Rowerzyści - na wiadukt

Nowa stacja PKP Legionowo na ukończeniu. Powstały już nowe piękne perony, przejście podziemne i winda dla niepełnosprawnych. Tylko o rowerzystach jakoś zapomniano. – Młodzież nie będzie zjeżdżała po podjazdach, będzie bezpieczniej – próbują się pocieszać kolejarze

– Zmierzyłem nowe windy, nie wcisnę się do nich z rowerem, a podjazdów na schodach też nie widziałem – zaalarmował nas Czytelnik z Piasków pan Jerzy Kantor.
Na stacji Legionowo uwija się ekipa robotników, prowadzących dla PKP Polskich Linii Kolejowych przebudowę stacji. To część modernizacja całej linii Warszawa–Gdańsk. Okazuje się, że świeżo zbudowane szyby na windy są małe, a podjazdów dla wózków i rowerów na schodach w przejściu podziemnym po prostu nie ma. I nie będzie.
Dzwonimy do kierownika tego odcinka przebudowy Karola Pyszyńskiego.
– Windy są dla osób niepełnosprawnych z opiekunem, rower nie wejdzie, chyba że pionowo – przyznaje.
Dlaczego nie ma podjazdów dla wózków i rowerów na schodach?
– Nie było ich w projekcie – wyjaśnia Pyszyński.
Dodaje, że na innych stacjach, gdzie zjazdy ze schodów zamontowano, zdarza się, że młodzi rowerzyści pędem zjeżdżają w dół, dla adrenaliny. Brak podjazdów, próbuje pocieszać kierownik, podniesie bezpieczeństwo użytkowników podziemnego przejścia.
Wszystkim, którzy chcą przejść przez tory z rowerem Karol Pyszyński radzi korzystać z pobliskiego wiaduktu na ul. Warszawskiej. To jednak bardzo duże utrudnienie w komunikacji między osiedlem Piaski a centrum Legionowa. W mieście bardzo wielu ludzi, również starszych, porusza się po ulicach rowerami. Nie będą w stanie znosić i wnosić rowerów po schodach. Czy przez brak wyobraźni projektanta i brak zainteresowania władz miasta mają codziennie nadkładać drogi albo narażać życie przechodząc przez tory na dziko?
– Prace na stacji trwają, zmiany są jeszcze możliwe – mówi po chwili zastanowienia kierownik.
Ale o dobudowę zjazdów musiałyby wystąpić władze Legionowa. Jerzy Kantor również o tym pomyślał. Kilka dni po tym, jak skontaktował się z naszą redakcją odezwał się do radnego z Piasków Józefa Dziedzica (Nasze Miasto Nasze Sprawy). Dziedzic obiecał zainteresować sprawą prezydenta.
– Dziś będę o tym rozmawiał z prezydentem Smogorzewskim – obiecał nam 1 września radny.
Tymczasem prace na stacji są już bardzo zaawansowane. Ostateczne ich zakończenie kolejarze przewidują w przyszłym roku. Na czerwiec 2010 zaplanowano odbiory techniczne.

Tomasz Elbanowski

Zdjęcie: Podziemne przejście jest już gotowe. Przejazdu dla rowerów nie przewidziano

Fot. E.T.