Kremacja zamiast rodzinnych grobów

zdjecie 02 zWładze forsują budowę cmentarza przy ul. Podgórnej. Tymczasem z prognozy ekspertów, wynika że wody gruntowe są zbyt wysoko, teren powinien być podwyższony, zakazane ma być tworzenie grobów rodzinnych, a władze powinny zachęcać mieszkańców do kremacji

WOJCIECH DOBROWOLSKI
w.dobrowolski@tio.com.pl
Sprawa budowy nowego cmentarza komunalnego dla gminy Wieliszew od dawna niepokoi mieszkańców oraz władze. Już bowiem kilka lat temu okazało się, że stary cmentarz w Wieliszewie jest przepełniony.

Cmentarz szybko potrzebny
Nowy cmentarz tzw. Podgórna I miał początkowo powstać w Wieliszewie pomiędzy ul. Podgórną, Przedpełskiego i Popiełuszki, ale ta lokalizacja została skutecznie zablokowana przez mieszkańców. Między innymi powodem rezygnacji z tego miejsca był zbyt wysoki poziom wód gruntowych. Później cmentarz miał powstać na tzw. Kwietniówce czyli w miejscu cmentarza wojskowego z początku XX wieku, jednak obecne władze gminy z bliżej nieznanych powodów same zrezygnowały z tej lokalizacji. Zaczęły natomiast ponownie forsować pomysł budowy cmentarza przy ul. Podgórnej (tzw. Podgórna II), w miejscu oddalonym niecałe 300 m od poprzedniej lokalizacji.

Za plecami mieszkańców
Podczas sesji rady gminy Wieliszew, w dniu 26 czerwca br., głównym punktem obrad miało być udzielenia absolutorium wójtowi. Jednak na jej początku został wprowadzony nowy punkt, w którym miały być rozpatrywane uwagi mieszkańców do planu miejscowego zagospodarowania przestrzennego wsi Wieliszew w rejonie ul. Podgórnej, a więc dotyczące cmentarza. Z tego powodu na sesję dotarł tylko jeden z zainteresowanych, który przypadkiem dowiedział się, że rozpatrywane mają być uwagi złożone przez jego rodzinę. Zarzucił on wójtowi, że celowo działa tak, aby kluczowe dla mieszkańców sprawy, decydujące o ich działkach były rozpatrywane za ich plecami. A to wszystko po to, aby nie usłyszeć sprzeciwu i nie narażać się na krytykę.

Cena wykupu 14 zł za metr
Młody człowiek wskazywał także, że wójt podczas spotkania 11 marca br. wprowadził mieszkańców w błąd mówiąc, że tzw. strefa sanitarna cmentarza wynosi 50 m. Tymczasem ma ona wynosić co najmniej 150 m i w takiej odległości od cmentarza nie będą mogły powstawać budynki mieszkalne, o czym nie wiedzieli jego sąsiedzi. – Moją intencją nie jest skrzywdzenie kogokolwiek z Państwa, a wcześniej nie słyszałem o jakichkolwiek protestach – mówił wójt Paweł Kownacki. Poinformował też, że sporządzona przez rzeczoznawcę wycena 4 ha terenu, jaki ma być odkupiony od właścicieli opiewa na 14,67 zł za m2. Dodał też, że wielu mieszkańców jest gotowych sprzedać swoje działki po jakiejkolwiek cenie. – Moi sąsiedzi nie są informowani, a to nie znaczy, że nie protestują, oni po prostu nic nie wiedzą. Wcześniej nie było mowy o jakiejkolwiek cenie – ripostował mieszkaniec.

Co mówią eksperci?
Z udostępnionej nam prognozy oddziaływania na środowisko, stanowiącej załącznik do planu zagospodarowania dla rejonu cmentarza wynika, że lokalizacja cmentarza w tym miejscu może powodować ryzyko zanieczyszczenia wód podziemnych i powierzchniowych. Aby zapobiec skażeniu zanieczyszczeniami cmentarnymi powinny zostać przeprowadzone szczegółowe badania geotechniczne i hydrologiczne, teren cmentarza powinien być podniesiony miejscowo nawet o ponad 1,5 m. Dna grobów powinny zaś być wykładane warstwą szczelną, gliną lub innym materiałem. Kolejne wskazane przez ekspertów zalecenia to wprowadzenie zakazu tworzenia głębokich grobów rodzinnych oraz przekonywanie i zachęcanie mieszkańców do stosowania kremacji.

WD