Projekt studium, które będzie miało decydujące znaczenie dla dalszego rozwoju Legionowa, przedstawiono mieszkańcom, w taki sposób, że w większości z nich nie wie jakie zmiany są planowane. A zakłada się m.in. likwidację targowiska, dogęszczenia zabudowy itd...
W dniach od 14 sierpnia do 3 września wyłożono w Urzędzie Miasta Legionowo projekt Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Gminy Miejskiej Legionowo. Dokument poważny nie mniej niż jego nazwa. Stanowi wytyczne do planu zagospodarowania przestrzennego, który z kolei wyznaczy, co i gdzie będzie mogło być budowane w Legionowie. Ja dowiedziałem się o wyłożeniu projektu studium w ostatniej chwili i rzutem na taśmę, ostatniego dnia udało mi się zapoznać z tym dokumentem. Pierwsze wrażenie bardzo dobre - kompetentna i bardzo sympatyczna pani przyjmująca interesantów w tej sprawie. Informacji udzielała rzeczowo i wyczerpująco. Z jednym wyjątkiem – na koniec wizyty zapytałem z ciekawości, ile osób przede mną zapoznało się z wyłożonym projektem studium. Pewnie czytających te słowa również zainteresuje informacja, ilu obywateli w naszym ponad 50 tysięcznym, najgęściej zaludnionym mieście w Polsce skierowało swoje kroki do ratusza w tej sprawie. Niestety, na to pytanie nie otrzymałem jednoznacznej odpowiedzi, ale zauważyłem, że zostałem zapisany na liście oglądających pod kolejnym numerem... 6! Teraz o samym studium – niestety nie zrobiło na mnie już tak dobrego wrażenia jak sympatyczna urzędniczka.
Już sama mapa zawiera wiele poważnych błędów
Przykładowo ulica Dietricha została oznaczona jako Broniewskiego, mimo iż od zmiany nawy tej ulicy upłynęło już wiele lat. Tunel pod torami na Przystanku nie został w ogóle odnotowany na wyłożonej mapie, jest w tym miejscu zaznaczone bliżej nieokreślone „przejście bezkolizyjne” oznaczone dokładnie tak samo, jak np. przejazd przez tory w ciągu ulicy Kwiatowej(?). Kto zna te dwa miejsca wie, że jednak istotnie różnią się od siebie. Podobnych błędów jest niestety bardzo wiele, wypisywanie wszystkich niestety wykracza poza ramy niniejszego felietonu... i nie świadczy dobrze o autorach studium. A jak zgłosić przykładowo uwagi do ul. Dietricha, której na planie w ogóle nie ma?
Więcej bloków i likwidacja targowiska miejskiego?
Niestety, wg. planu na osiedlach Jagiellońska, Sobieskiego i na Grudziach mają stanąć nowe bloki dogęszczając nasze i tak już ciasne miasto, okrawając go z powierzchni biologicznie czynnej. Jednak planowane dogęszczenie to nie koniec niewesołych niespodzianek. Inna, bodaj najważniejsza z zaplanowanych zmian jaka rzuciła mi się w oczy to zmiana przeznaczenia działek zajmowanych obecnie przez targowisko miejskie. Na studium nie ma już w ogóle targowiska – są wyłącznie obszary przeznaczone pod parkowanie. Dlaczego tak ważna zmiana nie została w ogóle odnotowana na mapie pt. obszary? Zgadzam się, że niedostatek miejsc parkingowych to istotny problem w skali Legionowa, ale przyjęte rozwiązanie zlikwiduje największe miejsce wykonywania pracy w naszym mieście, a z drugiej strony pozbawi ogół mieszkańców możliwości dokonywania zakupów blisko domów, w dobrych cenach i bezpośrednio od producentów. Dodatkowo, z uwagi na fakt, że tereny te obecnie zostały przekazane przez miasto KZB, mieszkańcy miasta po wprowadzeniu zaproponowanej zmiany w studium zostaną całkowicie pozbawieni możliwości decydowania o tych terenach w przyszłości. Jestem przeciwny takim zmianom i pomysłom, dlatego własne uwagi do projektu złożyłem w przewidzianym terminie. Zupełnie na marginesie – nie przypominam sobie, żeby w tej tak ważnej sprawie zostały przeprowadzone przez ratusz konsultacje społeczne.
M. Robert Szymański
