Do starosty legionowskiego wpływają skargi na nowodworski szpital. Powodem mają być odmowy przyjęć pacjentów z Legionowa i Powiatu Legionowskiego. W tej sytuacji Zarząd Powiatu rozważa zaprzestanie dofinansowywania szpitala w Nowym Dworze Mazowieckim
MACIEJ LERMAN
mlerman@tio.com.pl
– Wielokrotnie podczas przekazywania pacjentów w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym (SOR) słyszeliśmy od lekarzy dyżurnych, że to nie jest nasz rejon, a nasi chorzy powinni być przeważeni do Szpitala Bródnowskiego – skarżą się ratownicy medyczni i personel karetek pogotowia przewożący pacjentów do nowodworskiego szpitala.
Targi nad pacjentem
Dotyczy to w szczególności tzw. pacjentów internistycznych i chirurgicznych. Na dodatek – jak podkreślają członkowie Zespołów Ratownictwa Medycznego – nie są to odosobnione przypadki, ale powoli takie nastawienie nowodworskiego personelu szpitalnego staje się regułą. Często też dochodzi w obecności pacjenta do nerwowych dyskusji i targów na temat tego, czy powinien być on przywieziony do tego, czy też innego szpitala.
– Tego typu skargi pacjentów, którzy mają problemy z przyjęciem do szpitala, a także skargi personelu karetek docierają od pewnego czasu do Dyrekcji NZOZ „Legionowo”, a za jej pośrednictwem do nas – potwierdza legionowski starosta Jan Grabiec.
Dofinansowanie za wyjaśnienia
W związku ze skargami w lutym Grabiec zwrócił się do swojego odpowiednika w powiecie nowodworskim Krzysztofa Kapusty z prośbą o wyjaśnienie sytuacji. Natomiast Zarząd Powiatu Legionowskiego uzależnił decyzję o dalszym dofinansowywaniu zakupów sprzętu dla szpitala w Nowym Dworze Mazowieckim od wyjaśnienia niepokojących informacji dotyczących stosunku personelu SOR do legionowskich pacjentów. Należy wyjaśnić, że Powiat Legionowski od dawna przeznacza środki na szpital w Nowym Dworze. Na przykład w styczniu 2014 r. Zarząd Powiatu Nowodworskiego zwrócił się o udzielenie wsparcia finansowego w kwocie 60 tys. zł na zakup specjalistycznej aparatury służącej ratowaniu życia, tj. respiratora. Jednak do tej pory decyzja nie została podjęta.
Za mało miejsc w szpitalu
Wśród pacjentów nowodworskiego szpitala chorzy z powiatu legionowskiego stanowią od 20 do 25 procent. Mimo to, jak twierdzi starosta nowodworski, w 2013 r. i 2014 r. nie wpłynęła od pacjentów do niego, ani bezpośrednio do szpitala ani jedna skarga, dotycząca funkcjonowania tej placówki, czy też jakości świadczonych usług i pracy personelu. Jego zdaniem, problemy z przyjmowaniem pacjentów występują w skali ogólnopolskiej, a ich powodem jest zbyt mała ilość miejsc w szpitalach. Z wyjaśnień starosty wynika, że w Nowym Dworze problem ten występuje tylko na oddziale wewnętrznym. Dysponuje on 60 łóżkami. Tymczasem zgodnie z obowiązującą normą miejsc tych powinno być przynajmniej dwa razy więcej. Mówi ona bowiem o 60 łóżkach na 80 tys. mieszkańców. W powiatach nowodworskim i legionowskim natomiast mieszkańców tych jest łącznie 195 tys.
Pomiędzy szpitalami
Starosta nowodworski potwierdził także nasze ustalenia, że pomiędzy lekarzami Szpitalnego Oddziału Ratunkowego a personelem karetek często dochodzi do sporów o to, do którego szpitala powinien trafić pacjent. Jego zdaniem przyczyną jest szwankująca koordynacja. Powoduje ona, że dyspozytorzy często wysyłają zespoły ratunkowe z pacjentem do szpitala, który nie ma wolnych miejsc albo możliwości udzielenia specjalistycznej pomocy. W takiej sytuacji może się zdarzyć, że pacjent nie zostanie przyjęty, lecz odesłany do właściwej placówki.
Jednak według informacji dyrektora szpitala, w Nowym Dworze nie zanotowano przypadków odmowy przyjęcia pacjenta w stanie nagłego zagrożenia życia lub zdrowia i wymagającego natychmiastowej interwencji medycznej.
ML.
