Ludzie listy piszą...

 Na oficjalnej stronie internetowej Urzędu Miasta i Gminy w Serocku można natknąć się na pytania zatroskanych mieszkańców, którzy zwracają się do burmistrza Sylwestra Sokolnickiego ze swoimi problemami i oczekują konkretnych odpowiedzi, a najlepiej szybkich reakcji ze strony ratusza. A tymczasem, burmistrz wie swoje...

Część z tych pytań w ogóle nie musiałaby paść, gdyby tylko obecnie rządzący w trosce o mieszkańców z większą starannością przykładali się do wykonywania swoich obowiązków.
W wielu odpowiedziach burmistrza przebija „dystans” do zwykłych problemów obywateli.

Wywrotka piasku to problem
Pani Anna zgłosiła problem – na jej podwórku przy ulicy Kościuszki jest dużo małych dzieci, które nie mogą bawić się w piaskownicy, z powodu od dawna nie wymienianego pisku. Na dodatek w piaskownicy załatwiają się pupile niektórych lokatorów. Zatroskana mieszkanka prosi burmistrza o wymianę pisaku i ogrodzenie piaskownicy przed zwierzętami w imieniu swoim i dzieci z tego podwórka. Burmistrz w swej odpowiedzi obiecuje zabezpieczenie środków finansowych na ten cel dopiero w przyszłorocznym budżecie. Póki co, „zatroskany” burmistrz Serocka odsyła dzieci z tego osiedla na place zabaw znajdujące się w innych częściach miasta. Świetnie! Zapewne o takie rozwiązanie problemu Pani Annie chodziło. A swoją drogą, w jak tragicznym stanie musi znajdować się gminna kasa, skoro już teraz nie ma na jedną wywrotkę piasku...

Wygraj szafkę na loterii
Z kolei pani Jadwiga napisała, że w szkole podstawowej w Serocku jest losowanie szafek dla dzieci. W chwili obecnej jest 18 szafek, którymi dysponuje dyrekcja i w drodze losowania szczęśliwi wybrańcy otrzymują szafki. Jak można było się domyślić, chętnych na szafki jest dużo, dużo więcej. Pani Jadwiga zapytała burmistrza, jak ratusz zamierza rozwiązać ten problem i jak w ogóle można było dopuścić do podziału na dzieci lepsze i gorsze? W odpowiedzi burmistrza czytamy: „(...) Szafki szkolne są własnością rodziców i ani dyrektor szkoły, ani burmistrz nie może odebrać rodzicom szafek. W ubiegłym roku szkolnym wypracowano system, który pozwala na sukcesywne wykupywanie szafek przez szkołę, od rodziców uczniów, którzy już nie pobierają nauki w szkołach w Serocku (...)” Najbardziej podoba się nam stwierdzenie „wypracowano system, który pozwala na sukcesywne wykupywanie szafek”. Serock, jedna z bogatszych gmin na Mazowszu jest zmuszona wykupywać szkolne szafki „sukcesywnie”. Brawo, pozazdrościć rozmachu!

Wybrukowana gmina
Pani Anna zwróciła uwagę na to, o czym już od dawana mówią mieszkańcy, czyli że Serock jest już cały wybrukowany. Natomiast połowa inwestycji jakie mają być wykonane w tym roku dotyczy również położenia i naprawy chodników. Pani Anna nie zastanawiała się, jaki jest tego podtekst, dopóki nie „zakostkowano” miejskiej plaży. Zatroskana mieszkanka na końcu pyta, czy kostka zniknie z miejskiej plaży, której z powodu chodnika praktycznie nie ma. Odpowiedź burmistrza w tej sprawie jej nie zaskoczyła: „(...) jeśli chodzi o wykonanie nowego zagospodarowania terenu plaży miejskiej, otrzymujemy więcej słów zadowolenia i poparcia niż krytyki. Nie zamierzamy wobec tego nic zmieniać.” Wygląda więc na to, iż mieszkańcy swoje, a burmistrz wie swoje...

DARIUSZ BURCZYŃSKI
toiowo@toiowo.eu