Kłamstwo w przedszkolu?
Przedszkola państwowe pękają w szwach. Rodzice czasami więc uciekają się do składania fałszywych oświadczeń, zwłaszcza „samotne matki”. Dziecko wychowywane przez jednego rodzica przyjmowane jest bowiem w pierwszej kolejności
ANNA SUŁKOWSKA
a.sulkowska@tio.com.pl
W wyniku postępowania rekrutacyjnego na nowy rok szkolny do przedszkoli miejskich w Legionowie zostało przyjętych 1611 dzieci. 1148 to dzieci kontynuujące swoją edukacje w przedszkolu, a 463 to dzieci, które jeszcze do przedszkola nie uczęszczały. Nie przyjęto 190 dzieci 3–letnich oraz 27 4–latków, a także dzieci, które nie podlegały rekrutacji.
Kłamstwo ma krótkie nogi
Jak przekonało się wielu rodziców, miejsc w publicznych przedszkolach jest jak na lekarstwo. Mimo, że są one w placówkach prywatnych, większość liczy na przyjęcie do przedszkola państwowego. Aby zagwarantować dziecku miejsce zdarza się, że rodzice uciekają się do kłamstwa. Jak jednak informuje nas dyrektor jednego z legionowskich przedszkoli, dawniej „samotnych matek” było więcej. Odkąd jednak w oświadczeniu pojawiło pouczenie o odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia samotnych rodziców jest mniej.Nie znaczy to jednak, że wszystkie oświadczenia są prawdziwe. Warto jednak wiedzieć, że rodzice, którzy skłamali w oświadczeniu, mogą trafić do więzienia nawet na trzy lata.
Niespodziewane kontrole
Dzięki nowym przepisom samotni rodzice, którzy wzbudzili podejrzenie pracowników przedszkola, mogą spodziewać się kontroli. Podejrzenia najczęściej wywołuje fakt, że dziecko wychowywane przez samotna matkę notorycznie z przedszkola odbiera tata.
Ustawa z dnia 6 grudnia 2013 roku uregulowała kwestię weryfikowania oświadczeń składanych w przedszkolach. Przewodniczący komisji rekrutacyjnej może zażądać dokumentów potwierdzających okoliczności zawarte w oświadczeniu lub zwrócić się do wójta, burmistrza albo prezydenta miasta o potwierdzenie tych okoliczności. – Narzędzie do weryfikacji samotnego wychowywania dziecka zostało wprowadzone do ustawy o systemie oświaty z uwagi na zgłaszane nieprawidłowości (...). – Brak tych uprawnień powodował, że do przedszkola były przyjmowane w pierwszej kolejności dzieci, które nie powinny korzystać ze wsparcia dla samotnego rodzica – dowiadujemy się z pisma Ministerstwa Edukacji Narodowej.
Nasi rodzice czyści jak łza
W całym kraju trwają kontrole sprawdzające prawdziwość oświadczeń składanych w przedszkolach. Są już pierwsze negatywne weryfikacje. Jak informują media, na Białołęce komisje rekrutacyjne miały wątpliwości co do prawdomówności 20 osób, na Pradze-Południe do 18. Urzędnicy wykryli na razie 3 osoby, które skłamały we wnioskach.
U nas sprawy mają się dużo lepiej, choć można również pokusić się o stwierdzenie, że dużo lepiej potrafimy przymykać oko na pewne niejasności. Z informacji uzyskanych z urzędu z Legionowa, Nieporętu czy Jabłonny dowiadujemy się, że w naszym powiecie nie stwierdzono oświadczeń złożonych niezgodnie z prawdą.
AS


