Kładka na wiosnę?
Władze miasta zamierzają zbudować kładkę dla pieszych nad torami w ciągu ulic Wyszyńskiego i Parkowej. Inwestycja ma ruszyć jeszcze w tym roku. Jednak nie wiadomo, czy spełni ona oczekiwania mieszkańców
Według Marka Prokurata naczelnika Wydziału Inwestycji, Urząd Miasta w Legionowie do 19 września br. powinien wpłynąć do urzędu miasta ostateczny projekt kładki nad torami, w miejscu obecnego przejazdu drogowego w ciągu ulic Parkowej i Wyszyńskiego. Jeszcze w tym roku powinien zostać wyłoniony wykonawca, a wiosną 2015 r. kładka miałaby być gotowa.
Drogi Projekt
Przypomnijmy: W połowie kwietnia wybrana przez miasto firma – Promost Wrocław Sp. z o. o. przedstawiła wstępny projekt kładki. Po analizie Urząd Miasta zlecił wykonanie korekty geometrii i rozwiązań kładki, m.in. poruszając kwestię możliwości zaprojektowania węższej pochylni dla uniknięcia kolizji z ekranami akustycznymi PKP i przesunięcia kładki tak, by nie kolidowała z linią energetyczną. Firma Promost na sporządzeniu projektu i przygotowaniu dokumentacji zarobiła 54 tys. 981 zł. Natomiast cała inwestycja ma kosztować ok. 5 mln zł.
Kładka na wiosnę
Przejście nad torami ma być gotowe na wiosnę w 2015 roku. – To jest szybka budowa, bo to w zasadzie stalowa konstrukcja. Także tutaj temperatury nie uniemożliwiają realizacji projektu – zapewnia Marek Prokurat, naczelnik Wydziału Inwestycji Urzędu Miasta w Legionowie. Jego zdaniem, już po około tygodniu od otrzymania ostatecznego projektu, będzie możliwe wszczęcie postępowania przetargowego. Dlatego na wybór firmy, która zrealizuje zamówienie urząd liczy jeszcze w tym roku.
Dlaczego nie przejście podziemne?
Pierwotnie w miejscu obecnego przejazdu, który miał być zamknięty po otwarciu tunelu, miało powstać przejście podziemne dla pieszych. Przejście to jednak na jakimś etapie modernizacji trasy kolejowej wyleciało z planów PKP. Zdaniem niektórych, nasi samorządowcy przegapili sprawę, a kolej zrobiła tak, jak było jej wygodnie. Dlatego dziś mówią, że kolej ich oszukała. Bezpieczne przejście przez tory jest jednak w tym miejscu potrzebne, dla wielu mieszkańców jest to najdogodniejsza droga do kościoła i na cmentarz. Stąd pomysł budowy kładki, za którym rzekomo opowiedzieli się sami mieszkańcy. Zdaniem ekspertów, kładka będzie jednak niedostępna dla wielu mieszkańców, z powodu swojej wysokości i bardzo długich 160 metrowych podjazdów. Musi ona bowiem przejść nad kolejową trakcją elektryczną, a więc na wysokości ok. 10 m nad ziemią. O budowie kładki mogły więc zdecydować niższe koszty.
DARIUSZ BURCZYŃSKI
toiowo@toiowo.eu


