Legionowo się zmienia. Niestety zmiany te nie są przyjazne dla wszystkich. Przekonał się o tym mieszkaniec jednej z prywatnych posesji przylegającej do zbudowanego niedawno chodnika przy ul. Barskiej w Legionowie.
Podczas modernizacji ul. Barskiej Ryszard Napiórkowski nie miał szczęścia. Schorowany, 76-letni mężczyzna, mieszkający sam i poruszający się tylko z pomocą chodzika rehabilitacyjnego, ma ogromne trudności z wydostaniem się ze swojej posesji.
W trakcie budowy chodnika nie wykonano bowiem odpowiedniego podejścia przy jego furtce. Uliczny chodnik znajduje się na wyższym poziomie niż działka. Aby wyjść, trzeba wspiąć się na dwa stopnie. Jeden z nich ma wysokość ok. dwudziestu centymetrów. Dla pana Ryszarda to bariera nie do pokonania. Gdyby jej nie było, Ryszard Napiórkowski byłby w stanie poruszać się po ulicy.
Aby pomóc mężczyźnie nie trzeba wiele, wystarczy poprowadzić na działce łagodne podejścia o długości 2-3 metrów. Jak się dowiedzieliśmy na miejscu, po wniosku pana Ryszarda wykonano co prawda modernizację polegającą na wycięciu kawałka furtki i dołożeniu kolejnego stopnia, ale nie ułatwiło to życia starszemu mężczyźnie.
O komentarz w sprawie przebudowy chodnika i możliwości ewentualnej pomocy 76-latkowi poprosiliśmy Urząd Miasta Legionowo. Do chwili zamknięcia numeru nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
AS
