Zwłoki w przyczepie
Właściciel przyczepy zaparkowanej na osiedlowym parkingu po wejściu do środka znalazł ciało mężczyzny. Jak się później okazało, zwłoki należały do 64-letniego Wiesława W. Na razie przyczyny jego śmierci nie są do końca znane
MARCIN CHOMIUK
m.chomiuk@toiowo.eu
Zwłoki znaleziono w sobotę 5 lipca na osiedlowym, parkingu w pobliżu Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Legionowie w Al. 3 Maja. Ciao odkrył właściciel przyczepy kempingowej. Kiedy zajrzał do środka zobaczył 64-latka. Natychmiast powiadomił odpowiednie służby. Na miejsce przyjechało pogotowie ratunkowe, policja i prokurator. Lekarz stwierdził zgon. Nieoficjalnie mówi się, że mężczyzna był osobą bezdomną.
- Na zwłokach nie stwierdzono żadnych obrażeń. Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Legionowie - poinformowała nas Emilia Kuligowska z Komendy Powiatowej Policji w Legionowie.
Prokurator Rejonowy Ireneusz Ważny potwierdził, że postępowanie w sprawie zgonu 64-latka faktycznie jest prowadzone.
- Śledztwo jest prowadzone w kierunku czynu z artykułu 155 kk., czyli nieumyślnego spowodowania śmierci Wiesława W. To standardowa kwalifikacja przy zgonie - wyjaśnia szef prokuratury rejonowej.
Ciało mężczyzny wysłano na sekcję zwłok. I choć nie ma jeszcze opinii z sekcji w postaci raportu, ze wstępnych ustaleń jakie podali biegli z zakładu medycyny sądowej wynika, że osoby trzecie nie przyczyniły się do zgonu 64-latka. Na ciele mężczyzny nie stwierdzono żadnych obrażeń, które mogłyby wskazywać, że było to zabójstwo lub samobójstwo.
Aktualnie prokuratura przekazała akta policji wraz z wytycznymi co do dalszego postępowania. Te wytyczne Komenda Powiatowa Policji w Legionowie ma zrealizować do 30 lipca. Chodzi tu m.in. o przesłuchanie kolejnych świadków. W tej chwili nie wiadomo, jak mężczyzna dostał się do wnętrza przyczepy. Z relacji niektórych osób wynika, że był on osobą bezdomną. Niewykluczone więc, że zaparkowana na osiedlu niewielka przyczepa kempingowa przez pewien czas służyła mu za noclegownię.
(mc)


