Dogęszczanie na Piaskach
Kolejne dogęszczenie, tym razem na osiedlu Piaski. Na placu wykorzystywanym jako boisko i parking ma powstać trzypiętrowy budynek. Inwestorem jest Urząd Miasta Legionowo
Koncepcja zagospodarowania terenu nie przewiduje nawet parkingu i chodnika dla mieszkańców. 116 osób z bloku przy Zegrzyńskiej 31 podpisało protest.
Działka nr 1/30 między blokami Zegrzyńska 31 i Zegrzyńska 35 od początku powstania osiedla Piaski była przeznaczona na cele ogólnospołeczne. Zanim połowę placu opanowały parkujące samochody mieszkańców pobliskich bloków, chłopcy z osiedla grali tu w piłkę. Teraz straszą pordzewiałe bramki, a nieuporządkowany od lat teren przypomina klepisko. Czasami zdarza się, że ktoś próbuje pokopać piłkę, ale od razu jest przepędzany przez mieszkańców, lękających się o stan swoich pojazdów.
Obietnice
Przed wyborami w 2006 roku prezydent Smogorzewski i kandydaci na radnych obiecali zagospodarować teren. Miały powstać ogrodzone boiska, a obok wydzielone miejsca na parkingi. Jest nawet pismo z września 2006 roku, podpisane przez Naczelnika Wydziału Inwestycji Urzędu Miasta. Urząd informuje w nim Wspólnotę Mieszkaniową Zegrzyńska 31, że na wniosek Wspólnoty inwestycja, czyli boiska do piłki nożnej ze sztuczną nawierzchnią i kort tenisowy, zostanie przedstawiona w projekcie preliminarza na rok 2007.
Dwa czy trzy piętra?
Skończyło się na nadziejach. Pojawiła się koncepcja innego zagospodarowania terenu, znana dobrze z drugiej części Legionowa, tej za torami. W skrócie można ją nazwać koncepcją dogęszczania. Miasto, które jest aktualnym właścicielem działki 1/30, zapragnęło postawić tu blok. Jednak jeszcze w grudniu 2008 Zarząd Rady Osiedla Piaski nie wyrażał na to zgody. Stanowisko to z czasem się zmieniło. 20 kwietnia 2009, na walnym zebraniu Społecznej Rady Wspólnot Mieszkaniowych Osiedla Piaski mieszkańcy poszli na kompromis – może powstać blok, ale ze względu na dużą gęstość zabudowy ma to być budynek najwyżej trzykondygnacyjny – dwa piętra i wysoki parter. Postawili jeszcze jeden warunek: ponieważ na osiedlu brakuje usług i miejsca do spędzania wolnego czasu, parter powinien być przeznaczony na cele ogólnospołeczne.
Pismo nie zostało odczytane
Nie wszystkie wspólnoty jednak wyraziły zgodę na nowy blok. Sąsiadujący z placem mieszkańcy bloków Zegrzyńska 31 i 35 byli nastawieni sceptycznie do nowego budynku.
– Chciałem powiedzieć na walnym zebraniu 20 kwietnia, że działka powinna być przeznaczona dla rekreacji sportowej dzieci i młodzieży, z wydzieleniem zatok na parkowanie samochodów. Nie dopuszczono mnie jednak do głosu – mówi Stanisław Pawiński, członek zarządu Społecznej Rady i administrator bloku Zegrzyńska 31.
– Przewidziałem taki obrót sprawy i przygotowałem głos na piśmie, które wręczyłem przewodniczącemu Longinowi Bojanowskiemu, ale pismo nie zostało odczytane – twierdzi Pawiński.
Bez chodnika i parkingu
Okazało się ponadto, że za plecami mieszkańców, bez ich wiedzy, powstał projekt niezgodny z ustaleniami.
– Poszedłem do Wydziału Inwestycji urzędu miasta i zażądałem wglądu do projektu bloku, który ma powstać. Każdy obywatel ma takie prawo. I co zobaczyłem? Zamiast dwóch – trzy piętra – pan Pawiński pokazuje wiszące na ścianie plany.
Poza tym obiecane usługi to prywatna przychodnia z gabinetem stomatologicznym, apteka, i na otarcie łez, kawiarenka.
– Przychodni i aptek jest na osiedlu już kilka. Po co nam nowe? – pyta Pawiński. – Co ciekawe, na planie nie ma zatok na samochody i chodnika dla pieszych.
– „Kto panu udostępnił projekty?” – spytał mnie na posiedzeniu Zarządu Rady Osiedla radny Józef Dziedzic, kiedy przedstawiałem propozycję przesunięcia budynku tak, aby można było wydzielić miejsca na parkingi – twierdzi zarządca Stanisław Pawiński.
Protest
Stanisław Pawiński pokazał skserowane w wydziale inwestycji projekty zagospodarowania działki mieszkańcom bloku podczas zebrania 18 sierpnia 2009 roku. Powstało wówczas pismo do prezydenta Romana Smogorzewskiego, pod którym podpisało się 116 osób. „Właściciele lokali i mieszkańcy Wspólnoty Mieszkaniowej stanowczo protestują przeciwko koncepcji zagospodarowania terenu nr 1/30” (...) „Panie Prezydencie, wyrażamy nasze zaniepokojenie jako mieszkańcy tego osiedla, że jesteśmy za mało wspierani w naszych dążeniach do poprawy warunków wspólnej egzystencji, zwłaszcza w infrastrukturę osiedlową i inwestycje dla potrzeb społecznych” – czytamy.
Czarno na białym
Radny Józef Dziedzic z Osiedla Piaski, przewodniczący Komisji Budżetu i Finansów rady miasta mówi: – Są różne na ten temat spojrzenia. Zebrania osiedlowe zdecydowały się poprzeć budowę, bo nie ma pomieszczeń dla celów ogólnospołecznych. Na tym placu część mieszkańców stawia samochody. Ci nie chcieliby tego budynku. Część tego placu będzie udostępniona na parking dla mieszkańców dotychczasowego bloku – uspokaja Dziedzic.
– Mieszkańcy po dotychczasowych doświadczeniach nie uwierzą już w żadne obietnice. Musi być czarno na białym, czyli uchwała rady miasta, że zostaną spełnione nasze postulaty – mówi Stanisław Pawiński.
Halina Czarnecka
Stanisław Pawiński: – Zażądałem wglądu do projektu bloku. I co zobaczyłem? Zamiast dwóch – trzy piętra
Fot. HCz


