Pożar przy Jagiellońskiej

zdjecie 02 zOgień pojawił się w mieszkaniu na 4. piętrze bloku przy ul. Jagiellońskiej 17. Strażacy ugasili pożar i uratowali psa, który schronił się na balkonie. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną zaprószenia ognia. Sprawę bada policja

Do pożaru doszło w piątek 4 lipca. Około godziny 16.20 dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Legionowie otrzymał zgłoszenie, że w budynku wielorodzinnym przy ulicy Jagiellońskiej 17 pali się mieszkanie. Ogień miał pojawić się na najwyższym, 4 pietrze. Na miejsce wysłano 4 zastępy gaśnicze z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Legionowie oraz 1 zastęp z Ochotniczej Straży Pożarnej Legionowo.
Na miejscu strażacy stwierdzili, że z okien mieszkania wydobywa się dym oraz płomienie. Natychmiast odłączono gaz oraz energią elektryczną, aby uniknąć niebezpieczeństwa wybuchu lub porażenia prądem. Chwilę później strażacy weszli do wnętrza mieszkania.
Działania ratowniczo–gaśnicze prowadzono zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz mieszkania. Strażacy użyli podnośnika. Akcji ratowniczej przypatrywał się tłum gapiów – mieszkańców pobliskich budynków. Na szczęście okazało się, że w zadymionym mieszkaniu nie było nikogo spośród 6–osobowej rodziny. Jedyną ofiarą pożaru mógł zostać znajdujący się w lokalu pies, ale ten inteligentnie schronił się na balkonie. Psa udało się strażakom ewakuować.
Według relacji naocznych świadków, w czasie gdy wybuchł pożar, właścicielka mieszkania była na zakupach w pobliskim sklepie.
Pożar stwarzał zagrożenie dla mieszkańców i budynku, dlatego trzeba było ich ewakuować. Akcja ratownicza trwała ponad 2 godziny i dopiero po jej zakończeniu lokatorzy mogli wrócić do swoich mieszkań. Ponieważ lokum, w którym wybuchł pożar nie nadawało się do zamieszkania, pogorzelcami zaopiekował się Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Legionowie. Okoliczności powstania pożaru do tej pory nie są znane. Policja prowadzi w tej sprawie dochodzenie.

Maciej Lerman