Radni mądrzy po szkodzie
W momencie otwarcia tunelu zamknięty miał zostać przejazd drogowy przy ulicy Parkowej – powszechnie wiadomo o tym przynajmniej od 4-5 lat. Okazuje się, że nie zauważali tego problemu miejscy radni, którzy dopiero dziś zajęli się sprawą. W roku wyborczym co i rusz zgłaszają nowe inicjatywy.
MACIEJ LERMAN
mlerman@tio.com.pl
Tunel pod torami kolejowymi na przedłużeniu ul. Krakowskiej i Alei Róż rozpoczęto budować pod koniec 2010 r. Budowa, której towarzyszyły rozliczne problemy, jak: wysoki poziom wód gruntowych, podziemna rzeka oraz upadłość generalnego wykonawcy, zakończyła się w grudniu 2013 r.
Tunelem pojedziemy w marcu
Do tej pory jednak tunel nie został oddany do użytku. Przewidywaliśmy, że tak będzie. Choć niedowiarkowie przekonywali, że przesadzamy i na pewno już w sylwestra będą mogli bezkolizyjnie przejechać z Przystanku na III Parcelę. Obecnie cały czas trwa procedura związana z odbiorem inwestycji. Podobny tunel w Janówku również nie został uruchomiony chociaż prace budowlane zakończyły się jeszcze w listopadzie. Dyrektor Krzysztof Pietras z Oddziału Regionalnego Centrum Realizacji Inwestycji PKP PLK SA w Warszawie, w rozmowie z nami zapewniał, że obiekt w Janówku może zostać otwarty już za tydzień. Natomiast tunel na Przystanku prawdopodobnie w marcu br., chociaż wzbraniał się od podania konkretnej daty.
Mocno spóźnione inicjatywy
Z otwarciem tunelu wiąże się sprawa zamknięcia przejazdu drogowego w ciągu ulic Parkowej i Wyszyńskiego. Jeszcze przed rozpoczęciem budowy tunelu odbywały się różne konsultacje i już wtedy było wiadomo, że przejazd w momencie uruchomienia tunelu będzie zlikwidowany. Na łamach TiO pisaliśmy o tym wielokrotnie. Najwyraźniej wiedzieli o tym wszyscy, tylko nie ci, którzy powinni to wiedzieć, a więc legionowscy radni: Tadeusz Szulc, Marcin Smogorzewski, Marta Bogucka-Frańczak, Paweł Lewandowski, Piotr Topczewski i Artur Żuchowski. Radni ci bowiem niedawno wystąpili z inicjatywą zbierania podpisów pod listem do PKP aby nie zamykać przejazdu. Pomimo wielokrotnego wykładania planów radni również dopiero dziś zauważyli, że w tunelu nie ma chodnika dla pieszych. Z podobnie spóźnioną o 4-5 lat inicjatywą wystąpił Urząd Miasta Legionowo, który teraz postanowił zapytać mieszkańców, czy wolą w miejscu przeznaczonego do likwidacji przejazdu kładkę nad torami, czy przejście podziemne.
Konsultowanie kładki
Konsultacje trwały od 3 do 17 lutego br. i jak zapewniał urząd były prowadzone za pomocą ankiety w wersjach: papierowej, rozdystrybuowanej przez radnych miejskich wśród mieszkańców w promieniu 500 m od przejazdu oraz online. Niestety, ankiety nie do wszystkich tych mieszkańców dotarły.
- Być może urząd rozdawał je, jak ma to w zwyczaju, w odległych częściach miasta np. na Osiedlu Sobieskiego, na Bukowcu albo pod Jabłonną? - przekonywał nas pan Jarek, mieszkaniec ul. Kolejowej, który ankiety nie otrzymał.
Wyniki zostały ogłoszone 20 lutego. Okazało się, że wygrała koncepcja budowy kładki. Według dyrektora Pietrasa z PKP PLK, kolej zgodziła się na razie nie zamykać przejazdu i poczekać na budowę przez miasto przeprawy. Podobno nawet prezydent przeznaczył na jej wykonanie 90 tys. zł. Najwyraźniej więc kładka ta szybko nie powstanie, bo orientacyjny koszt tej budowy to ok. 1 mln zł.
ML
Czytaj także: Urząd (czasem) pyta mieszkańców


