Będzie skarga na działania policji
– Wjeżdżałem na skrzyżowanie. Nagle ktoś oślepił mnie światłami drogowymi. Kilka minut później to samo auto zatrzymało mnie używając sygnałów świetlnych. Mężczyźni nie przedstawili się, ale zażądali dokumentów. Byli wulgarni, grozili mi – relacjonuje Paweł, którego na ulicy Słowackiego zatrzymał nieoznakowany radiowóz
MARCIN CHOMIUK
m.chomiuk@toiowo.eu
Do interwencji doszło w połowie marca. Około godziny 21.00 mieszkaniec ulicy Olszankowej wjechał na skrzyżowanie ulic Piłsudskiego i Sobieskiego. Jak twierdzi, skręcał w ulicę Sobieskiego, gdy zapaliła się zielona strzałka. W tym momencie ktoś w stojącym na targowisku aucie włączył światła drogowe oślepiając kierowcę. Kilka minut później jadącego ulicą Słowackiego Pawła zatrzymał nieoznakowany radiowóz. Jego auto zostało poddane drobiazgowej kontroli.
Wulgaryzmy i groźby?
– Okazałem prawo jazy i dowód rejestracyjny auta, następnie dokonano sprawdzenia stanu technicznego pojazdu (oświetlenie, opony) oraz przeszukano mi bagażnik – opowiada zatrzymany.
Mężczyzna nie miał gaśnicy, jak mówi, zapomniał o niej po sprzątaniu auta. Zadzwonił więc do znajomego i poprosił, aby ten mu ja przywiózł. Chwilę później kolega pojawił się na miejscu.
– Obaj policjanci byli bardzo nieuprzejmi wobec mnie oraz stosowali groźby w moim kierunku („jeśli nie przyjmiesz mandatu 200 zł za brak gaśnicy to cię udupimy”) – twierdzi zatrzymany.
W trakcie zatrzymania na miejsce miał podjechać kolejny nieoznakowany radiowóz. Kolega Pawła chciał włączyć telefon, aby nagrać tę sytuację, ale policjanci mu to uniemożliwili. Z relacji zatrzymanego wynika również, że jeden z funkcjonariuszy uderzył latarką w jego auto. Po tym wszystkim mężczyzna zadzwonił do Komendy Stołecznej, gdzie – jak mówi – kazano mu oczekiwać na radiowóz.
Kolejny radiowóz
– Policjanci odpowiedzieli mi, że nie mają czasu czekać i albo przyjmuje mandat, albo kierują wniosek do sądu. W międzyczasie podjechał kolejny samochód policyjny z Legionowa, z którego panowie sprawdzili mój stan trzeźwości. Kilka minut później przyjechał (najprawdopodobniej naczelnik komendy Legionowa) i zaczął nakłaniać mnie do przyjęcia mandatu – opowiada.
Mężczyzna po raz kolejny zadzwonił do Komendy Stołecznej, ale powiedziano mu, żeby złożył skargę na piśmie. Jeden z policjantów oddał mu dokumenty, ale – jak mówi zatrzymany – nie powiedziano mu nawet, czy został na niego nałożony mandat.
KPP Legionowo: można złożyć skargę
Według rzecznika Komendy Powiatowej Policji w Legionowie, pojazd zatrzymano, bo poruszał się z nadmierną prędkością i stwarzał zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Rzecznik potwierdza, że zatrzymali go policjanci z nieoznakowanego radiowozu. Policjanci twierdzą także, że oprócz nieoznakowanego auta w interwencji brał udział patrol umundurowany. Na miejsce przyjechał także oficer kontrolny wezwany na prośbę osoby, wobec której podejmowano interwencję. Policjanci potwierdzają, że kierowca zatrzymany do kontroli nie posiadał gaśnicy. Został na niego nałożony mandat karny.
– Kierujący skorzystał z prawa do odmowy przyjęcia mandatu i został pouczony o skierowaniu wniosku do sądu o ukaranie – informuje mł. asp. Dorota Sitarska z KPP w Legionowie.
Na pytanie o nieuprzejmość policjantów, używanie świateł drogowych w terenie zabudowanym i uderzenie w auto latarką, KPP Legionowo odpowiada, że każdy, wobec kogo podejmowane są czynności, może złożyć skargę na sposób przeprowadzenia interwencji. Zatrzymany z tego prawa zamierza skorzystać.
(mc)


