I komu tu się dobrać do...
Przejazdy kolejowe w Legionowie są niedrożne, korki dają się we znaki mieszkańcom. Szanse na poprawę są niewielkie, pociągów i samochodów przybędzie, przepraw raczej nie
Sygnałem do zajęcia się sprawą wiecznych korków na przejazdach przez tory kolejowe w Legionowie stał się list jednego z mieszkańców podpisującego się „Oldmobil”:
„Piszę tego maila jako kierowca, jako ojciec, mieszkaniec „za torami” i pracownik z Legionowa. Określenie „podatnik” jest zbędne (...) Chodzi mianowicie o przejazd kolejowy przy ul. Polnej–Kwiatowej. Szanowni Państwo, na określenie wzburzony czy zbulwersowany, sam krzywię się z niesmakiem. Jestem po prostu wk...ny, zły jak dzik! – napisał nasz Czytelnik.
Przejazd niespełnionych nadziei
W liście „Oldmobila” czytamy o wiecznych korkach na drodze krajowej nr 61, spotęgowanych jeszcze przez modernizację i budowę nowego wiaduktu oraz o alternatywie dla mieszkańców Legionowa, jaką był przejazd kolejowy na Bukowcu. Gdy przejazd również został poddany przebudowie, aby dostać się z Bukowca do centrum Legionowa niejednokrotnie trzeba było stracić 40 minut albo i godzinę. Nic więc dziwnego, że po jego otwarciu mieszkańcy byli szczęśliwi. Kolejne dni przyniosły jednak ostudzenie zachwytów, potem rozczarowanie, dalej pojawiła złość.
Jeden zdąży, drugi nie
Stary przejazd otwarty był bowiem częściej niż nowy. Teraz szlaban jest zamykany kilka minut przed przyjazdem pociągu.
„Kiedyś, gdy przed ósmą podjechałem pod szlaban z dzieckiem w drodze do szkoły, nie musiałem się martwić, że dziecko nie zdąży na pierwszą lekcję. Teraz spóźnienie mamy jak w banku. Kolejki do przejazdu rano nierzadko sięgają daleko za ulicę Słoneczną. To samo jest w ciągu dnia. Korek z jednej i drugiej strony. Zaczyna się przed Słoneczną i kończy daleko za Przemysłową” – pisze „Oldmobil”.
Ze swojej strony możemy dodać, że koszmarne korki panują nie tylko przejeździe na Bukowcu i na drodze krajowej nr 61, podobna sytuacja jest na Przystanku. Przeprawa w ciągu ulic Parkowa–Wyszyskiego blokuje się także codziennie, a kolejka samochodów często sięga z jednej strony ulicy Jagiellońskiej, a z drugiej Bandurskiego.
Lepiej nie będzie
Tak więc wszystkie główne przejazdy przez tory linii kolejowej Warszawa–Gdynia w Legionowie są już dziś niedrożne. Trudno liczyć na to, że będzie lepiej: liczba samochodów raczej nie zmaleje, a po uruchomieniu szybkiej kolei miejskiej (SKM) i lotniska w Modlinie częstotliwość kursowania pociągów może wielokrotnie wzrosnąć. Tak więc pokonać tory kolejowe może być jeszcze trudniej. Nie dziwi nas więc apel naszego Czytelnika: „Szanowna Redakcjo. Bardzo proszę, domagam się, wzywam... dobierzcie się komu trzeba do wiecie czego. Przecież to jest paranoja! Mamy XXI wiek.”
Co nas czeka?
W tej chwili wiadomo, że w Legionowie mają działać 3 przejazdy kolejowe: istniejący w ciągu ulic Polna–Kwiatowa, wiadukt w ciągu drogi krajowej nr 61 oraz nowy tunel w ciągu ulic Krakowskiej i Al. Róż. Za to obecnie istniejący przejazd na Parkowej miałby być zlikwidowany i zastąpiony przez przejście podziemne dla pieszych. Polskie Linie Kolejowe zobowiązane są bowiem tylko do utrzymania takiej samej ilości istniejących przepraw, natomiast planowaniem i realizacją nowych powinny zająć się władze samorządowe.
Niestety, mimo zadanych pytań, do chwili zamknięcia obecnego numeru TiO nie otrzymaliśmy odpowiedzi z PKP PLK o terminach rozpoczęcia budowy poszczególnych przejazdów i ich oddania do użytku. Nutkę nadziei dała nam za to wypowiedź wicestarosty Janusz Kubickiego, który stwierdził, że sprawa likwidacji przejazdu w ciągu Parkowa–Wyszyńskiego nie została jeszcze przesądzona.
Jerzy Dąbczak
Zdjęcie: Na Bukowcu sznury aut stoją i z jednej, i drugiej strony szlabanu. Zaczynają się przed Słoneczną i kończą daleko za Przemysłową
Fot. Katarzyna Łoś


