Dyrektor niezgody

zdjecie 03 zW szkole w Olszewnicy Starej trwa konflikt. Radni nie chcą szybko rozpatrywać skarg składanych na nową dyrektorkę. Nie chcą też, aby w sprawie zabierali głos rodzice.

WOJCIECH DOBROWOLSKI
w.dobrowolski@tio.com.pl
W listopadzie 2013 r. do Rady Gminy Wieliszew wpłynęła skarga dwóch nauczycielek ze Szkoły Podstawowej im. Bronisława Sokoła w Olszewnicy Starej na dyrektorkę tej placówki Małgorzatę Wyszyńską. Komisja Oświaty 27 stycznia br. zajęła się rozpatrzeniem tej skargi. Jej przedmiotem są postawa i zachowania dyrektorki określane jako uchybiające godności zawodu nauczyciela. W skardze tej możemy przeczytać, że pani dyrektor wykorzystuje stanowisko służbowe oraz dąży do wykluczenia nauczycielek z grona pracowników szkoły, a także podważa ich autorytet wśród rodziców oraz w środowisku oświatowym.
Z wymiany zdań pomiędzy radnymi a stronami konfliktu, tj. byłą dyrektor szkoły i jedną z nauczycielek a nową dyrektorką (od września 2012 r.) wynikało, że sytuacja napięta jest od dawna. Autorki skargi wymieniały po kolei uchybienia, działania niezgodne z prawem oraz przykłady niesprawiedliwego traktowania przez nową szefową, a także wskazywały dokumenty na ich potwierdzenie.
Dyrektorka odpierała te zarzuty jedynie słownie. Za to jej stronę twardo trzymali przewodniczący rady gminy Marcin Fabisiak oraz Jacek Banaszek dyrektor Samorządowej Administracji Placówek Oświatowych (SAPO). Za to zbulwersowana działaniami dyrektorki była przedstawicielka Związku Nauczycielstwa Polskiego (ZNP).
W trakcie obrad Komisji okazało się na przykład, że nowa pani dyrektor od początku swojego urzędowania, tzn. przez ok. 1,5 roku, nie przejęła jeszcze ani dokumentacji szkoły, ani jej majątku. Nie porozumiawszy się także z osobami odpowiedzialnymi za prowadzenie strony internetowej Szkoły Podstawowej w Olszewnicy Starej, usunęła bezpowrotnie jej dotychczasową zawartość, w tym historię szkoły, materiały informacyjne o absolwentach itd. Jacek Banaszek, dyrektor SAPO tłumaczył te potknięcia przyczynami obiektywnymi. Podobnie mało przekonywająco wyjaśniał, jak to się stało, że tylko tym dwóm nauczycielkom nie przyznano początkowo dodatku motywacyjnego. Z tego tłumaczenia Banaszka wynikało, że nowa dyrektor nie mogła przyznać dodatku nauczycielce powracającej ze zwolnienia, bo nie widziała, jak ona pracuje. Jednocześnie jednak przyznała taki dodatek wszystkim innym nauczycielkom natychmiast po objęciu stanowiska w nowej szkole.
Komisja ostatecznie nie wypracowała żadnego stanowiska w kwestii wniesionej skargi i odłożyła sprawę na później. Większość członków Komisji sprawiała wrażenie, że ze skargą tą wcześniej się nie zapoznała. Pani dyrektor przy poparciu przewodniczącego rady Marcina Fabisiaka optowała, aby do dalszego procedowania nad skargą nie włączać rodziców uczęszczających do szkoły dzieci.
Należy dodać, że jakiś czas temu podobną skargę na pracę nowej pani dyrektor napisali rodzice. Okazało się jednak, że wówczas Komisja Oświaty skargi tej nie rozpatrzyła z powodu nieprzybycia na posiedzenie Komisji rodziców. Termin tamtego posiedzenia, jak się okazało po sprawdzeniu, był wyznaczony w dzień powszedni na godz. 13.30, a więc gdy rodzice zapewne byli w pracy.

W.D.