublikowaniu przez tygodnik „Wprost” nagrań z podsłuchów szajki kelnerów.
Sam prezydent Miasta Legionowo kandyduje na radnego do powiatu z listy PO, a na prezydenta miasta już z własnego komitetu. Bo zapewne uznał, że tak ma większe szanse. Wydaje się więc oczywiste, że chodzi tylko o to, żeby wygrać – wszystko jedno jak.
Można zapytać, dlaczego to robią, skąd ta bezideowość a zarazem parcie do władzy? Dzięki temu, że zajmują od lat stanowiska, są prezydentami, burmistrzami, wójtami czy radnymi, oni i ich rodziny mają pracę albo w sąsiednich gminach, albo w zaprzyjaźnionych urzędach. Mają też dostęp do informacji, o jakim mogą tylko pomarzyć przeciętni zjadacze chleba.
Na naszym terenie takich osób jest cała masa. Na przykład w Legionowie sprawują władzę od kilkunastu lat takie ugrupowania jak Platforma Samorządowa, czy też Nasze Miasto Nasze Sprawy. De facto są to ugrupowania, które różnią się tylko nazwą, a tak naprawdę popierają w ciemno i głosują zawsze tak, jak życzy sobie tego prezydent. Platforma Samorządowa to zresztą ugrupowanie prezydenta, które czasowo porzucił, gdy w Polce nastały rządy PO. A gdy sytuacja się zmieni, zawsze może do niego powrócić.
Głosujcie więc na „mistrzów świata”, oczywiście tylko wtedy, gdy ze wszystkiego jesteście zadowoleni. Nie przeszkadza wam brak przejazdów przez tory, korki, brak kanalizacji deszczowej i realizacja zapowiedzi dalszego zagęszczania zabudowy. Tylko oni mogą wam zagwarantować kontynuację tego stanu. Im bowiem najbardziej zależy na tym, żeby nic się nie zmieniło. Gdyby było inaczej, pewnie dawno by już to zmienili.

PAWEŁ SZYLING
toiowo@tio.com.pl